Drabble "Epitafium na dobranoc"
Bezsenności wielkie, przez owale toczy traktem upadku na wspak. Tnie ciemności odbity krążek po kubku. Wychylone stu-dni dno, stu lat.
Chłodu otrzeźwieniec włóczy się nad dachami. Kocią zalotnością łasi się ciemność o próżne bogactwo rozgwiazd na dnie skarbca komina.
Lewitacja przysiadła na krawędzi łóżka, unosi się pościel, poduszka wzdryga, kołysze rozespanie, nuci "Śpij zanim ci przywalę setnym baranem". W sąsiedniej kamienicy lunatyk pisze przed wyskoczeniem z kapci.
"Aniele ze stróżówki, kup na rano drożdżówki".
Kładzie na stoliku nocnym. "Dobranoc". Zwinięty rulon z mapą na drodze do nieba po mleko z pustą szklanką.
"Lelum baranum wielka wybawicielko snu, byłaś pocieszycielką".
Komentarze (5)
Średnia ocen: 1.0
Obawiam się że mamy do czynienia z bezrobotnym pełnoetatowcem...
Zostawiam 5😉
CHO, GRATULACJE. Pięknie pozdrawiam, za ucztę duchową dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania