CYKL - O zwierzątkach - Wróbel
– No uderz mnie kurwa, uderz – krzyczał Zaręba. – Myślisz, że się ciebie boję?
Napastnik nic sobie z tego nie robiąc, wciąż nacierał.
Piotr Zaręba był mierzącym prawie dwa metry graczem drużyny rugby „Znicz” Wręgły. Atakujący wciąż sprawiał, że Zaręba był zmuszony się cofać. W dole słyszał przejeżdżające pociągi. Nagle jeden z nich się zatrzymał. Wysiadła z niego Grona Walkiewicz-Hanz, prezydent Wręgieł.
– Co pan wychabia, panie Zachęba? – krzyknęła spoglądając w górę.
– Niech pani go weźmie, niech pani go ode mnie weźmie.
Pani prezydent wskoczyła zwinnie na wiadukt, wspięła się po metalowych prętach i po chwili była na wiadukcie. Jednym szybkim ruchem zmiażdżyła wróbla nacierającego na Zarębę.
– Ma pani mój głos, ma pani mój glos królowo! – krzyczał klęcząc wzruszony mężczyzna.
* Z cyklu: „O zwierzątkach”. Miniaturka o tym jak ptaki mają wpływ na wyniki wyborów.
Komentarze (7)
Przeczytała ale dziwne. Takie mam odczucie. Ode mnie 2
*przeczytałam
Zgadzam się z Prue, dziwne to.
"Cofać się do tyłu" ... No faktycznie, dziwne.
Te krótkie opowiadanka mają właśnie takie być. Dziwne, nie do końca zrozumiałe. Każdy może je interpretować dowolnie. Pozdrawiam :)
Mierzyłem się z nimi - nie mój klimat, ale może po prostu nie ogarniam :)
Dobrze, że to nie był albatros, bo musiał by całą kampanię wyborczą przygotować. Fajne, dam 4 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania