Eleusa
fantazjuję, że przytulasz policzek
i nadchodzi świt, wylewa się z niebieskich mis
ceramicznych kubków w grochy
wiesz, odkąd jesteśmy razem
staram się być prawie dobry
objawia się to w kuriozalny sposób
mój pies umiera, a ja nie mam serca
go dobić
(zabrzmiało jak nieśmieszny dowcip z Familiady)
to okrutny rok, najgorszy od śmierci matki
zwierzę nie dające się oswoić
sen schlanego pesymisty
poza tobą - radioaktywna pustynia pełna
świeżo spadłych satelitów
(chyba sam nie rozumiem tej metafory)
ostatnio dla żartu napisałem:
"poszatkuj miłością
a każdy kawałek mego ciała
ułoży się w serduszko"
(pół litra grafomanii, akr emfazy, ale szczera prawda)
łopata stoi oparta o garaż
psia kostucha szykuje kosę z porcelany
a ja chciałem stworzyć wiersz miłosny
zobacz, co wyszło
mowa przedpogrzebowa dla przyjaciela
list do ostatniej kobiety
(nie ma innych poza tobą
istnieją jedynie kukły o w starych pończochach
udających głowy, atrapy wypchane zbutwiałą słomą)
zaraz ktoś powie "amen"
Komentarze (14)
To jest genialne
dziękuję :)
Nie wiem. Smutno mi się zrobiło po przeczytaniu tego wiersza. Pies jako metafora miłości, która powoli wygasa. Śmierć matki i tęsknota, tak głęboko zakorzeniona, że aż niemożliwa do wypielenia.
Marzę, że przytulasz twarz do mojego polika...
A idź Pan! Szatkujesz czytelnika emocjonalnie.
Świetny wiersz.
Pozdrawiam i uciekam, nim do reszty mnie pożre ten świat.
dziękuję. uciekaj, :))))))))
nie "wszystko jest poezja" . to jest. bardzo na tak
dziękuję!
Wybacz, ale inaczej nie da się skomentować: Kurwa, jakie to było dobre.
dziękuję wulgaryzmiasto :)
Ja pierdolę. Skocznia się kończy, mr. Noriaki. Skoczysz dalej, to sie połamiesz. Co żeś tu odjebał, to nie ma skali. Chujowo kapkę, bo ostro ustawia w szeregu, ale co tam. Baja.
dzięki. koment w stylu kolesia testującego na YT auta na kanale ,,Motobieda"- tak samo fajnie klnie. może i mam 33 lata i nie powinienem się jarać, że ktoś klnie - bo sam klnę- ale tego się po prostu zabawnie słucha, jego tembru głosu. pozdrawiam. baja.
Florian Konrad, moje przekleństwa(two) to ja.
Strasznie mi sie podoba to i ,,Petroglify". Tak jak dla mnie Twoja proza bywa bardzo dobra, ale nieco przeładowana, tak wiersz jest dla Ciebie wg mnie formą szytą na miarę.
Wszystko mnie ostatnio męczy albo nie zaciekawia, a to takie dwie perełki znalezione. Zdają mi się przystępne, przynajmniej dla mnie, na ten moment, jakos trafiają.
dzięki. prozę lubię "przeładowywać", czyli nawsadzać do niej psychodelicznych grzybków w barszcz :) wręcz to uwielbiam :)
No, ładnie się bawisz, Florian. Same zacności spod pióra wyłażą. Wiersz cudo. Masz w pisaniu coś, coś... coś bardzo spoczi :D Gratuluję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania