Drabble – Zaraza
Z faktu, że jesteśmy zainfekowani, zdaliśmy sobie sprawę pewnego ranka: czerwone oczy, drżące dłonie, szklisty wzrok. Unikaliśmy spojrzeń, błądząc we własnych myślach.
Najbardziej żal było dzieci. Młode, niewinne, a już toczone przez choróbsko, kładące się cieniem na ich przyszłości.
Tylko zdecydowana postawa mogła nas uzdrowić, dlatego postanowiliśmy zadziałać radykalnie.
– Amputacja – powiedział mąż, nie zważając na płaczące latorośle. Kiwnęłam głową, choć sama miałam łzy w oczach. Wiedzieliśmy, że nawet jeśli wyzdrowiejemy, zostaniemy naznaczeni na całe życie.
Razem poszliśmy po obcęgi. To była uroczysta chwila, popatrzyliśmy na siebie, próbując wierzyć, że nasza ofiara nie pójdzie na marne.
Potem przecięliśmy ten cholerny światłowód.
Komentarze (36)
Czytałam gdzie indziej. Jako pracę konkursową. Mój faworyt. Jak nie przepadam za drabble tak to mnie "kupiło". Czuję się przekonana do tej formy. Świetny pomysł i takie też wykonanie. Zakończenie cymesik.
Bardzo dziękuję!
Podzielam zdanie przedmówczyni :)
Dziękować bardzo!
No, spodziewałem się zaskoczenia i się nie zawiodłem, bom się światłowodu nie spodziewał ;D
Heh, wprawdzie staram się od drabblowych "zaskoczeń" odchodzić, bo niespodzianka jest najprostsza formą finału, tu jednak samo się napisało :). Wielkie dzięki!
Zaskakujące pozytywnie zakończenie. Bo myślałam , że planują skrztwdzić najbliższych. Zostawiam 5.
Pozdrawiam
Dziękuję bardzo!
Umknął mi gdzieś ten sowi drabelek.
Nawet fajny :)
Dziękować! To świeży tekst z reaktywowanego po-sto-słowia.
Świetny, zaskakujący drabbelek. Zakończenie świetne, światłowodu to się nie spodziewałam
Dziękuję bardzo!
Podoba mi się ten utwór (nie wiem czy to opowiadanie czy biały wiersz?). Dobrze udaje smutek i tragizm niedawnych wydarzeń, ale ma też pewną nutę czarnego humoru. Mógłby być w prawdzie bardziej płynny w czytaniu, ale i tak jest ok. 5
Dzięki za wizytę! To drabble, czyli opowiadanie dokładnie na sto słów. A gdzie widzisz niepłynności? Bo akurat na tym mi zależy i byłam (do tej chwili :D) w miarę zadowolna.
Tjeri Wreszcie ktoś mi wyjaśnił ten termin. Dzięki! A które fragmenty miałem na myśli? Najciężej mi się czytało pierwszy i przedostatni wers, ale to tylko moje subiektywne odczucie i podjeść do niego z dystansem.
Świet(l)ne zakończenie, 5, pozdrawiam :-D
Wiekie dzięki!
A juz myślałem że to będzie ten pierdolony pierścionek ?
Bo to zależy co kogo truje ?.
Dzięki za wizytę.
„O fakcie, że”
Skoro zdać sprawę to z faktu. O fakcie to dowiedzieliśmy się / zostaliśmy poinformowani.
Czekałem na pępowinę, odcinającą pasożytujące dzieci od steranych rodziców, a wyszedł światłowód. Bardzo udane zaskoczenie ? Tylko co się teraz dalej stanie? Czy choroba da się wyleczyć, czy raczej wyewoluuje do trybu Zombie szukającego darmowego WiFi?
Słuszna uwaga, dzięki, skorzystam. :)
Pytanie też dobre ;), bo z tym leczeniem to ciężko... Czytałam, nie tak dawno, o dwunastolatce uzależnionej od Internetu. Przy czym nie było to "niezdrowa fascynacja" jaką wykazuje większość dzieci (i dorosłych), tylko klinicznie potwierdzony nałóg, ze zmianami osobowości i innymi powiązanymi obciążeniami. Dziewczynka "zaliczyła" kilka terapii w psychiatryku i przez całe życie musi unikać nie tylko netu, ale i komputerów - czego kompletnie sobie nie wyobrażam... dziś przecież nawet telefon nie jest tylko telefonem.
Dzięki za wizytę!
Tjeri To jeszcze inne pytanie – a kto do tego dopuścił? Czy wręcz jak z memów: a gdzie byli rodzice? Nie wychowywanie a hodowla...
Bajkopisarzu, ograniczanie dzieciom dostępu do netu jest koniecznością, ale to cholernie trudna sprawa. I mówię to także jako rodzic...
Tjeri - wiem, że trudne ;) W opisanym przez Ciebie przypadku próby ograniczenia dokonano chyba jednak zbyt późno, wcześniej ciesząc się, że dziecko nie włóczy się po okolicy, wiadomo gdzie jest, zachowuje spokój i samo się sobą zajmuje. Idealne i bezproblemowe, a rodzice mają czas dla siebie.
Całkiem dobre drabble.
Wielkie dzięki!
Ooo, udało Ci się mnie zaskoczyć ?.
Świetny tekst.
Cieszę się, dziękuję :)
Znakomicie przedstawiony problem można powiedzieć epidemii. Koniec zaskakujący i w zasadzie prosty, tylko chyba całkiem nie do końca. Przeciąć można, ale czy nie odrodzi się na nowo. Fajne skojarzenie.
Pozdrawiam ciepło
Oj, to Hydra... Na pewno się odradzać będzie...
Dziękuję za komentarz! :)
Tjeri→Drabble, z cyklu... odruchowo myślimy, co nam sugeruje tekst. Tzw→zmyłkowiec:)
Czasami zdecydowane cięcia, są potrzebne. Ale jak np: ''ostrze tępe''→to może bardziej ''rozbabrać niż przeciąć"
To jeno refleksja taka. A drabble, pomysłowe:)↔Pozdrawiam:)→5
To fakt... Bo jak ciąć, to tylko ostrym nożem. Ale i wtedy ręka może zadrżeć... ;) Dzięki za wizytę!
Ano, kiedyś stosowano szlaban na TV, bo ogłupia i czas się bezmyślnie zabija, a dziś gorszy wróg - Internet ?
Lubię w drabbelku zaskakującą puentę, u Ciebie jest ??
Dziękuję bardzo, Pani Szpilo! ?
I pięknie! Dobrze napisane :)
Ucałowania!
Dziękować! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania