Chińskie noże
Wzięłam do ręki chiński nóż porcelanowy
i delikatnie nacięłam nim Twój opuszek.
Później przejechałam ostrzem po Twojej ręce
i tak rysowałam po całym Twoim ciele.
Ładnie Ci było w tej siateczce
czerwonych strumieni i rzek.
Z krwawą łzą Ci do twarzy.
Następnie zaczęłam obcinać Twoje palce,
dziesięć u rąk i dziesięć u stóp,
powoli Cię ćwiartowałam na równe kawałki.
Twoje ucho potoczyło się po podłodze,
dokładnie w przeciwnym kierunku
niż to, które pierwsze obcięłam.
Dźgnęłam Cię nożem w oko;
wypłynęło, najpierw jedno, później drugie.
I tam gdzie ostrze wbiłam,
tam tryskał gorący strumień.
Mam nadzieję, że bawiłeś się
równie dobrze jak ja;
w końcu to Ty powiedziałeś:
"Nie ma to jak chińskie noże."
Komentarze (18)
Jaka piękna makabra! Tak, nie ma to jak chińskie noże. 5 :)
Dziękuję pięknie ;)
"obcibać" - obcinać*
Ależ krwawą masakrę stworzyłaś :) ale rzeczywiście chciałoby się często użyć tych chińskich noży. 5:)
Dzięki wielkie candy. :D
Lotta, od razu widać, że jesteśmy siostrami... :* 5
Oczywiście sis. ;* Dzięki. ❤
Zacny wiersz, naprawdę zacny :) 5
Ooo, miło że wpadłeś, jeszcze z komplementem. Dziękuję. ;D
Kill Bill :p :) pięteczka :)
Dziękuję pięknie Ritha. :)
kill Loteczka, makabra, 5 :) nie ma to jak chińskie noże :)
Dziękuję ślicznie Karolko. ;D
Aż oczy otworzyłam ze zdumienia. Dosyć przerażające to było. Lepiej żeby nikt nie dawał Ci noża do ręki : ) 5
Ja bym przecież muchy nie skrzywdziła... ^ ^ Dziękuję pięknie. :D
Zaczynam się bać, Lotto. :D
Zostawiam 5. :D
Chyba nie mnie Łowczyni? Dziękuję bardzo ;D
Nie spodziewałam się, że do końca będziesz brnąć w ten nastrój grozy. Przerażający wiersz, nie ma co :D Zostawiam 5.
Dziękuję Ci Rasiu ;) czyli lekkie zaskoczenie jednak było ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania