Drabble - Kret
Tunel był długi, ciemny, pod wodą. Miażdżące przekonanie, że głębia jest korytem nad jeziorem nie pomagało jechać spokojnie. Łapał płytkie oddechy, tlen podziemny. Nowa fobia konduktora - utonie. Stare bilety, upchane na zapas wylatywały z jego kieszeni. Przepustki na nadzieje, że przeciek jest niemożliwy.
Nie wydał ich w okienku, na rozliczeniu ze sprzedaży, oszukał, że sprzedał w zamian wydawał karteczki z hasłami. "Podróż bez hamulców".
Siedział w ostatnim przedziale, zamykając oczy, wybierał daty na kasowniku. Ostatni bilet, będzie datą końcowej podróży. Obiecał sobie rzucić tą posadę, kret co nigdy nie widział światła, był wczoraj na skrawku papieru. Wydrukowany w pasie metra.
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-zaczynamy-w1959/
Komentarze (1)
Bardzo fajne stosłówek CHO👏👏🙂
Ja nawet tematu nie mam. Może przez całodzienny globus, nie wiem...
Gratulki talentu!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania