Poprzednie części: dialog na dwa krzesła pomiędzy
dialog z czapką na mrozie
można by ze sobą rozmawiać
jak się czujesz i czy wszystko...
u ciebie - poziom troski może być
rosnącym znakiem zapytania pod wpływem
zapotrzebowania na ciepło a zima
może nagwizdać w szalik nim spłynie
zatem jak się czujesz w apogeum
mrozów i czy u ciebie... w piecu huczy
w uszach wiatr a w kominie poezja
pod tytułem ja i ja - czyli my
w retorycznej figurze z jedną czapką
można by dodać drugi głos który zapyta
zanim odpowie co u ciebie i czy słychać...
Następne części: dialog z kawą który zmienia coś dialog nie całkiem dojrzały
Komentarze (23)
Ha ha ,przypomniało mi się jak zwróciłam Księdzu uwagę że chodzi bez czapki.i że go przewieje ,,nie przewieje " odpalił i miał rację wszak ktoś wyżej czuwa nad nim., czego ja nigdy w życiu nie powinnam podważać ..czasem mam jęzor niewyparzony ale to wszystko z troski wynikało wtedy.
A ja raz widziałem księdza w czapce. Mam rozumieć, że Pan Bóg go opuścił?
Grisza nie i nie łap mnie za słówka
/Wyrażenie „na złość babci nie założę czapki, odmrożę sobie uszy” to potoczne powiedzenie, które odnosi się do bezsensownego i szkodliwego postępowania/
🧙
Miał tylko parę kroków tak właściwie to tyle co obejść kościół do koła, byliśmy ekipą pracująca przy grabieniu liści a on zawsze przyjdzie zobaczyć jak pracę postępiją.Strasznie wtedy wiało i chłodno było...sama potem zgubiłam swoją czapkę i znalazł mi ją dopiero kolega.
No, ciekawie piszesz, cóż kilka komentarzy jakby od czapy, ale nieważne, ważne, że tekst dobry.
Odnośnie figur i pytania ,tak słychać! Szach i Mat jeśli jest na względzie pierwsze ,,Shema Izrael" iść za głosem to jakby już stać z założenia na pozycji wygranej :-)
najmniejsza O co ty mnie pytasz, nie rozumiem?
Lotos Ciebie? Ja odnoszę się jedynie do treści utwory.
Utworu*
najmniejsza A, rozumiem, tylko zapalił mi się dzwonek na czerwono i wyskoczyłaś mi ty.
Dzieki, Lotos. Pozdro:)
Dla autorki a pro po mrozu :-))
https://youtu.be/nITt0seZzGg?feature=shared
Dzięki:)
Wiersz niczym szkic rozmowy, która nigdy się nie odbyła. Dobrze oddaje atmosferę chłodu nie tylko fizycznego ale i emocjonalnego:) miłego piątku
Najbliżej trafiłaś. :) dziękuję, Ewa:)
Trochę przewrotny ten dialog, jakby z samym sobą... z jednej strony pytania, z drugiej lekceważenie zimna, na poprawę samopoczucia; taki sposób na rozwiązywanie problemów, jeśli coś zbagatelizujemy, traci na znaczeniu
''zima
może nagwizdać w szalik nim spłynie''
Grafka, to dialog, hmm, jednostronny. Uczestnicy: jeden pyta z troską "jak się czujesz, czy mogę wesprzeć, pomóc?" Troska drugiego człowieka "ociepla" w najgorszy mróz. Nie padają pytania zwrotne. Drugi uczestnik dialogu przyjmuje troskę, ale sam nawet nie zapyta: "a jak ty się miewasz?"
Otwartość na ludzi, empatia, kontra obojętność i egotyzm, egocentryzm .
I to ostatnie pytanie, które mogłoby paść: "czy (w ogóle coś) słychać (u ciebie). Czy żyjesz? - jedni są ludźmi wrażliwymi, empatycznymi, inni "mają wywalone" na ludzi wokół.
Nie bardzo umiem wyjaśniać... Ale może trochę odkryłam to, co mi "pisało " ten tekst.
Pozdro
TseCylia, właśnie o tym napisałam, ze jednostronny...
Grafomanka oki, dzięki:)
TseCylia, tylko poszłam trochę dalej i uznałam, a może chciałam wyczytać, że pierwszej osobie tak bardzo nie zależy na zdaniu tej drugiej, na jej trosce, bo poradzi sobie bez tego. Nie wiem, ale mi się kojarzyło z siłą wewnętrzną...
Grafomanka niekoniecznie. Ale bardzo fajnie fozkminilaś.
Fajnego popołudnia
*rozkminilas
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania