Dom na końcu świata - Co robiłbym
Nie wiem gdzie by się znajdował, ale pewnie gdzieś daleko, daleko… Na samym końcu świata, gdzie nie sięgnąłby niczyj wzrok…
Mógłbym chodzić tam nago całkowicie, nikt by mnie nie widział i śmiał bym się w niebogłosy, że jeszcze dalej, dalej chcę.
Mógłbym śpiewać tam głośno i nikt nie słyszał by mnie i tańczyć bym mógł, tańczyć, bo tak chcę!
I grałbym, i tańczył, i śpiewał. I wolnym bym był. Jak ptak.
Tylko gdzie?
Następne części: Dom na końcu świata - Gobelinowy starzec Dom na końcu świata
Komentarze (8)
Chm... "Tylko gdzie?" - też tego nie wiem.
Za ortografy jednak dostajesz ode mnie pstryka w nosa.
Przykro, ale mus taki.
Pstrykam "tam".
Zabijcie mnie, nie wiem czyje to, ale miało pewien urok : )
TeodorMaj. To na pewno jego.
Niestety nie moje. Nie zdążyłem napisać.
Aha, czyli to musi być...
Nieważne czyje. Byki ma, że tylko lać.
Takie a-tam, e-tam, o-tam.
Ja się zaśmiałam :)
ale podobało mi się :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania