Poprzednie części: Droga zapomnienia
Droga przyrody
Kolor otchłani powoli ciemnieje,
Jedno drzewo rękoma kołysze.
Idę przez pole, wąską ulicę,
Jedyne, co słyszę, to słyszę ciszę.
Powietrze daje mi ukojenie,
Światła błysk przesyła ciepło.
Zatrzymuję się, podziwiam przyrodę —
Chwila upłynie, zaniknie w powietrzu.
Wsłuchuję się w szept środowiska,
Słyszę melodię — przygrywa echem.
Dążę do przodu, daleko w nieznane,
Aby odkryć to, co przykryło życie.
Następne części: Droga do ukojenia
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania