Dribbelek - Pełnokrwisty horror z elementami dramatu mieszczańskiego w pięćdziesięciu zaledwie słowach
Pomyślałem, że kupię mieszkanie w pięknym, acz przereklamowanym Wrocławiu. Jak rzekłem, tak zrobiłem. Zabuliłem. Klepnąłem sobie kawalerkę jak się patrzy, bez balkonu, piwnicy, garażu, ale za to ze szczurami... i żulami, sprytnie udającymi studentów polibudy, medycyny... Powiedziałem także, że jeśli przepłacę, to się rzucę pod pendolino. No i, kurde, przepłaciłem.
http://szortal.com/node/15733
Komentarze (14)
Heh, tytuł prawie że dłuższy od samego tekstu. A tekst - no cóż - wysokiej klasy. Fajne to i sympatyczne, czyli
Pozdro
haha - zakończenie mistrzowskie - serio, podobało mi się
Dzięki, Panie Buczybór! Właściwie tytuł mógłby być nawet i jeszcze dłuższy od tego, zaprezentowanego u góry. Nie mam nic na przeciwko (prócz pendolino znad przodka oczywiście). :) Dworskie ukłony z mej strony ślę również, Szanowny Feliksie. Merci!
Tytuł ważny, dostrzegłam to pisząc swoje drabble, można w niego wsadzić trochę i świetnie to zrobiłeś! Fajny tekst lekki z czarnym humorem. Też kiedyś przepłaciłam za mieszkanie:D
Pozdrawiam - 5
Dobre! Porządnie się uśmiałem Maciek ;-D
Prawda z przymrużeniem oka z tymi mieszkaniami w Polsce.
Pozdrawiam.
Bardzo lubię Twoje małe dzieła-perełki, Justyś, więc tym bardziej cieszę się, że mnie skomplementowałaś.
Worldovsky, dzięki! To jest to: niby humor, niby z przymrużeniem oka, niby żarcik, a tu w gruncie rzeczy nie ma nic, jest tylko prawda, prawda i jeszcze raz czysta! Prawda?
Biedulek, teraz po nocach straszy cię pendolino. Moje kondolencje!
Dzięki za słuszne Twe żale, Bożenko. Tak naprawdę, to moja matka, która zamierza zainwestować we Wrocław, natchnęła mnie na pomysł na "opka" o pendolino. Tyle się nasłuchałem o rynku nieruchomości, że aż sam znieruchomiałem i zniechęciłem do wszystkiego. A najbardziej odstraszyły mnie ceny mieszkań, kawalerek, studiów i mikro-apartamentów w stolicy Dolnego Śląska.
Jedno zdanie zmieniłem, wprowadzając bohaterów drugoplanowych (niech będzie, że w radosnej liczbie trzynastu - jak na standard kawalerki, to będzie akurat jak znalazł). ;)
A wcześniej było tak: "Klepnąłem sobie kawalerkę, jak się patrzy, bez balkonu, piwnicy, garażu, ale za to ze szczurami i żulami, wiecznie sterczącymi w bramie kamienicy".
jesteś specjalistą od długich tytułów, to nawet z tytułu byś potrafił dribble zrobić ;) Tekst krótki i świetny
Dzięka, Fanthomas! Tak. Jestem specjalistą. Następnym razem ułożę dribbelka z samego tytułu, a "opek" będzie składał się z dwóch, no, może trzech słów. Tyle! ;)
Jeszcze tutaj wpadłem, ale ten z kolei średnio mi siadł.
No widzisz, Canulas. Akurat ja sam ten, właśnie ten, lubię najbardziej. Nie chodzi o to, że jest najlepiej napisany, najbardziej pomysłowy, najśmieszniejszy czy może najstraszniejszy. Chodzi... że jest to moja / mojej matki rodzinna historia, a życie, jak wiadomo, najciekawsze pisze scenariusze. ;D :)
Szortal poleca:
http://www.szortal.com/node/15733
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania