Dzięki wielkie za powrót do Braci Wilków. Jak wiesz, ja uwielbiam takie klimaty. Ten odcinek tak samo dobry, jak ostatnie które czytałem. Wielki szacunek za pomysł i za klimat. Rzadko kto teraz pisze w takich staropolskich klimatach. Bedę czekał z utęsknieniem na następne części. Dla mnie 6 + co najmniej.
Nazareth Kiedy czytam twoje teksty poprzypominają mi się podobne starych asów takich jak Korkozowicz, Strumski itd., a to jest oznaka tego, że twoje teksty czyta się z równym zaciekawieniem i wcale od tamtych nie odbiegają jakością.
Bardzo mi się podoba ;) Mam wrażenie, że jest bardziej obrazowe niż ostatnio, widziałam oczyma wyobraźni całą akcję. Szkoda, że za krótkie, ale dobrze zostawić niedosyt. Gadzie.
Witam,
Świetny tekst, napisany fajnym stylem z użyciem ciekawego, pasującego do opisywanych czasów, słownictwem. Super.
W wolnej chwili przelecę pozostałe części.
Pozdr
Nazareth a propos wcześniejszych części: nie ma jednoznacznej kolejności który jest początkiem i cd...
Od której cz. zacząć, żeby było - "od początku" i potem w jakiej kolejności czytać, żeby było "po kolei"?
Bracia Wilcy - Pieniacz cz.1
Bracia Wilcy rozdział 1 (Fikcja Historyczna)
a może jeszcze któryś inny?
Agnieszka Gu to są dwa autonomiczne opowiadania. Jeśli tylko zaczniesz od części pierwszej lub rozdziału pierwszego to będzie dobrze ;) nie ważne czy to będzie "pieniacz" czy opowiadanie bez tytułu.
ostrężyna :) - Ja też tak mówię, co często spotyka się z protestem lub pytaniem: co to?
,,Miestwin zachował jednak rozsądek '' - tutaj wywaliłabym imię chłopaka, bo cały czas o nim jest mowa, a tym samym pozbyłabym się powtórzenia
Trudna misja dla młodego chłopaka i daleka droga. Ja, będąc na jego miejscu, już zaczęłabym powtarzać te miary i odległości i na sto % martwiłabym się, czy aby na pewno jutro będzie słoneczna pogoda :(
Klimat i fabuła - super :) Idę dalej :) 5 :)
Dzięki za komentarz i radę. Uśmiechnąłem się czytając komentarz, bo miałaś absolutną rację, że Miestwin powinien jak najszybciej zacząć powtarzać sobie wytyczne ojca :D
Przybywam z odmętów pitolenia, haha.
"„Wieleci!” przemknęło mu przez głowę i jego małe serduszko zaczęło trzepotać w piersi jak spłoszony ptak." - to ładne. Proste, ale ładne.
"Chłopak przebiegł już przez bramę, widział kobiety ciągnące do domów małe dzieci i wojów wybiegających z koszar, w pośpiechu dociągających pasy z orężem i poprawiających zbroje." - świetne. Proste zdane, ale tak strasznie działa na wyobraźnię. Aż ma się przed oczami całą atmosferę panującą w całym grodzie.
"Gdy tylko ujrzeli, że to on wszczął alarm, natychmiast przypadli do niego. " - tu tak pomyślałam, że można by jakoś spróbować sie pozbyć drugiego zaimka, może? Bo pierwszy jest niezbędny i dobrze leży. Niestety trzeba zmienić nieco konstrukcję zdania, bo się tego drugiego pana pozbyć. Nie wiem, czy warto w sumie.
"Trudno było mu dobyć głosu gdyż usta i gardło wyschły mu bardziej niż spieczona skwarem ziemia. Przydarzało mu się to zawsze gdy czymś się mocno denerwował." - tu bym się jednego 'mu' pozbyła, bo jest powtórzenie
No i w sumie się skończyło. Fajny fragment, zaczynasz widzę z grubej rury. Pierwszy rozdział i od razu napastnicy nacierają. Wartka akcja, a młody poleciał po pomoc. Ach, no i podobał mi się opis panującego skwaru. Robi fajny klimat na wstępie.
To tyle chyba. Rozdzialik krótki, więc ciężko coś powiedzieć więcej. Rzucę okiem dalej ;)
Dziękuję Ci za te niespodziewane odwiedziny, Kim. To są wszystko, króciutkie rozdziały i wersja również, na poły robocza, tak mi to jakoś ostatnimi czasy wychodzi. Tym bardziej, wdzięczny jestem za zmiany jakie zaproponowałaś. Ciężko jest czasem takie niuanse wypatrzyć samemu :)
Wiem, Naz. To okropne, ale nasze mózg czasem są takie tępe. Ja ciągle robię jakieś kretyńskie błędy, a jak ludzie mi to pokazują w komentarzach, to aż się za głowę łapię. :) Spoko, polecam się. Pozdrówka.
Komentarze (21)
Dzięki wielkie za powrót do Braci Wilków. Jak wiesz, ja uwielbiam takie klimaty. Ten odcinek tak samo dobry, jak ostatnie które czytałem. Wielki szacunek za pomysł i za klimat. Rzadko kto teraz pisze w takich staropolskich klimatach. Bedę czekał z utęsknieniem na następne części. Dla mnie 6 + co najmniej.
To ja dziękuję, że czytasz i komentujesz. Cieszę się, że puki co trzyma poziom. Zobaczymy co będzie dalej, tym razem "zmyślam" na gorąco :)
Nazareth Kiedy czytam twoje teksty poprzypominają mi się podobne starych asów takich jak Korkozowicz, Strumski itd., a to jest oznaka tego, że twoje teksty czyta się z równym zaciekawieniem i wcale od tamtych nie odbiegają jakością.
Niezłe opowiadanie, takie klimaty właśnie lubię
Miło mi.
Możesz się ze mną skontaktować na gg lub Skype, bo miałbym dla ciebie pewną ofertę współpracy;)
Nie mogę... nie mam gg, ani Twojego skypa ;) Napisz mi maila, adres jest u mnie na profilu.
Bardzo mi się podoba ;) Mam wrażenie, że jest bardziej obrazowe niż ostatnio, widziałam oczyma wyobraźni całą akcję. Szkoda, że za krótkie, ale dobrze zostawić niedosyt. Gadzie.
Witam,
Świetny tekst, napisany fajnym stylem z użyciem ciekawego, pasującego do opisywanych czasów, słownictwem. Super.
W wolnej chwili przelecę pozostałe części.
Pozdr
Dzięki, miło mi. Jeśli masz ochotę czytać, to polecam te wcześniejsze, skończone już części.
Nazareth a propos wcześniejszych części: nie ma jednoznacznej kolejności który jest początkiem i cd...
Od której cz. zacząć, żeby było - "od początku" i potem w jakiej kolejności czytać, żeby było "po kolei"?
Bracia Wilcy - Pieniacz cz.1
Bracia Wilcy rozdział 1 (Fikcja Historyczna)
a może jeszcze któryś inny?
Agnieszka Gu to są dwa autonomiczne opowiadania. Jeśli tylko zaczniesz od części pierwszej lub rozdziału pierwszego to będzie dobrze ;) nie ważne czy to będzie "pieniacz" czy opowiadanie bez tytułu.
Nazareth ok dzięki
Bardzo lubię takie klimaty, bardzo mi pasuje to opowiadanie.
Miło mi.
ostrężyna :) - Ja też tak mówię, co często spotyka się z protestem lub pytaniem: co to?
,,Miestwin zachował jednak rozsądek '' - tutaj wywaliłabym imię chłopaka, bo cały czas o nim jest mowa, a tym samym pozbyłabym się powtórzenia
Trudna misja dla młodego chłopaka i daleka droga. Ja, będąc na jego miejscu, już zaczęłabym powtarzać te miary i odległości i na sto % martwiłabym się, czy aby na pewno jutro będzie słoneczna pogoda :(
Klimat i fabuła - super :) Idę dalej :) 5 :)
Dzięki za komentarz i radę. Uśmiechnąłem się czytając komentarz, bo miałaś absolutną rację, że Miestwin powinien jak najszybciej zacząć powtarzać sobie wytyczne ojca :D
Przybywam z odmętów pitolenia, haha.
"„Wieleci!” przemknęło mu przez głowę i jego małe serduszko zaczęło trzepotać w piersi jak spłoszony ptak." - to ładne. Proste, ale ładne.
"Chłopak przebiegł już przez bramę, widział kobiety ciągnące do domów małe dzieci i wojów wybiegających z koszar, w pośpiechu dociągających pasy z orężem i poprawiających zbroje." - świetne. Proste zdane, ale tak strasznie działa na wyobraźnię. Aż ma się przed oczami całą atmosferę panującą w całym grodzie.
"Gdy tylko ujrzeli, że to on wszczął alarm, natychmiast przypadli do niego. " - tu tak pomyślałam, że można by jakoś spróbować sie pozbyć drugiego zaimka, może? Bo pierwszy jest niezbędny i dobrze leży. Niestety trzeba zmienić nieco konstrukcję zdania, bo się tego drugiego pana pozbyć. Nie wiem, czy warto w sumie.
"Trudno było mu dobyć głosu gdyż usta i gardło wyschły mu bardziej niż spieczona skwarem ziemia. Przydarzało mu się to zawsze gdy czymś się mocno denerwował." - tu bym się jednego 'mu' pozbyła, bo jest powtórzenie
No i w sumie się skończyło. Fajny fragment, zaczynasz widzę z grubej rury. Pierwszy rozdział i od razu napastnicy nacierają. Wartka akcja, a młody poleciał po pomoc. Ach, no i podobał mi się opis panującego skwaru. Robi fajny klimat na wstępie.
To tyle chyba. Rozdzialik krótki, więc ciężko coś powiedzieć więcej. Rzucę okiem dalej ;)
Dziękuję Ci za te niespodziewane odwiedziny, Kim. To są wszystko, króciutkie rozdziały i wersja również, na poły robocza, tak mi to jakoś ostatnimi czasy wychodzi. Tym bardziej, wdzięczny jestem za zmiany jakie zaproponowałaś. Ciężko jest czasem takie niuanse wypatrzyć samemu :)
Wiem, Naz. To okropne, ale nasze mózg czasem są takie tępe. Ja ciągle robię jakieś kretyńskie błędy, a jak ludzie mi to pokazują w komentarzach, to aż się za głowę łapię. :) Spoko, polecam się. Pozdrówka.
Czytało się przyjemnie. Zaciekawiło mnie, jest klimat. 4 :) Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania