Dobry pasterz
Dobrego owce miały pasterza,
który soczystą trawą je pasał,
gdy ku schyłkowi dzionek już zmierzał,
czuwał tuż przy nich w leśnych szałasach.
*
Był im latarnią wśród sztormów srogich,
na każdą jedną spóźnioną czekał,
dbał, by nie zeszły z bezpiecznej drogi,
i żeby żadna nie spadła w przepaść.
*
Do życiodajnych wodził je źródeł,
gdzie brzask triumfował nad nocy mocą,
by po codziennej pracy i trudzie,
w cieniu oazy mogły wypocząć.
*
Gdy posiwiały liście na drzewach,
chmury się barwą oblekły siną,
wtedy zachował się tak, jak trzeba,
poszedł wraz z nimi i za nie zginął.
*
Pamięci księdza Wacława Zienkowskiego urodzonego w Warszawie, proboszcza parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Rawie Mazowieckiej, który w proteście przeciwko uwięzieniu swoich parafian za pomoc więźniom pozostał dobrowolnie w hitlerowskim więzieniu, a po kilku miesiącach został zamordowany w niemieckim obozie zagłady Sachsenhausen pod Berlinem 5 sierpnia 1940 roku.
Komentarze (9)
Jezus gdy prosił o opiekę nad swoimi stadami, nie myślał i ludziach - lecz owcami 🤣
Zrobiono mordę jemu i matce
Ohydne rzeczy zwane – katolicyzmem 🆎
Ale nie potrafił
Wyobraźnia przerosła
Pragmatyzm
które zaganiają barany i owieczki
tam gdzie on chce. bez piesków byłby nikim.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania