Bohater i smok
Bohaterski Bohater Boahatyrowicz właśnie pokonał smoka. Otarł pot z czoła, starł smoczą krew z miecza i rozejrzał się dookoła coby następny bohaterski czyn dokonać. Ale smoków już nie było żadnych, bo albo usieczone i rozczłonkowane, albo też uciekły do innych bajek, gdzie nie grasował Bohaterski Bohater Bohatyrowicz ze swoim mieczem.
Siadł tedy Bohaterski Bohater na smoczym truchle i zamyślił się głęboko.
- Nie ma smoków, nie ma dziewic, bo smoki zdążyły je wszystkie zjeść, na nic mi się zdały moje bohaterskie czyny - rozmyślał smętnie.
Wtem ukazał mu się duch pokonanego właśnie smoka. Ten puścił paszczą kółeczko z dymu i popatrzył na niego ironicznie.
- Ech, ty głupku. Nie wiesz, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu? A trzeba było z nami współpracować, część starych i schorowanych smoków byś mógł sobie wybić a co do dziewic, zawsze można się było jakoś dogadać, ze dwie sztuki bym ci odstąpił. Tak tedy wiedz, że najważniejszy jest dialog a nie rozwiązania siłowe.
Nara zią!
Komentarze (11)
Świetne, przywołało mi na myśl film "Ostatni Smok"(?), gdzie głos dla smoka podkładał Sean Connery – rycerz dogadał się ze smokiem i razem odprawiali teatr, że niby rycerz zabija smoka, wszyscy się cieszą, zarabia kasę i idą dalej, do innego księstwa, zabić smoka XD Świetnie napisałaś, morał przedni, ponadczasowy, 5. Twoje teksty lubię najbardziej, jeżeli chodzi o podtekst pod płaszczykiem humoru.
Pod tym względem nie ma na opowi.pl nikogo tako oryginalnego :)
*napisałeś!!! szybko pisałem
Neurotyk ooo dzięki ;)
Nie wiem, czy kiedy ostatni raz to czytałam zostawiałam ocenę. Na wszelki wypadek zostawię ją teraz : ) 5
Też nie pamiętam ale do ocen nie przywiązuję wagi. Dzieki An ;)
Tak, dialog jest potrzebny :)
Jak się zastanowić to masz rację. 5
Archeolog z Ciebie XD
Dzięki
Boahatyrowicz właśnie pokonał smoka - Bohatyrowicz*
Krótkie, ale za to z przekazem :)
Taa... też wyznaję zasadę, że dialog przede wszystkim, choć akurat w moim przypadku z różnym skutkiem xD
Krótkie i durne. Nie jestem zachwycony tymi moimi starymi tekstami, prawd e mówiąc, deko się rumienię ze wstydu, że kiedyś uznawałem to za bardzo dobre
Nuncjusz to akurat normalne, ja swoich też nie mogę czytać, bo mnie mroczy z żenady. Ale to podobno git objaw, o rozwoju świadczy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania