Poprzednie części: Dribbelek - Pełnokrwisty horror z elementami dramatu mieszczańskiego w pięćdziesięciu zaledwie słowach
Dribbelek - Dobra praca, wyśmienite jedzenie
Dałbym się zabić i poćwiartować za hamburgery z McDonalda. To moja ulubiona firma, dla której gotów jestem zrobić wszystko. Właśnie wypełniam aplikację, starając się o zlecenie w słynnej sieci. Dostaję je – i to od zaraz! Już mnie wiozą do tajnej przetwórni. Ubiją, przekręcą, przemielą, popieprzą, posolą... bym się mógł stać przepyszny.
Komentarze (6)
To też fajne. Chyba najlepsze z tych co czytałam :)
Tak, potwierdzam. Całkiem spox. Czuć było w kościach, że to nie skończy się dla bohatera dobrze.
Za dużo naoglądałem się horrorów klasy B (jak widać). Pozdrawiam i bardzo dziękuję. :)
Pamiętacie może: "Atak klaunów z kosmosu"? (Czy jakoś tak, tytułu dokładnie nie pamiętam). Absurd w postaci czystej, krwistej, nieskażonej!
Uwielbiam horrory klasy B i C. Wspomniane pamiętam. Miałem chyba ze 400 sztuk. Zajebie czasy vhs-ów
"Atak krwiożerczych donatów" to jest prawdziwa "nowość" i hit. Jeśli nie znasz, zobacz sobie koniecznie. Na tym czymś (klasy B) również się częściowo wzorowałem. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania