Dziedziczka rozdział 16 Niszczenie dowodów przeszłości cz 2
Piotr wstał i ruszył do drzwi, ale go zatrzymała.
— Ja to przyniosę, ale najpierw zmierzysz sobie gorączkę.
— A muszę?
— Tak.
Wręczyła mu termometr, a on włożył go pod pachę. Po opuszczeniu pokoju zeszła na dół i weszła do jadalni, z której wzięła album i dzienniki.
Przyciskając je do serca, wyszła na korytarz. Po powrocie do gabinetu usiadła na łóżku obok Piotra, opierając się plecami o ścianę.
— Zastanawia mnie jedna rzecz.
— Jaka?
— Czemu ty i twój zaginiony brat Macie to samo nazwisko co ja?
— Nie wiem mnie też, to zastanawia.
— Trzeba będzie zrobić testy DNA, żeby potwierdzić, czy jesteśmy rodzeństwem.
— Koniecznie — odparł.
Magda otworzyła album i zobaczyła zdjęcie, na którym była trójka dzieci.
Zerknęła na drugą stronę i był tam napis „Kochanym dzieciom: Magdzie, Piotrowi i Łukaszowi ”
Wstała i poszła do drzwi, trzymając album w ręce.
— Gdzie idziesz? — zapytał Piotr.
— Całe moje życie, to było jedno wielkie kłamstwo! Dorastałam w przekonaniu, że jestem jedynaczką, a tymczasem okazało się, że mam dwóch braci.
— Rozumiem cię doskonale, bo dla mnie to jest też szok.
— Co? Może jeszcze się okaże, że ciotka to tak naprawdę nie była ciotka, tylko matka?
— Nie wiem, Madziu.
Bez słowa wyszła na korytarz, po czym zeszła na dół. Po wejściu do kuchni zbliżyła się do szafki.
Otworzyła szufladę i wyciągnęła z niej śrubokręt, po czym zabrała się za wykręcanie zawiasów. Po rozkręceniu wszystkich szafek wyniosła deski z domu do drewutni. Po wyjściu z niej udała się do stajni, gdzie wyrzuciła gnój i dała świeżej słomy.
Po powrocie do domu weszła na piętro i poszła do sypialni. Dopiero teraz emocje wzięły górę i wybuchła płaczem.
Po uspokojeniu się i otarciu łez, żeby Piotr nie widział, że płakała, wzięła telefon i wróciła do gabinetu.
— Z tego wszystkiego zapomniałam o termometrze.
Mężczyzna podał jej termometr, a ta go od niego wzięła i spojrzała na rtęć, która wskazywała „36,9”.
— Co prawda nie masz temperatury, ale nie możesz na razie wychodzić z domu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania