Jako właścicielka swojego brzucha, mam prawo decydować, co się w nim znajduje.
Tak, popieram aborcję.
Popieram prawo decydowania o swoim majątku. A nasze ciało jest na liście spisu inwentarza. Mam prawo decydować o swoim ciele i narządach po śmierci, ale nie mam prawa decyzji, co się w nim znajduje za życia.
Bo czy ktoś może mnie zmusić do kochania, wierności, czy seksu? Nie, ale zmuszają mnie (czyt. kobietę) do rodzenia niechcianych dzieci...
Wyjazdy na skrobanki do sąsiadów jest kompletną porażką. To nie są jednostkowe sytuacje. Poza tym podziemie również ma się dobrze.
Samo porównanie odstrzału dzików do aborcji jest bardzo kontrowersyjne, ale rozumiem zamysł.
Za całość bardzo na 5.
Anonim29.10.2019
À propos aborcji, chciałem tylko pokazać bezmyślne podążanie za wzorcami, bez osobistego przemyślenia. A sama decyzja niech należy sobie do kobiet. Tylko niech potem nie mówią, że były młode, głupie i nie wiedziały, co robiły. Oczywiście nie będę piętnował wszystkich zachowań wyniesionych z mody takich jak skoki na bungy czy hulajnoga, bo chyba nie o to chodzi, aby się po prostu czepiać. Chodzi mi o sprawy ważne. A aborcja taką jest.
Dzięki za wizytę i słowa.
Pozdrawiam.
A czy można wywalczyć, by można było dokonać aborcji sąsiada lub sąsiadki? Może trzeba walczyć o wolność miejsca zamieszkania i okolicy. Aborcja sąsiadów powinna pozostać w gestii sumienia człowieka. Co nie Asiak? Nikt nie zmusi mnie do mieszkania w okolicy, gdzie są sąsiedzi, których należy aborcjować. Czego nie widać, tego nie żal. A może by tak, jak już ma się dziecko w brzuszku, po prostu urodzić i oddać do adopcji? Czy nie jest to właściwsze rozwiązanie. W końcu jesteśmy ludźmi, a nie nieświadomymi potworami.
O swoim masz, ale nie o cudzym. Płód jest właścicielem swojego ciała. Atakiem na twoje ciało byłby zakaz antykoncepcji, ale tego nikt nie proponuje. A jeśli kochanek, matka, ojciec, koleżanka czy sam aborter zmusza dziewczynę do skrobanki do jest O.K. ?
Marek Adam Grabowski dopóki płód jest w moim brzuchu należy do mnie.
Po urodzeniu dziecka rodzice są odpowiedzialni za maleństwo, chyba że je porzucą.
Przed narodzinami dziecka okazuje się, że odpowiedzialna jest Władza i to ona ma pierwszeństwo decyzji.
Dlatego ważna jest Edukacja Seksualna dzieci. By np dziewczynki nie zachodziły w ciążę z kolegami w wieku 12 lat.
Najpierw edujacja, później cała reszta.
Amen.
Dzisiejszy świat to szczyt hipokryzji... Cóż się dziwić, zważywszy na to, że ludzie wolą pozostawić myślenie komu innemu, a samemu podążać bezmyślnie. Powiedziałbym, że dzisiaj nie potrzeba inwazji zombi, by je zobaczyć. Robić według: bo tak powiedział, bo tak robią inni, bo widziałem to w telewizji, mówili o tym w wiadomościach (czy innym serwisie), bo tego nie lubię, bo tamten jest taki i owaki, i tak dalej... Ciężko znaleźć osobę, która powie, że opiera się na własnych poglądach i przeżyciach. Dobrodziejstwo różnych mediów sprawiło, że ludzie oddali swe mózgi.
Co do aborcji to strasznie drażliwy temat, jestem facetem i nigdy nie zrozumiem pewnych rozterek kobiet, ale mimo to jestem za nią (aborcją) tylko w pewnych wyjątkach, a nie dla własnego widzi misie. Trochę kontrowersyjne jest wypowiadanie się, w stylu moje ciało, moja sprawa, zważywszy na to, że dziecko nie jest "produktem" ciała kobiety, a istotom żywą. Życie pisze straszne scenariusze, jednakże to niezwalniania nas z odpowiedzialności za nasze czyny. Każda akcja, ma reakcję. Przyczyna i skutek. Mordowanie dzieci, tylko dlatego, że ktoś chciał się zabawić (dotyczy to obu stron) to podstawa niegodna dorosłego. No cóż zważywszy na prąd nadmiernej wolności wielu nie miało by obiekcji, by to uczynić. Z drugiej strony czy to nie wydaje się śmieszne? Walczyć o zwierzęta, o "wolność", a chcieć bez skrupułów mordować człowieka?
Aisak twoja wola, choć moim zdaniem za obie sprawy powinno się ponieść odpowiedzialność. Zawsze można oddać noworodka do okna życia, nieprawdaż? Przynajmniej dziecko dostanie szansę na życie, a nie zakończy się nowe istnienie, tylko dlatego, że ktoś nie potrafił opanować żądzy. No cóż, jak widać mamy inne zdanie na ten temat, nie będę ci wmawiał, że moja prawda jest absolutna i jedyna. Życzę ci jednak, abyś nigdy nie musiała być w takiej sytuacji. Miłego dnia.
krajew34, świadomość, że gdzieś po świecie chodzi twoje dziecko, którego nie zapytasz, czy jest szczęśliwe, jest gorsza niż aborcja.
Ludzie, którzy starają się o dzieci nie zawsze są dobrymi ludźmi...
Miłego.
Anonim29.10.2019
Chyba również skłaniałbym się do obecnego stanu prawnego dotyczącego aborcji. Ale pragnąłbym, aby tekst był o modzie, a nie o aborcji.
Dzięki, Krajew, pozdrawiam.
Wchodzisz na pole prywatności, która ma prawo prywatnością pozostać. Nie obrażaj się, ale nie warto toczyć walk ideologicznych uderzając w ludzi, którzy wyrażają uczciwie swoje zdanie. Nie rób, proszę.
Aisak nie wiesz co się wydarzyło w życiu człowieka, jaki bagaż targa na grzbiecie. To, że "nie jego
brzuch" to słabe dosyć, jeśli o człowieku nic nie wiesz.
Hamuj, co byś się nie zapędziła.
Aisak Tak znam (a właściwie znałem) kobietę, która miała traumę poaborcyjną, kobietę która próbowano zmusić do aborcji, z kobietę, która podała psychikę kobiet po skrobankach oraz ich bóle, i mężczyznę, który był uratowanym z aborcji. Ale jak inni dobrze zauważyli, przerzucanie się to znam więcej osób "z doświadczaniem" jest oblizaniem poziomu dyskusji.
Ażeby mówić fachowo, lepiej przeczytać http://nest-terapia.eu/publikacje/Konsekwencje%20aborcji.pdf. Oczywiście z artykułem nie trzeba się zgadzać, ale jest to artykuł naukowy, merytoryczny i logiczny. Częściowo wyjaśnia, też (być może) czemu koleżanki mogą aborcji nie żałować. Pozdrawiam
Nie chodzi o jakiekolwiek przerzucanie się, lecz o generalizowanie.
Nie każda kobieta cokolwiek czuje po dokonaniu zabiegu. Z własnej, nieprzymuszonej woli.
Chciałabym jedynie, aby ta najważniejsza decyzja w życiu kobiety należała tylko do niej. I do partnera, jeśli byłby zainteresowany, a nie zawsze jest...
Miłego.
Aisak Oczywiście nie każda. Ale ja nigdzie nie pisałem, że wszystkie. Różni ludzie, różnie przeżywają pewne zdarzenia. Jednakże o tych, które cierpią nie można zapomnieć. Mimo wszystko,dobrze, że przyznałaś, że to dotyczy obydwojga rodziców.
Anonim29.10.2019
LUDZIE!!!
Na takie gadki idźcie na forum, proszę! Tu o modzie chciałem, o modzie, paradoksach i zakłamaniu.
To jest bardzo głęboki tekst. Niby parę zdań, a szerokie podejście. Walczy się o ochronę zwierząt i jednocześnie bezmyślnie zabija nienarodzone dzieci... bo przeszkadzają w nowych związkach.
Nie trzeba wojny, żeby zabijać...
Kto podąża ślepo za modą, jest stadem baranów, a nie rozumnym człowiekiem.
Antoni Grycuk→Bardzo przemyślane, do zastanowienia drabble.
Szczególnie ostatni akapit, jest wieloznaczny zdaniem mym. Pozdrawiam:)→5
Anonim29.10.2019
Dzięki Dekoś za czytanie.
Tak, jest tu wieloznaczność na końcu.
Pozdrawiam.
ps. Jakby Ci sie chciało, to spójrz na mój tekst "Wilk - piosenka", bo ciekaw jestem, co powiesz Ty.
Faceci i ich jedyna słuszna racja na temat aborcji. Dobrze, że za poronienie nie chcecie karać (jeszcze), bo przecież to też śmierć dziecka. Są trzy przypadki na "legalna" aborcję i tak też powinno zostać.
Tu się zgodzę, że ta ustawa jest dobra, ale jeśli chodzi o mnie i jak wyżej pisałem, chodzi mi o pozostawienie zakazu aborcji w kwestii własnego widzi misię i jakiś zachcianek, poronienie to straszna tragedia i tylko głupiec, by obarczył winą. Całkowity zakaz aborcji, czy całkowicie legalna aborcja to złe rozwiązania.
Anonim29.10.2019
Ten tekst jest o modzie, a nie o aborcji. I pragnę zauważyć, że nie ma tu ani słowa, jak powinna wyglądać sprawa aborcji. Jest tylko zmuszenie do myślenia, reszta to wyobraźnia Czytelnika. Ale raczej zgadzam się, że obecna forma jest słusznym kompromisem.
Aisak poronienie niej jest z winy nikogo, więc nie może być penalizowane. Co do aborcji; w Polsce całą odpowiedzialność ponosi aborter, kobiet u nas się nie karze. Niektóre kobiety same donosiły na sowich aborterów.
Ten tekst pełen jest paradoksów: dobroć i pozbycie się rupiecia, protest przeciw zabijaniu zwierząt i aborcja (zabijanie nienarodzonych dzieci), najwyższa wartość "człowiek" i pogarda dla kłopotów innych oraz droga na śmierć z popularnym ostatnio powiedzeniem "dobro powraca". Żyjemy w świecie, gdzie jedno przeczy drugiemu. Nieźle przedstawiłeś te wykluczające się prawdy. Serdeczne pozdrowienia!
Anonim29.10.2019
Masz w pełni rację: nasz świat jest pełen paradoksów, a nawet gorszych rzeczy. I pełen bezmyślności, bo łatwiej powtórzyć, niż samemu przemyśleć.
Musiałam sprawdzić o co tyle szumu. Tekst nie jest o aborcji, a o zakłamaniu. Każda wypowiedź ukazuje podwójne
standardy, pozory i cały ten syf. Bardzo fajnie przedstawione.
Antoni Grycuk Nasz portal jest zbytnio upolityczniony. Trochę przypominają mi się komentarze Bogumiła i Tomka Bardzo po tym moim opowiadaniem http://www.opowi.pl/to-bylo-wczoraj-a51812/.
Komentarze (68)
Jako właścicielka swojego brzucha, mam prawo decydować, co się w nim znajduje.
Tak, popieram aborcję.
Popieram prawo decydowania o swoim majątku. A nasze ciało jest na liście spisu inwentarza. Mam prawo decydować o swoim ciele i narządach po śmierci, ale nie mam prawa decyzji, co się w nim znajduje za życia.
Bo czy ktoś może mnie zmusić do kochania, wierności, czy seksu? Nie, ale zmuszają mnie (czyt. kobietę) do rodzenia niechcianych dzieci...
Wyjazdy na skrobanki do sąsiadów jest kompletną porażką. To nie są jednostkowe sytuacje. Poza tym podziemie również ma się dobrze.
Samo porównanie odstrzału dzików do aborcji jest bardzo kontrowersyjne, ale rozumiem zamysł.
Za całość bardzo na 5.
À propos aborcji, chciałem tylko pokazać bezmyślne podążanie za wzorcami, bez osobistego przemyślenia. A sama decyzja niech należy sobie do kobiet. Tylko niech potem nie mówią, że były młode, głupie i nie wiedziały, co robiły. Oczywiście nie będę piętnował wszystkich zachowań wyniesionych z mody takich jak skoki na bungy czy hulajnoga, bo chyba nie o to chodzi, aby się po prostu czepiać. Chodzi mi o sprawy ważne. A aborcja taką jest.
Dzięki za wizytę i słowa.
Pozdrawiam.
Ryczące czterdziestki, mimo iż bardziej świadome, również schodzą do podziemia.
Miłego.
Świadoma nieświadomość dotyczy wszystkich.
Pozdrawiam.
A czy można wywalczyć, by można było dokonać aborcji sąsiada lub sąsiadki? Może trzeba walczyć o wolność miejsca zamieszkania i okolicy. Aborcja sąsiadów powinna pozostać w gestii sumienia człowieka. Co nie Asiak? Nikt nie zmusi mnie do mieszkania w okolicy, gdzie są sąsiedzi, których należy aborcjować. Czego nie widać, tego nie żal. A może by tak, jak już ma się dziecko w brzuszku, po prostu urodzić i oddać do adopcji? Czy nie jest to właściwsze rozwiązanie. W końcu jesteśmy ludźmi, a nie nieświadomymi potworami.
O swoim masz, ale nie o cudzym. Płód jest właścicielem swojego ciała. Atakiem na twoje ciało byłby zakaz antykoncepcji, ale tego nikt nie proponuje. A jeśli kochanek, matka, ojciec, koleżanka czy sam aborter zmusza dziewczynę do skrobanki do jest O.K. ?
Mój nick brzmi Aisak.
Nie jest trudny do zapamiętania.
Ktoś, kto go przekręca jest po prostu złośliwy, a ja ze złośliwcami nie rozmawiam.
Marek Adam Grabowski dopóki płód jest w moim brzuchu należy do mnie.
Po urodzeniu dziecka rodzice są odpowiedzialni za maleństwo, chyba że je porzucą.
Przed narodzinami dziecka okazuje się, że odpowiedzialna jest Władza i to ona ma pierwszeństwo decyzji.
Dlatego ważna jest Edukacja Seksualna dzieci. By np dziewczynki nie zachodziły w ciążę z kolegami w wieku 12 lat.
Najpierw edujacja, później cała reszta.
Amen.
Aisak Skoro ciało jest najważniejsze, to ciało płodu nie należy do nikogo. Trzeba być konsekwentnym. Edukacja-tak, ale to osobny temat.
Kemilk,
święta w tym racja, że czego nie widać, tego duszy nie żal. Banalne i przerażające. Ale rzeczywiści skupmy się na modzie, a nie aborcji.
Dzięki za wizytę,
pozdrawiam.
Dzisiejszy świat to szczyt hipokryzji... Cóż się dziwić, zważywszy na to, że ludzie wolą pozostawić myślenie komu innemu, a samemu podążać bezmyślnie. Powiedziałbym, że dzisiaj nie potrzeba inwazji zombi, by je zobaczyć. Robić według: bo tak powiedział, bo tak robią inni, bo widziałem to w telewizji, mówili o tym w wiadomościach (czy innym serwisie), bo tego nie lubię, bo tamten jest taki i owaki, i tak dalej... Ciężko znaleźć osobę, która powie, że opiera się na własnych poglądach i przeżyciach. Dobrodziejstwo różnych mediów sprawiło, że ludzie oddali swe mózgi.
Co do aborcji to strasznie drażliwy temat, jestem facetem i nigdy nie zrozumiem pewnych rozterek kobiet, ale mimo to jestem za nią (aborcją) tylko w pewnych wyjątkach, a nie dla własnego widzi misie. Trochę kontrowersyjne jest wypowiadanie się, w stylu moje ciało, moja sprawa, zważywszy na to, że dziecko nie jest "produktem" ciała kobiety, a istotom żywą. Życie pisze straszne scenariusze, jednakże to niezwalniania nas z odpowiedzialności za nasze czyny. Każda akcja, ma reakcję. Przyczyna i skutek. Mordowanie dzieci, tylko dlatego, że ktoś chciał się zabawić (dotyczy to obu stron) to podstawa niegodna dorosłego. No cóż zważywszy na prąd nadmiernej wolności wielu nie miało by obiekcji, by to uczynić. Z drugiej strony czy to nie wydaje się śmieszne? Walczyć o zwierzęta, o "wolność", a chcieć bez skrupułów mordować człowieka?
Wolę aborcję niż noworodka w reklamówce.
Aisak twoja wola, choć moim zdaniem za obie sprawy powinno się ponieść odpowiedzialność. Zawsze można oddać noworodka do okna życia, nieprawdaż? Przynajmniej dziecko dostanie szansę na życie, a nie zakończy się nowe istnienie, tylko dlatego, że ktoś nie potrafił opanować żądzy. No cóż, jak widać mamy inne zdanie na ten temat, nie będę ci wmawiał, że moja prawda jest absolutna i jedyna. Życzę ci jednak, abyś nigdy nie musiała być w takiej sytuacji. Miłego dnia.
krajew34, świadomość, że gdzieś po świecie chodzi twoje dziecko, którego nie zapytasz, czy jest szczęśliwe, jest gorsza niż aborcja.
Ludzie, którzy starają się o dzieci nie zawsze są dobrymi ludźmi...
Miłego.
Chyba również skłaniałbym się do obecnego stanu prawnego dotyczącego aborcji. Ale pragnąłbym, aby tekst był o modzie, a nie o aborcji.
Dzięki, Krajew, pozdrawiam.
Aisak Z stąd wiesz, że nie zapytasz? Takie dziecko można odnaleźć. Natomiast świadomość śmierci dziecka, często bywa traumatyczna.
Marek Adam Grabowski, śmierć dziecka powoduje traumę. Śmierć płodu ulgę.
Aisak Często tuż po zabiegu tak, ale z czasem przychodzi ból.
Marek Adam Grabowski jeśli wiesz lepiej, to zamilczę...
Aisak więc milcz.
Marek Adam Grabowski znam kilka kobiet, które dokonały aborcji. Żadna z nich nie czuje bólu, o którym piszesz...
A ty czujesz ból?
Aisak Nie. Proszę. To przekroczenie granic osobistych. Nie rób tego.
JamCi, a co ja robię?
Wchodzisz na pole prywatności, która ma prawo prywatnością pozostać. Nie obrażaj się, ale nie warto toczyć walk ideologicznych uderzając w ludzi, którzy wyrażają uczciwie swoje zdanie. Nie rób, proszę.
Zadałam pytanie mężczyznie, który wypowiada się w imieniu kobiet o bólu poaborcyjnym. Mężczyźnie, nie kobiecie. Gdzie tu pole prywatności?
Aisak nie wiesz co się wydarzyło w życiu człowieka, jaki bagaż targa na grzbiecie. To, że "nie jego
brzuch" to słabe dosyć, jeśli o człowieku nic nie wiesz.
Hamuj, co byś się nie zapędziła.
Ok, wyświetliło mi się w głowie kilka sytuacji.
Zatem wycofuję się z pytania.
Pokój i przedpokój.
Aisak ; )
Aisak Tak znam (a właściwie znałem) kobietę, która miała traumę poaborcyjną, kobietę która próbowano zmusić do aborcji, z kobietę, która podała psychikę kobiet po skrobankach oraz ich bóle, i mężczyznę, który był uratowanym z aborcji. Ale jak inni dobrze zauważyli, przerzucanie się to znam więcej osób "z doświadczaniem" jest oblizaniem poziomu dyskusji.
Ażeby mówić fachowo, lepiej przeczytać http://nest-terapia.eu/publikacje/Konsekwencje%20aborcji.pdf. Oczywiście z artykułem nie trzeba się zgadzać, ale jest to artykuł naukowy, merytoryczny i logiczny. Częściowo wyjaśnia, też (być może) czemu koleżanki mogą aborcji nie żałować. Pozdrawiam
Nie chodzi o jakiekolwiek przerzucanie się, lecz o generalizowanie.
Nie każda kobieta cokolwiek czuje po dokonaniu zabiegu. Z własnej, nieprzymuszonej woli.
Chciałabym jedynie, aby ta najważniejsza decyzja w życiu kobiety należała tylko do niej. I do partnera, jeśli byłby zainteresowany, a nie zawsze jest...
Miłego.
Aisak Oczywiście nie każda. Ale ja nigdzie nie pisałem, że wszystkie. Różni ludzie, różnie przeżywają pewne zdarzenia. Jednakże o tych, które cierpią nie można zapomnieć. Mimo wszystko,dobrze, że przyznałaś, że to dotyczy obydwojga rodziców.
LUDZIE!!!
Na takie gadki idźcie na forum, proszę! Tu o modzie chciałem, o modzie, paradoksach i zakłamaniu.
Kurdę link nie działa. Gdyby co chodziło mi o artykuł Witolda Simona "Konsekwencje aborcji".
To jest bardzo głęboki tekst. Niby parę zdań, a szerokie podejście. Walczy się o ochronę zwierząt i jednocześnie bezmyślnie zabija nienarodzone dzieci... bo przeszkadzają w nowych związkach.
Nie trzeba wojny, żeby zabijać...
J.w. To tekst o modzie i myśleniu, a nie aborcji.
Kto podąża ślepo za modą, jest stadem baranów, a nie rozumnym człowiekiem.
Antoni Grycuk→Bardzo przemyślane, do zastanowienia drabble.
Szczególnie ostatni akapit, jest wieloznaczny zdaniem mym. Pozdrawiam:)→5
Dzięki Dekoś za czytanie.
Tak, jest tu wieloznaczność na końcu.
Pozdrawiam.
ps. Jakby Ci sie chciało, to spójrz na mój tekst "Wilk - piosenka", bo ciekaw jestem, co powiesz Ty.
Trochę niie forma zaskoczyła. A przekaz zacny, dający do myślenia. Nie pozwala przejść obok.
Moim założeniem było, aby nie przejść obok tekstu i oby ten zmuszał do myślenia.
Dzięki, JamCi.
Pozdrawiam.
Antoni Grycuk to Ci się udało.
Faceci i ich jedyna słuszna racja na temat aborcji. Dobrze, że za poronienie nie chcecie karać (jeszcze), bo przecież to też śmierć dziecka. Są trzy przypadki na "legalna" aborcję i tak też powinno zostać.
Niedługo zaczną, bo to wina "baby", że nie donosiła.
Tu się zgodzę, że ta ustawa jest dobra, ale jeśli chodzi o mnie i jak wyżej pisałem, chodzi mi o pozostawienie zakazu aborcji w kwestii własnego widzi misię i jakiś zachcianek, poronienie to straszna tragedia i tylko głupiec, by obarczył winą. Całkowity zakaz aborcji, czy całkowicie legalna aborcja to złe rozwiązania.
Ten tekst jest o modzie, a nie o aborcji. I pragnę zauważyć, że nie ma tu ani słowa, jak powinna wyglądać sprawa aborcji. Jest tylko zmuszenie do myślenia, reszta to wyobraźnia Czytelnika. Ale raczej zgadzam się, że obecna forma jest słusznym kompromisem.
Pozdrawiam.
Aisak poronienie niej jest z winy nikogo, więc nie może być penalizowane. Co do aborcji; w Polsce całą odpowiedzialność ponosi aborter, kobiet u nas się nie karze. Niektóre kobiety same donosiły na sowich aborterów.
Zapomniałem dodać, że aborter to prawie zawsze facet; chociaż trudno do uznać prawdziwym mężczyzną.
Marek Adam Grabowski,
Chyba nie znasz małomiasteczkowej / wiejskiej społeczności...
Aisak No, cóż mieszkam w Śródmieściu Warszawa, niemal przy Ratuszu.
Marek Adam Grabowski całe życie mieszkałam przy rondzie ONZ.
Ale Polska to nie tylko Warszawa.
Ten tekst pełen jest paradoksów: dobroć i pozbycie się rupiecia, protest przeciw zabijaniu zwierząt i aborcja (zabijanie nienarodzonych dzieci), najwyższa wartość "człowiek" i pogarda dla kłopotów innych oraz droga na śmierć z popularnym ostatnio powiedzeniem "dobro powraca". Żyjemy w świecie, gdzie jedno przeczy drugiemu. Nieźle przedstawiłeś te wykluczające się prawdy. Serdeczne pozdrowienia!
Masz w pełni rację: nasz świat jest pełen paradoksów, a nawet gorszych rzeczy. I pełen bezmyślności, bo łatwiej powtórzyć, niż samemu przemyśleć.
Dzięki za wizytę i pozdrawiam.
Ja tak z innej beczki. Jak zdecydować, które dziecko można urodzić, a które zabić, w jaki sposób dokonywać tej selekcji. Rzucać monetą?
Debilne, zaczepne pytanie.
Bardzo bym prosił, aby po moim tekstem skupić się na temacie.
O!
Gdyby autorzy tak reagowali, to byłoby nieco spokojniej.
Nawet za cenę nudy...
Dobry tekst. W dzisiejszych czasach obłuda jest modna i poprawna politycznie. Pozdrawiam
Marku,
w dzisiejszych czasach bezmyślność jest modna. Niestety. Brawo Ty załatwia całą robotę...
pozdrawiam.
To nie jest tekst o aborcji tylko o paradoksach współczesności.
Musiałam sprawdzić o co tyle szumu. Tekst nie jest o aborcji, a o zakłamaniu. Każda wypowiedź ukazuje podwójne
standardy, pozory i cały ten syf. Bardzo fajnie przedstawione.
Gdyby nie Aisak nikt by tutaj o aborcji nie pisał., Chyba lekturę zakończyła na pierwszej frazie.
Aisak, którą się wycirrasz, napisała swoje przemyślenia do sprawy, która ją, jako kobiety, bezpośrednio dotyka.
Aisak nikomu nie kazała podejmować tematu. Mogliście pisać o czymś innym.
Ale uwielbiacie dyskutować z Aisak.
Aisak Masz prawo pisać o czym chcesz, ale temat utworu był inny.
Angeluś,
bo tego syfu coraz więcej. Gdzie spojrzę, dokoła dżungla!
Ale gorsze może być to, że ktoś "niewinny" dostanie z takiego tekstu rykoszetem...
Pozdrawiam.
Antoni Grycuk Nasz portal jest zbytnio upolityczniony. Trochę przypominają mi się komentarze Bogumiła i Tomka Bardzo po tym moim opowiadaniem http://www.opowi.pl/to-bylo-wczoraj-a51812/.
Świetny tekst, bardzo na pięć! ;)
Każdy kijek ma dwa końce lub więcej. Tak i ten tekst jest dobry, jak i okropny!
Dzięki za słowa.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania