"Miejscem, gdzie depresja była niemal dyscypliną olimpijską, a dobry Pan szczał deszczem niemal trzysta dni w roku." - pięknie ujęte! A z komentarzem wrócę jutro, jeszcze raz przeczytam.
Z tymi plecakami, to obydwaj wiemy - uproszenie. Nawet nie metafora. Można się czepiać, być może i trochę zasadnie, ale no... jakoś mnie to mocno nie wadzi.
Dziękuję serdecznie za nocny najazd.
Kapelusznik - z zarzutem dlugawych opisów zderzamy sie często, zwłaszcza na początku opka. Bohaterowie mniej więcej wpriwadzeni, więc dalej powinno być in plus, zobaczymy.
I ja dziękuję za wizytę :)
No dobrzę, dobrzę sie zaczyna... Prąd mają, smartfony tysz... Dodatkowo, nie bawicie się w nadmerne udziwnienia i filozofowanie, a to very gut.
oki, podlecem dalej...
PS. Nie muszę pisać, że jezykowo bardzo zgrabnie wam idzie...
Zawsze się zastanawiałam, jak wygląda wspólne pisanie opowiadań. Czy to jest tak, naiwnie myśląc, Ritha jedno, Canulardo jedno zdanie i tak na zmianę?
Pewnie nie.
Nie. Nie ma metody. Messenger stale odpalony. Czasem piszemy kawałki scen i zgrywamy, czasem wspólnie jedną. Czasem ja kawałek, Ritha inny, w naiwnej wierze, że się nie rozminiemy na tyle, że da sie to jakoś sklecić. Póżniej zbieramy, amputujemy, zbieramy, dopisujemy, wywalamy - myślimi i... poprawiamy. Potem znów i znów. Deliberacje mogą się toczyć godzinę nad jednym zdnaiem, a czasem pion akceptacyjny daje zielone światło na stronicowy fragment po minucie. I tak to idzie. Ritha dominuje interpunkcyjnie, ja jetsem tym chujem, starajacym się pzresuwać granicę dalej. (przynajmniej w tym przypadku). Zabawa jest zajebiste.
Canulas podziwiam.
Wierzę, że zabawa jest, na pewno, ale kurde, ile pracy, żeby to wszystko po godzic. W ogóle abstrakcja, pisanie scen na pół. Coś niesamowitego.
Ench, on każe mi napisacć to i to, liczy mi czas i na mnie krzyczy. I tak w kółko. Niechaj Cię nie zmyli pogodny ton Canulardowych wypowiedzi :D Poza tym wysyła awanturujace się emotikony (takie z chmurkami nad głowami).
;)))
A tak serio to nie ma jakiegoś sztywnego sposobu. Przeważnie idziemy na żywioł, a zanim w ogóle zaczał nasuwać się nam pomysł wspólnego pisania, to tuzin razy wyczailiśmy (i tuzin osób nam zasugerowało), że mamy podobny sposob myślenia i przekazywania tychże myśli. Inaczej to by było średniowykonalne zdaje się :)
Pozdroxy
Fajne, ciekawe. Wciągnęło. Fajnie się czyta, bo chwilami widzę coś charakterystyczne dla Pani a czasem Pana. Fajny miks :-)
"Dwóch przyjaciół. Różne charaktery" :-)
Ciekawość podsycili, czekam na więcej.
Trochę jak dwie odrębne oowieści te dwie części.
Chcieliśmy trochę wprowadzić w świat, w bohaterów, plany mamy, by było to obszerne, stąd jakoś specjalnie nie skupialiśmy się by było "zaklamrowane". Jak ciekawość podsycona, to fajno.
Dziękujemy JamCi pięknie za pochylenie się nad tekstem :)
Pozdrówki i niechaj Ci boląca głowa nie utrudnia egzystencji...
Ritha & Canulardo tak właśnie myślałam, ze to wprowadzenie w serię ta pierwsza. Kurczę ja bym nie umiiała tak. Znaczy umiem razem i współgrając bawić się słowami, ale z kimś, z kim czytamy sobie w myślach. Ale z kimś z innego żebra nie umiałabym.
JamCi wiesz, to działa na zasadzie - daj nam randomowy tekst (osobno) i każ wyciągnąc trzy najlepsze (najbardziej podobajace się) zdania.
95 %, że wyciągniemy te same.
Canulas mogłabym tylko z Sister. A ona daleko. Ale z pewnością lepsza ode mnie w te klocki. Jagodolas za bardzo innymi drogami a z kimś kogo nie znam w ogóle to chyba nie ogarnę kuwety. Zresztą na razie nie próbowałłam wcale. Na razie mom jedno wyzwanie a dwa naraz to może potem. Ale kuszące w perspektywie.
JamCi - przychodzisz na zabawę (losowanie TW) i kawalery same się rzucą, jak usłyszą, żeś wolna. Najwyżej zaimpowizujemy coś. Np. wypchniemy Maroka na środek i Berkas bydzie zazdrosny.
Do ogarnięcia.
Ritha teeraz se przypomniałam, ze ja pprzecie już ppisałłam z kimś kiedyś. W szkolee jeszcze. I tto byłła fantastyczna zabawa, ale ja byłłam do świrniętych pomysłłów a ona miała warsztat i talent :-)
Przyjemnie się czyta wasz duet:) Dopracowanie w tekście i wzajemne przeplatanie. Tutaj serwujecie brutalną rzeczywistość, oddaną stylem i charakterem słowa klimat. Jest mocno, okrutnie, wulgarnie i walecznie z pazurem. To śledzimy dalej :)
''Pieprzonym miastem plecaków, gdzie tłumy niegolących nóg lesbijek o kolorowych włosach i pulchnych twarzach przekarmionych bydląt próbowało na uniesiony w górę kciuk łapać stopa do lepszego świata. Miejscem, gdzie depresja była prawie dyscypliną olimpijską, a dobry Pan szczał deszczem niemal trzysta dni w roku.''
''Kiedy chłopcy Pana Bonnano wzięli się do roboty, po krótko strzyżonych osiłkach zostały jedynie kałuże parującego krzyku, a sterta zwłok przypominała kompostownik na gówno''
Wyszło idealnie, gratuluję zgrania zespołu, a to chyba nie jest łatwe. Bardzo dobry, ciężkawy, mroczny, lekko
snujący się klimat. Miodzio.
Pozdrawiam..
Tekst jest bardzo dobry. Na skupienie odpowiednie, czasami przeczytanie czegoś dwa trzy razy. Ciężki nieco, ale najzajebistrze jest to, że to w ogóle nie przeszkadza, żeby opko było super. Szacunek się należy :)
- ...w obojętnie która ścianę tej... taka chyba literóweczka i powtórzenia miało, miał, pod koniec z tym mogło, mógł, nie mogła... dobra, nie czepaim się, tak sobie tylko zerknąłem ;)
Dwóch przyjaciół. Różne charaktery. - IMHO drugie zdanie całkiem zbędne! Jeszcze wykrzyknik dałbym po pierwszym, bo tak, jak jest, to tylko osłabienie wymienionych różnic.
i pulchnych twarzach przekarmionych bydląt próbowało - ja sie nie znam!, ale czy tu po "bydląt" i "kciuk" nie brak przecinka?
Na oślep wyrwała kabel, upychając go wraz z telefonem w torbie. - coś tu nie wiem; w kabinie gniazdko? Nie byłem w juesej ale aż taki postęp, że siedząc na tronie możesz se ładować telefon?
Ciężko sie szuka jak dobrze napisane :-(
Dziękuję :)
Karavanos, drugie zdanie, na moje oko, całkiem niezbędne, czyt. celowe :) Przecinek za to sugerowany zbędny, chyba żeby "na uniesiony w górę kciuk" potraktować jako wtrącenie ale czy jest sens - nie wiem, raczej bym zostawiła jak jest (mogę się mylić).
Ja mam tak w wc, że mogę ładować na tronie, bo mam gniazdko obok, ale to wiadomo - w mieszkaniach inaczej. W knajpie natomiast w toaletach (przynajmniej damskich) zdarzają się gniazdka (nie w kabinach ale tam, gdzie są lustra)
Ciężko się szuka, ale dobrze że się szuka, bo można cuś wyłapać.
Dzięki piękne za wizytę.
Pozdrówki
R
Patrz, Ty piszesz jako Ty, a ja jako ja i Ty, czyli mię jest dwa, a Ciebie jedno, czyli kto ma rację? (ogólnie) - tam gdzie przewaga ilościowa (demokracja). Warte zapamiętania.
:3
Oj, tu już tak łatwo ze zmianami nie będzie. Wskazane dwa zdania możemy połączyć w jedno ewentualnie, ale kasować drugiego, to... raczej nie.
Co do przecinków, obada mądrzejszy cześć składu.
A z kiblem... No 2023r. Za 4 lata może będą.
I na koniec ciekawostka.
Jak chce souentowac odpowiedź slowem: Pozdrawiam, to z reguły wpisuję dwie litery i już mi tel. proponuje. Ale u Ciebie nie. U Ciebie zaproponował: Polewam.
Przypadek?
)R*&*C(
Nie żałuję, że przeoczylem... tzn:przeczytałem.
Inaczej, niż piszę... ale czytało się przednio... rzekłbym.
Taki świat ''jeszcze trochę cukierków, ale już w kolczastych opakowaniach''.
A to nie wróży nic dobrego, przy bliższych kontaktach.
Dialogi też mogę być:) I relacje ludzkie→wymuszone... i nie...
W pewnym sensie... taki trochę klimat - jeno klimat - DT → J.W
•••••••••••••••••••••••••••
''Lepsza polisa na życie. — [Tak] z kolei nagłą poprawę materialną widział Norton'' →chyba Tak z małej?
-------------------------
''Twardości kija uległa między innymi czaszka właściciela, więc lokal do końca sezonu pozostał martwy''
Lubię takie... konfiguracje słowne:)
Pozdrawiam→5
Idę zerknąć na cz:2
Początek typowo chaotyczny, takie oględziny, kto gdzie adekwatne do miejsca.
Przekładane zwroty, ze względu, że znam trochę wasze pióra, można wyczuć odrobinę wasze ruchy.
Mniej takich silnych podjazdów porównawczych, ale to na plus.
Idę dalej. :)
Przeczytałam by nadrobić zaległości. Tym razem nie omieszkam dokładnie zerknąć na tytuł (ah te pomyłki z perzeszlosci) i tekst na tak, ale jaj dla mnie ten koleś o tych erotycznych zapedach, oj nie nie. Reszta pozytywnie.
P.S
Za dużo "gowna" ;))
"15 września 2023 r. piątek – półtora miesiąca od rozjebania świata." <3
Tak trochę skojarzyło mi się z Rokiem Potopu, jak robili burgery z kotów i ludzi w jednej knajpie, bo mięso to mięso :) I taak te piękne, obskurne zdania, brak cackania się, brak litości. Początek wielce zachęcający, nie wiem czemu tak długo odwlekałam z tym, aby tu zajrzeć, ale ja zawsze taka zakała, czytam po roku, na samym końcu.
No pięknie jest.
Komentarze (102)
"Miejscem, gdzie depresja była niemal dyscypliną olimpijską, a dobry Pan szczał deszczem niemal trzysta dni w roku." - pięknie ujęte! A z komentarzem wrócę jutro, jeszcze raz przeczytam.
Czekamy na solidną porcję refleksji, Kall ;)
Bydzie mniej poetycko niz Pocztowkasy, Kall. Ale bydzie wiecej energy!
Pozdrówki
"miastem plecaków" ???
Plecaków?
Znaczy wiem że science fiction - ale że plecaki się stały częścią społeczeństwa to niezły szok!
Oprócz tego - opisy czasem lekko przydługawe - ale nadają klimat
Sam klimat wielkie plusy
Ciekawie i tajemniczo jak na razie
Jak dla mnie 5
Pozdrawiam
Kapelusznik
Z tymi plecakami, to obydwaj wiemy - uproszenie. Nawet nie metafora. Można się czepiać, być może i trochę zasadnie, ale no... jakoś mnie to mocno nie wadzi.
Dziękuję serdecznie za nocny najazd.
Jasne że przymrużenie oka - ale nadal - dość zabawnie kontrastuje z klimatem opowiadania
Kapelusznik - obadamy na świeżości. W obecnym stanie umysłowym pewnie bym zakładał spodenki przez głowę.
Ukłoniasy.
Kapelusznik - z zarzutem dlugawych opisów zderzamy sie często, zwłaszcza na początku opka. Bohaterowie mniej więcej wpriwadzeni, więc dalej powinno być in plus, zobaczymy.
I ja dziękuję za wizytę :)
Tu też przybędę...
Tylko nie oszukuj, a przybądź.
Canulas :))
Zapraszamy Agu :)
No dobrzę, dobrzę sie zaczyna... Prąd mają, smartfony tysz... Dodatkowo, nie bawicie się w nadmerne udziwnienia i filozofowanie, a to very gut.
oki, podlecem dalej...
PS. Nie muszę pisać, że jezykowo bardzo zgrabnie wam idzie...
Agnieszka Gu, dzięki i tu. Jakoś mi Twój koment umknął
Oj, i też umknął. Dzięki, Aga, i tutaj :) Fajnie, że się skusiłas :)
Zawsze się zastanawiałam, jak wygląda wspólne pisanie opowiadań. Czy to jest tak, naiwnie myśląc, Ritha jedno, Canulardo jedno zdanie i tak na zmianę?
Pewnie nie.
Pewno pół na pół.
Nie. Nie ma metody. Messenger stale odpalony. Czasem piszemy kawałki scen i zgrywamy, czasem wspólnie jedną. Czasem ja kawałek, Ritha inny, w naiwnej wierze, że się nie rozminiemy na tyle, że da sie to jakoś sklecić. Póżniej zbieramy, amputujemy, zbieramy, dopisujemy, wywalamy - myślimi i... poprawiamy. Potem znów i znów. Deliberacje mogą się toczyć godzinę nad jednym zdnaiem, a czasem pion akceptacyjny daje zielone światło na stronicowy fragment po minucie. I tak to idzie. Ritha dominuje interpunkcyjnie, ja jetsem tym chujem, starajacym się pzresuwać granicę dalej. (przynajmniej w tym przypadku). Zabawa jest zajebiste.
nimfetka - baardzo różnie, ale tak standardowo odtąd Ty, dotąd ja, to nie.
Canulas podziwiam.
Wierzę, że zabawa jest, na pewno, ale kurde, ile pracy, żeby to wszystko po godzic. W ogóle abstrakcja, pisanie scen na pół. Coś niesamowitego.
Ench, on każe mi napisacć to i to, liczy mi czas i na mnie krzyczy. I tak w kółko. Niechaj Cię nie zmyli pogodny ton Canulardowych wypowiedzi :D Poza tym wysyła awanturujace się emotikony (takie z chmurkami nad głowami).
;)))
A tak serio to nie ma jakiegoś sztywnego sposobu. Przeważnie idziemy na żywioł, a zanim w ogóle zaczał nasuwać się nam pomysł wspólnego pisania, to tuzin razy wyczailiśmy (i tuzin osób nam zasugerowało), że mamy podobny sposob myślenia i przekazywania tychże myśli. Inaczej to by było średniowykonalne zdaje się :)
Pozdroxy
Ritha, no piękne rzeczy. Takie obmawianie tu odchodzi, że aż szczypie przez sen.
Trudex :p
Przeca to żarcioszki! Nie niepokojaj się :>
Ritha :))
Pszeczytom najporzundnij i najłuważnij jak tylko łeb przestanie napitalać. Jednak sum widok teksta łusmiechnuł muj łobolały łep (przez p).
Zapraszamy, Jamci :)
Widzę, że Ci toporność wypowiedzi podskoczyła ;)) Zazyj sobie coś na dyniaczek.
R
Ritha & Canulardo zazylam. Zara do pracy. Kawałek przeczytałam, ale wolę świeżym łbem.
JamCi - poczekamy
Czekam na cd.
Elitarna literatura.
Mane, nigdy nie wiem kiedy kpisz ;D
Dzięki za wizytacje :)
R
Ritha & Canulardo Ale po co zakładać, że kpię?
Mane, no bo eliiiiitarna?
Nie no, dzięki piękne.
Dziękujemy
Ritha & Canulardo
elitarny
1. uprzywilejowany, dostępny dla elit, ekskluzywny
2. najlepszy z najlepszych (np. oddział)
źródło: sjp.pl
Mane Tekel Fares :)
No dobszzz. Z rezerwą podchodzę o komplementów i to przez to. Dzięki, dzięki
Fajne, ciekawe. Wciągnęło. Fajnie się czyta, bo chwilami widzę coś charakterystyczne dla Pani a czasem Pana. Fajny miks :-)
"Dwóch przyjaciół. Różne charaktery" :-)
Ciekawość podsycili, czekam na więcej.
Trochę jak dwie odrębne oowieści te dwie części.
Chcieliśmy trochę wprowadzić w świat, w bohaterów, plany mamy, by było to obszerne, stąd jakoś specjalnie nie skupialiśmy się by było "zaklamrowane". Jak ciekawość podsycona, to fajno.
Dziękujemy JamCi pięknie za pochylenie się nad tekstem :)
Pozdrówki i niechaj Ci boląca głowa nie utrudnia egzystencji...
Dziękuję i tutaj
Ritha & Canulardo tak właśnie myślałam, ze to wprowadzenie w serię ta pierwsza. Kurczę ja bym nie umiiała tak. Znaczy umiem razem i współgrając bawić się słowami, ale z kimś, z kim czytamy sobie w myślach. Ale z kimś z innego żebra nie umiałabym.
JamCi, TW można pisać w parach. Były już takie przypadki. Spróbuj
JamCi wiesz, to działa na zasadzie - daj nam randomowy tekst (osobno) i każ wyciągnąc trzy najlepsze (najbardziej podobajace się) zdania.
95 %, że wyciągniemy te same.
Noo, napisz TW z kimś! Bydzie zabawa :D
Canulas mogłabym tylko z Sister. A ona daleko. Ale z pewnością lepsza ode mnie w te klocki. Jagodolas za bardzo innymi drogami a z kimś kogo nie znam w ogóle to chyba nie ogarnę kuwety. Zresztą na razie nie próbowałłam wcale. Na razie mom jedno wyzwanie a dwa naraz to może potem. Ale kuszące w perspektywie.
JamCi - przychodzisz na zabawę (losowanie TW) i kawalery same się rzucą, jak usłyszą, żeś wolna. Najwyżej zaimpowizujemy coś. Np. wypchniemy Maroka na środek i Berkas bydzie zazdrosny.
Do ogarnięcia.
Canulas jak nie polegnę na pierwszym (a w szystko wskazuje na to że polegnę) to na druge spróbuję :-)
Can, no coś Ty, to tylko Ty byłeś taki odważny ;) Innych trzeba zdaje się odurzyć :D
JamCi, trzymam kciuki abyś nie poległa :))
Ritha teeraz se przypomniałam, ze ja pprzecie już ppisałłam z kimś kiedyś. W szkolee jeszcze. I tto byłła fantastyczna zabawa, ale ja byłłam do świrniętych pomysłłów a ona miała warsztat i talent :-)
JamCi no widzisz, czyli jakies doświadczenie jest :)
Przyjemnie się czyta wasz duet:) Dopracowanie w tekście i wzajemne przeplatanie. Tutaj serwujecie brutalną rzeczywistość, oddaną stylem i charakterem słowa klimat. Jest mocno, okrutnie, wulgarnie i walecznie z pazurem. To śledzimy dalej :)
Noo, ostatnio - przynajmniej ja - lewitowałem w różnych metaforzastych klimatach, więc chciałbym wrócić do źródeł: Ketchumowo-Lee'owych ;)
Noo, takie to w zamierzeniu będzie, Kall. Dzięki piękne za wizytę :)
Jak czytam że jest okrutnie i wulgarnie to już widzę że odpadam
No jaki hu...ncwot. Komentarze czyta
Kawał dobrej roboty - muszę szczerze przyznać. Metafory tak brudne, że aż piękne.
Gratuluję!
Hmmm, ja wiem czy są tu brudne metafory. Znaczy, tekst brudny, of corse, ale raczej łopatologiczny.
Dziękuję
Canulas
''Pieprzonym miastem plecaków, gdzie tłumy niegolących nóg lesbijek o kolorowych włosach i pulchnych twarzach przekarmionych bydląt próbowało na uniesiony w górę kciuk łapać stopa do lepszego świata. Miejscem, gdzie depresja była prawie dyscypliną olimpijską, a dobry Pan szczał deszczem niemal trzysta dni w roku.''
''Kiedy chłopcy Pana Bonnano wzięli się do roboty, po krótko strzyżonych osiłkach zostały jedynie kałuże parującego krzyku, a sterta zwłok przypominała kompostownik na gówno''
Dla mnie są, ale akurat na plus.
betti, nooo, po namyśle zwracam honor.
Kilka metafor jest, owszem.
Dziękuję i ja za wizytację
Niegolące nóg lesbijki? Już mnie zemdliło ;)
fanthomas czyta się tekst, a nie komentarze, Ty
Ritha tyle mi wystarczy by mieć nocne koszmary
fanthomas acha :D okej
fanthomas - jednak przybyłeś <3
Jesteś dzielny
Wyszło idealnie, gratuluję zgrania zespołu, a to chyba nie jest łatwe. Bardzo dobry, ciężkawy, mroczny, lekko
snujący się klimat. Miodzio.
Pozdrawiam..
Nie jest też trudne. Mamy podobne style, jakoś idzie.
Dzięki piękne.
Dzięki, Angela, miło słyszeć :)
Tekst jest bardzo dobry. Na skupienie odpowiednie, czasami przeczytanie czegoś dwa trzy razy. Ciężki nieco, ale najzajebistrze jest to, że to w ogóle nie przeszkadza, żeby opko było super. Szacunek się należy :)
Ooo i Marok - całkiem z nie przymuszonej woli - sie pojawił :)
Dziękuję za wizytex, Maroku.
Całkiem bez zachęty przyszedł, oooczywiście :D
Dzięki, Marokoku :)
R
I tak bym przyszedł. Tylko trochę później ;)
marok taaa, "niebawem" :D
marok - kłamiesz!
- ...w obojętnie która ścianę tej... taka chyba literóweczka i powtórzenia miało, miał, pod koniec z tym mogło, mógł, nie mogła... dobra, nie czepaim się, tak sobie tylko zerknąłem ;)
Ojoj, napoprawiamy, dzięki :)
R
Tak. Pewnie Dzięki. Sprawdzane dziesięć razy i przeleciało. Zara ogarniemy.
Dwóch przyjaciół. Różne charaktery. - IMHO drugie zdanie całkiem zbędne! Jeszcze wykrzyknik dałbym po pierwszym, bo tak, jak jest, to tylko osłabienie wymienionych różnic.
i pulchnych twarzach przekarmionych bydląt próbowało - ja sie nie znam!, ale czy tu po "bydląt" i "kciuk" nie brak przecinka?
Na oślep wyrwała kabel, upychając go wraz z telefonem w torbie. - coś tu nie wiem; w kabinie gniazdko? Nie byłem w juesej ale aż taki postęp, że siedząc na tronie możesz se ładować telefon?
Ciężko sie szuka jak dobrze napisane :-(
Dziękuję :)
Karavanos, drugie zdanie, na moje oko, całkiem niezbędne, czyt. celowe :) Przecinek za to sugerowany zbędny, chyba żeby "na uniesiony w górę kciuk" potraktować jako wtrącenie ale czy jest sens - nie wiem, raczej bym zostawiła jak jest (mogę się mylić).
Ja mam tak w wc, że mogę ładować na tronie, bo mam gniazdko obok, ale to wiadomo - w mieszkaniach inaczej. W knajpie natomiast w toaletach (przynajmniej damskich) zdarzają się gniazdka (nie w kabinach ale tam, gdzie są lustra)
Ciężko się szuka, ale dobrze że się szuka, bo można cuś wyłapać.
Dzięki piękne za wizytę.
Pozdrówki
R
Ritha & Canulardo - ej, ale w niektórych marketach tak jest. Jak kiedyś uciekłem na chwilę, to też pamiętam, że w jakimś tesco ładowałem telefon.
ha! a no widzisz
(dlaczego "uciekłem" - nawet nie pytam :D)
Patrz, Ty piszesz jako Ty, a ja jako ja i Ty, czyli mię jest dwa, a Ciebie jedno, czyli kto ma rację? (ogólnie) - tam gdzie przewaga ilościowa (demokracja). Warte zapamiętania.
:3
Oj, tu już tak łatwo ze zmianami nie będzie. Wskazane dwa zdania możemy połączyć w jedno ewentualnie, ale kasować drugiego, to... raczej nie.
Co do przecinków, obada mądrzejszy cześć składu.
A z kiblem... No 2023r. Za 4 lata może będą.
I na koniec ciekawostka.
Jak chce souentowac odpowiedź slowem: Pozdrawiam, to z reguły wpisuję dwie litery i już mi tel. proponuje. Ale u Ciebie nie. U Ciebie zaproponował: Polewam.
Przypadek?
Pozdrox
Wasz tekst - wasza wola!! Uśmiecchnąłem sie z polewam bo przyczyny nie znam :)
)R*&*C(
Nie żałuję, że przeoczylem... tzn:przeczytałem.
Inaczej, niż piszę... ale czytało się przednio... rzekłbym.
Taki świat ''jeszcze trochę cukierków, ale już w kolczastych opakowaniach''.
A to nie wróży nic dobrego, przy bliższych kontaktach.
Dialogi też mogę być:) I relacje ludzkie→wymuszone... i nie...
W pewnym sensie... taki trochę klimat - jeno klimat - DT → J.W
•••••••••••••••••••••••••••
''Lepsza polisa na życie. — [Tak] z kolei nagłą poprawę materialną widział Norton'' →chyba Tak z małej?
-------------------------
''Twardości kija uległa między innymi czaszka właściciela, więc lokal do końca sezonu pozostał martwy''
Lubię takie... konfiguracje słowne:)
Pozdrawiam→5
Idę zerknąć na cz:2
Nooo toś mnie teraa zaskoczył.
Kurdex.
No nie spodziewałem się.
W sensie, bardzo miło, żeś zaeirał, ale no, nie spodziewałem się.
Taa, tu dużo brzydkich słów i podłych rzeczy
Dekaos, mnie też zaskoczyła Twoja wizyta, super, że się skusiłeś :)
Dziękuje i ja, pozdrowienia
R
Dobrze się czyta, fabularnie zaciekawia. Niektóre zdania to perełki, ten tekst jednak nie dla masowego odbiorcy.
Oj, zdecydowanie nie. Granicznie tu lecimy. Tak zwana – proza ekstremalna. Całkiem naturalne, że ma prawo nie siąść.
Pozdrox
Dziękuję i ja, RebelMac :)
Początek typowo chaotyczny, takie oględziny, kto gdzie adekwatne do miejsca.
Przekładane zwroty, ze względu, że znam trochę wasze pióra, można wyczuć odrobinę wasze ruchy.
Mniej takich silnych podjazdów porównawczych, ale to na plus.
Idę dalej. :)
Yeee - jest miss Szu. "Fajnly". Masz rację. Odchudzone poetycko. Wiemy, że in plus. Po wpierdolach za zagęszczenie do dziś liżemy rany.
Szu! Jak fajno, że jesteś :))
Dziękujemy :)
Przeczytałam by nadrobić zaległości. Tym razem nie omieszkam dokładnie zerknąć na tytuł (ah te pomyłki z perzeszlosci) i tekst na tak, ale jaj dla mnie ten koleś o tych erotycznych zapedach, oj nie nie. Reszta pozytywnie.
P.S
Za dużo "gowna" ;))
Dziękujemy pięknie Orchid!
Żeby to duo wzięło i posrało.
Dlaczego?
Bo się winnam na certyfikat z dojcza uczyć i znaków drogowych, to będę lekturować.
Jeszcze się nauczysz, Ref. Dziękujemy za wizytę :)
ps. umknęly mi te komentarze :/
R
O tu muszę wrócić, dobrze że ktoś odkopał.
"15 września 2023 r. piątek – półtora miesiąca od rozjebania świata." <3
Tak trochę skojarzyło mi się z Rokiem Potopu, jak robili burgery z kotów i ludzi w jednej knajpie, bo mięso to mięso :) I taak te piękne, obskurne zdania, brak cackania się, brak litości. Początek wielce zachęcający, nie wiem czemu tak długo odwlekałam z tym, aby tu zajrzeć, ale ja zawsze taka zakała, czytam po roku, na samym końcu.
No pięknie jest.
Takw zakała to skarb :D Bardzo miłe odkopanie serii, jeszcze raz, zbiorczo za całość dziękujemy :)
Cieszę się, ze chyba siadło :)
Pozdrówki
R
Ritha & Canulardo Nie chyba, bo siadło, a jak zakała skarbem, to też miło :-)
Adelajda, woww, fsjnie Adelajda
Miło.
Canulas doczytałam do ostatniej, napisanej części, także musiało podejść (:
Adelajda gitsonn
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania