CYKL - O zwierzątkach - Słoniątko (powtórka)
*krótki tekst o nadinterpretacji przepisów*
Afrykańskie słońce paliło niemiłosiernie. Słoniątko weszło na pagórek i spojrzało ze zdziwieniem na tańczącą parę. Dziewczyna i chłopak poruszali się w rytm muzyki płynącej ze stojącego na trawie odtwarzacza. Byli tak zafascynowani dźwiękiem i pochłonięci tańcem, że nie dostrzegli nadjeżdżającego radiowozu. Dopiero kiedy samochód się zatrzymał i jeden z funkcjonariuszy wyciągnął wydający przenikliwe piski megafon, para odwróciła wzrok w ich stronę.
– Ręce na kark. Nie ruszać się.
Drugi z policjantów wyskoczył z pojazdu i skuł kajdankami zaskoczoną parę młodych ludzi.
– Jesteście aresztowani za znęcanie się nad zwierzętami. Wszystko, co od tej chwili powiecie, może być użyte przeciwko wam.
Słoniątko skubnęło trąbą kilka liści z rosnącego w pobliżu krzewu i powoli odeszło.
P.S. Kolejne stare mini-opowiadanko, które umieszczam powtórnie po dwóch latach nieobecności na opowi.
Komentarze (3)
Opowi z dużej litery, panie Weno. Tak na przyszłość. No tak, za dużo wolności jak zwykle ludziom szkodzi. 5
Szkoda, że nie poleciałeś z tym tematem dalej - no bo dla mnie, to dopiero zaczyna się ciekawa fabuła, którą można byłoby efektywnie wykorzystać odnośnie adekwatnego przekazu, a tak to tylko "burza mózgów". Pozdrowionka. ;)
Słoniątko zawsze kojarzy mi się z przerośniętymi uszami, choć nie jest tak w rzeczywistości. Pewnie dlatego usłyszało muzykę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania