Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny 2 rozdział I "Kolumbia"
(Opowiadanie wchodzi w skład Bordo Literary Universe)
Nieopodal Bogoty, Kolumbia
Jose Santiago y Rodriguez szedł właśnie na spotkanie z szefem kartelu - Moralesem.
- Te vi hoy - powiedział Jose
- Y al instante me saltó el pulso. - odrzekł Morales
- ?
- Hoy, el mundo entero se volvió loco y giró. Y sigues siendo pequeña conmigo y me gusta.
Morales wręczył Rodriguezowi 100 000 kolumbijskich pesos.
- Un beso con lengua! - ucieszył się Rodriguez.
Morales wyciągnął pistolet i zabił Rodrigueza strzałem w głowę. Później wstał, zapalił cygaro niczym Fidel Castro, a potem poszedł do magazynu z paczkami, w których mieściły się tony kokainy.
Tymczasem w Polsce.
Pietrucha właśnie przygotowywał sushi dla swojej siostrzenicy Barbary.
Podczas krojenia liści nori zaciął się.
- Kurwa mać! Mówiłem, żeby kupić w jebanej biedrze, że taniej będzie, ale kurwa ty się uparłaś!
- Dooooobra, zamknij mordę, stary zgredzie. - odparła Barbara.
Zadzwonił dzwonek do drzwi i Pietrucha poleciał otworzyć. To była Nina.
- Kapuchę odjebali! - krzyknęła
- Kto?
- Jacyś latynosi.
Pietrucha założył na głowę sombrero i przykleił sobie wąsa.
- Wtopię się w tłum i zakurwię tego chuja, który to zrobił.
Nagle nad ich dom nadleciał helikopter Moralesa, który wystrzelił w jego kierunku dwie rakiety.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA KURWAAAAAAAAAAAA- wrzeszczał Pietrucha.
Ciąg dalszy nastąpi
Komentarze (15)
Taaa, unikaj słońca.
Eeee nie rozumiem
Tomek Bordo, bo nie unikasz
Canulas ale czemu mam unikać tego słońca?
Literatura przez duże G.
Ale uśmiechnąłem się dziś. Masz u mnie plusa.
Nie mogę tego inaczej opisać, jak zlepek kilku zdań i nieprawdopodobnych wydarzeń. Ciekawi mnie, czy autor zna na tyle ów inny język, by go tu przedstawiać. Ja nie zaryzykowałbym internetowym tłumaczeniem, czy też swoją niepełną wiedzą. Cały czas piszesz o innowacji, ja tu takowej nie widzę. Żadnego wspaniałego stylu, realistycznych porównań, czy innej wyróżniającej się rzeczy. Wiesz już dawno wyszliśmy z epoki kamienia, samo tworzenie jakiś zdań nie wystarczy, by nazwać to innowacją. Można powiedzieć wiele o pewnych użytkownikach z tego portalu, których ja imieniem nie będę wymieniał, jednakże ich teksty chociaż przypominają rozdziały. U ciebie nawet podstaw brak, Miałem siedzieć cicho, ale nie potrafię, czytając kolejny twój twór. Nie da się zbudować wspaniałego i różnorodnego domu, nie opierając go na postawach. Reszta niech będzie, jak chcesz, ale fundamenty pozostają niezmienne. Nadal dobrze ci życzę, mimo twego uporu, ciągnięcia tej farsy dalej. Wprawdzie moje zdanie nie wiele się liczy, jednak jest jednym z licznych podobnych. To jest ostatni mój komentarz, chcesz to pisz i skończ na tej drodze, jednak w oczach wielu będziesz tylko trollem z klapkami na oczach. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
chociaż masz jeden plus, jeśli chodzi o odpowiednie zaproszenie, jednak wpadając do kogoś, prócz niego, dobra kultura wymaga zapoznanie się z daniami gospodarza.
"To jest ostatni mój komentarz"
Ale ja nawet polubiłem recenzje twoje i Canulasa oraz dużą aktywność w komentarzach.
A jak nikt nie komentuje to jest mi smutno
Tomek Bordo jeśli nie jesteś trollem, to odezwij się na lolu, pomogę ci coś stworzyć z tego uniwersum. Z marg już pisałem i wyszło całkiem całkiem. Jeśli jednak nie chcesz zmian i pomocy, trwając w maskę trolla, zignoruj ten komentarz. Uważam, że każdy popełnia błędy i zasługuje na szansę, jeśli oczywiście sam tego będzie pragnął. To moja jedyna i ostatnia propozycja.
krajew34 no to przyjmuję tą propozycję.
Tomek Bordo https://lol24.com/profil/krajew34 napisz mi wiadomość
Napisałem
ciąg dalszy nastąpi... czego zapytam? Tomku, a radzę zimny okład 1
knot
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania