Drabble: Latające buty
Mieszkanie jest małe. Gdy jem w kuchni i wyciągnę rękę przed siebie, przebywam jednocześnie w dwóch pomieszczeniach. W tym, w którym gotuję oraz w tym, w którym sram. Nie powinno ci być mnie żal, to tylko mała skarga. Często zamknięta w jednym siarczystym przekleństwie, które w kaskadzie podobnych traci na znaczeniu.
Nie mam prawa narzekać. Co prawda jest mi ciasno, ale mam latające buty. Biało niebieskie Air Jordany kupione za tyle, za ile dziadkowie tyrali w polu przez miesiące. Tylko wykładałem towar na półki.
W butach jest mi wygodnie, nie obcierają. Dobrze wyglądają. Daleko w nich znajdę, zanim będą znoszone.
Komentarze (7)
Czy to drabble ma na celu reklamę Nike? Bo głębszego przekazu tu nie ma.
50% "przekazu" jest w tekście, pozostałe 50% w czytelniku, nikogo czytania ze zrozumieniem nauczyć na siłę nie sposób.
Sponsorem tekstu jest firma Nike.
Dobre te drabble... mieszkanie "usrane", ale ważne, że butki są jak się patrzy. Takie czasy, że trzeba się pokazać, bo co koledzy pomyślą? Biorę te buty za symbol obłudy w jakiej tonie wielu młodych ludzi (nie tylko w sumie młodych). I to wspomnienie o dziadkach daje do myślenia. Kiedyś ludzie mieli inny system wartości...
Bardzo niepozorny tekst, który kryje w sobie dość sporo.
Pozdrawiam!
Dziękuję bardzo za komentarz, zgadza moim zdaniem żyjemy w kulturze pochlebnej narcyzmowi. Pozdrawiam!
A uwzględniłeś inflację?😉
A tak serio, ja też, mimo ciągłych sporów z "boomerami" (którzy jadą jak po łysej kobyle, nie próbując zrozumieć i faktycznie pomóc) często dostaję mindfucka na paradoksy współczesności.
Zadziwiające, jakie rzeczy jesteśmy w stanie tolerować za "odpowiednią" nagrodę (dopamina, heh...). Olać to, że życie w takim mieszkaniu (choć moglibyśmy coś z tym zrobić - drabble sugeruje mocno, że bohater może) wpływa na samopoczucie i ogólną jakość życia. No i...
"W butach jest mi wygodnie, nie obcierają. Dobrze wyglądają. Daleko w nich znajdę, zanim będą znoszone." - nie musimy kupować Airmaxów, żeby mieć buty spełniające te kryteria...
Jak na tak krótki i "trywialny" tekst bardzo daje do myślenia.
Pozdrawiam :)
Witam, z przyjemnością zanurkowałem w odmęty Internetu, oto czego się dowiedziałem. W roku 1985 przeciętne roczne wynagrodzenie: 240.060 zł, tj. 358,30$ (29,86$/m-c). W tym samym roku jordany męskie Air Jordan 1 “Chicago” kosztowały 65$. Cały rok pracy w pogoni za 5 parami butów, oczywiście piszę to z przymrużeniem oka. W obecnych czasach sam znam wielu, którzy nie zarabiając kokosów, pozwalają sobie na zakup butów, których cenna sugeruję, że powinny same wyprowadzać psa.
Dziękuję za komentarz, pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania