Poprzednie części: Dziś, jutro 1
dziś to nie wczoraj
dziś
to nie wczoraj
gdy
wystarczał zmrok
trochę cienia
i spojrzenia
zachód słońca
się nie spieszył
przytulał urokiem chwili
myśli były ciepłe
nie dzieliły
dziś lubimy zaglądać
do piekła
tam ciała
nie czekają na rozgrzanie
ognia jest ...
pod dostatkiem
5.2026 andrew
Komentarze (1)
Andziu, cierpisz na dziecięcą chorobę postraszenialnosci. Z tym oiekłem to albo z głupoty jako wypadkowej niewiedzy albo z pysznosci, a więc wykazania religijnej "uczoności. Saga rodu Dawida tzw. Biblia nie wymienia piekła, Nowy testament też nie, przynajmniej takiego jak malujesz w swych dzieciinnych rojeniach. Ogień rozpalony przez Jezusa wybuchał po nim tylko na stosach jak wyraz bezsilności wobec lekceważenia nakazów boskich wskutek tracenia przez niego PISanego mu autorytetu.
Ostatecznie, na pohybel podobnym "mrocznym" ortodoksom stan oiekielny definiuje się jako stan ostateczne, z własnej woli samowykluczenia z bycia z Bogiem. Teraz to jest tą dogmatyczną „męką” koronko. Daj se więc spokój z tymi straszakami. One nie służą bogu a kosciolowi jako że - najlepszym strażnikiem tacy jest szatan. Boga nawet ty się nie boisz unaczej nie grzeszyłabyś pychą
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania