Cisza od pozostałych
w lesie gniją liście.
możesz schować kilka do kieszeni,
to nie jest przestępstwo/
doznaję olśnienia, gdy je widzę.
przypominam sobie wiersze,
szaleją w mojej głowie.
wiersze, wierszunie – wyznania,
które zachowałam dla siebie.
bo gdy spoglądam na los liści,
oddala się życie, miłość.
wiersz i ja, wirują w nas myśli.
zaklinam słowa.
to głębina, z której nie można uciec.
hipotetycznie odpływam i szlag mnie trafia.
nie mogę ułożyć stosu,
podpalić tych wszystkich liści,
które dziś tworzą czarną głębię.
Następne części: Cisza jest ułomna Cisza nad łąkami
Komentarze (7)
Nie wiem, jakoś nie podobają mi się te gnijace liście i za cholerę nie wiem po co je wkładać do kieszeni...pozniej porownanie tych liści do wierszy w głowie.
Nie kupuję tego.
trudno, serdeczności
trochę przegadałaś ;-)
oj tam nie zawsze musi być idealnie :))
"smutne, ponieważ są martwe.". Nikt ani nic nie jest smutne tylko dlatego ze jest martwe. Jakos mnie tym wierszem nie przekonałaś. Strasznie rozgadany.
Przepraszam, ale nie podoba mi się
Ciekawy wiersz i porównanie do martwych liści :) Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania