Ostatnio przeczytałem - Ostatnio przeczytałam

Zaciekawiony
26.11.2018
...i polecam.

Nie ma tu za bardzo wątku o aktualnych lekturach, które były dobre, jest o ulubionych książkach ale to trochę inna kategoria.

Co takiego ostatnio czytałem i mógłbym polecić? "Lab Girl" Hope Jahren. Jest to w zasadzie autobiografia chemiczki i botaniczki, która opisuje w krótkich migawkach jak przebiegał jej rozwój jako naukowca, począwszy od zabieganej studentki, która w zasadzie nie jest pewna w jakim kierunku ma pójść, przez niepewny zwrot ku dziedzinom ścisłym, pierwsze odkrycia, pierwsze uświadomienie sobie jakiego typu badania chce prowadzić, aż do przyjemnej posady i uznanych odkryć na Hawajach. Nie poznajemy całego przebiegu życia, są to raczej tylko osadzone na jakiejś linii czasowej anegdoty o tym bądź owym zdarzeniu (przypadkowy wybuch w laboratorium, pełna niespodzianek wycieczka na konferencję, wizyta w małpiarni) połączone ramową metaforą wzrastającego drzewa.
Całość opisana sprawnie, z dystansem. Można by z tego zrobić na prawdę fajny film, i nie wiem czy aby nie planuje się takiego.

Niezła była też "Muzykofilia" Oliviera Sacksa. Jeśli ktoś szuka pomysłów na to jak bardzo pokrętna potrafi być ludzka percepcja, psychologia i jak dziwne mogą być sytuacje medyczne, to generalnie polecam książki Sacksa.
Ritha
26.11.2018
Świetny wątek, nie usuwajcie.
Freya
26.11.2018
Też mi się zdarza coś, nawet, przeczytać, polecanki niby mają zasadność dla wybiórczej wartości - aby uniknąć wszechobecnego chłamu - który nawiasem mówiąc jest dominującą kategorią, bezlitośnie orzącą mózgi. Poziom propozycji czytelniczych - może być ciekawą weryfikacją użytkowników tego portaliku :)
betti
26.11.2018
Polecam Dostojewskiego, chyba po co by nie sięgnąć, zawodu nie będzie, a być może odpowiedzi na różne pytania...
Enchanteuse
26.11.2018
Dostojewski jest dobry, ale nie polecam go na okresy depresyjne. Potrafi dobić.
Tzn, zależy pewnie od osoby, itd, ale generalnie chyba tak to działa.
Pamiętam, że moje czytanie Zbrodni i kary przypadło na taki właśnie okres i przez to czytałam ją miesiąc.
betti
26.11.2018
Na okresy depresyjne to chyba Sparks najlepszy.
Ritha
26.11.2018
No nie wiem, ja tam na Sparksie płakałam
betti
26.11.2018
No właśnie. Nic tak nie stawia na nogi jak świadomość, że inni cierpią bardziej.
Ritha
26.11.2018
Ale przeczytałam jedną i nie chce więcej. Strasznie melodramatycznie. Ble...
Ten cały "Pamiętnik" bodajże. Ona chora na Alzheimera (tak może więcej niż dwa słowa, skoro wątek zacny) i nie pamięta męża, plus przebłyski z przeszłości, jak byli młodzi. No strasznie się popłakałam, musiałam to zagryźć dwoma kryminałami, aby odreagować.
Nuncjusz
26.11.2018
Ostatnie co przęczytałem, to klasyk, którego warto mieć zaliczonego. Mistrz i Małgorzata, czy może być coś bardziej klasycznego? I w sumie, jak początkowo byłem zachwycony, tak druga część mnie okrutnie zawiodła.
betti
26.11.2018
Ritha przeczytaj ''Jesienną miłość''.
Ritha
26.11.2018
Nie chcę Bet, mam kolejkę lepsiejszych
Enchanteuse
26.11.2018
Sluchajcie, ja miałam taki kryzys ostatnio, że rozkleiło mnie głupie "Jigle bells".
To jest mistrzostwo.
betti
26.11.2018
Ja lubię historie na faktach, coś na kształt ''Kwiatu pustyni''.

No i czytam dzieje AK na lubelszczyźnie, Pająk nieźle pisze, jednak nie ma go w księgarniach. Jego książki o ''Jastrzębiu'', ''Uskoku'' czy ''Pamiętniki Żelaznego'', dobre, naprawdę dobre.
Enchanteuse
26.11.2018
Tak, historie na faktach są świetne, ta możliwość dowiedzenia się czegoś i przeżycia tego jednocześnie (jeśli się uda trafić na kogoś z dobrym warsztatem)
Nuncjusz
26.11.2018
Jedno napisałem "na faktach" wspominki ze szpitala, sprzed 40 tu lat
Enchanteuse
26.11.2018
Masz to na opowi?
Nuncjusz
26.11.2018
Tak, ale jak chcesz link to na pitoleniu
Enchanteuse
26.11.2018
Ok. Chcę :)
fanthomas
26.11.2018
"Jeśli zimową nocą podróżny" Italo Calvino

Część postów została ukryta (58)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Florian Konrad
dwa lata temu
Każdemu polecam

https://is.muni.cz/el/1421/jaro2016/PJ_95/um/Debora_Vogel_Akacje_kwitna.pdf
Mane Tekel Fares
dwa lata temu
Coś z fantastyki na szybko?
Cofftee
dwa lata temu
Malowany Człowiek może? Z fantastyki naukowej polecam Koniec Wieczności.
fanthomas
dwa lata temu
Koło czasu
fanthomas
dwa lata temu
A, miało być na szybko
Promarancz
dwa lata temu
Douglas Preston, Lincoln Child, Relikt
Mane Tekel Fares
dwa lata temu
Dzięki
Cofftee
dwa lata temu
A w takim razie (już nie na szybko) ktoś ma do polecenia może coś z gatunku postapo? Bardzo chętnie bym poczytała.
jolka_ka
dwa lata temu
To trzeba do Rithy uderzać z tym. Tak myślę, że coś może polecić
fanthomas
dwa lata temu
Droga
Freya
dwa lata temu
"Zatopione miasta" Paolo Bacigalupi – gatunkowo określona jako fantastyka, ale precyzując – jest to postapo. W/g mnie bardzo dobrze napisana książka z ciekawą fabułą, dużo akcji, emocji. Z jego twórczości tylko ten tytuł czytałem, lecz kiedyś czytnę coś dalej, ponieważ to wporzo autor. Luknij se co o nim piszą :)
Something
dwa lata temu
Oj, tak. "Droga" to klasyk. Perła post-apo
Freya
dwa lata temu
https://www.kawerna.pl/biblioteka/felietony/10-waznych-ksiazek-postapokaliptycznych/
fanthomas
dwa lata temu
Uniwersum metro 2033
Cofftee
dwa lata temu
Po stokroć dziękuję :-)
Freya
dwa lata temu
"Studnia życzeń" David Baldacci – wzruszyłem się przy tej książce. Jest inna niż te które zwyczajowo pisze ten autor. Tak normalnie pisze thrillery prawnicze, a ta jest nieco odbiegająca od teges – szczególnie fajna. Wszystkie są wporzo.
Ritha
dwa lata temu
A propopo (!) Ostatnio przeczytałam…

„Świnię” Edwarda Lee. Jeśli ktoś zna autora to mniej więcej wie, czego może się spodziewać. „Mniej więcej”, ponieważ Lee przeszedł zdaje się sam siebie. Proza ekstremalna w wydaniu hard. Polecam, z zaznaczeniem, że jest to lektura dla „widzów” o mocnych nerwach oraz z bardzo elastycznym poczuciem estetyki. Brutalność, dewiacje seksualne, defetyzm, turpizm i tym podobne. I jeszcze raz dewiacje. I jeszcze raz brutalność. I jeszcze raz. Ufff. Ryje dzban. Ta książka jest po prostu brudna, i można się nią umazać po uszy. No ale dobrze, co jeszcze – przede wszystkim bardzo dobra kreacja bohaterów, język – adekwatny do środowiska, w jakim osadzona jest historia, w zasadzie dwie połączone ze sobą historie. Opowieść o chłopcu z marzeniami, który przez szereg niefortunnych sytuacji znalazł się w naprawdę gównianym położeniu, zarazem obserwując jeszcze bardziej gówniane położenie współtowarzyszy (współtowarzyszek w zasadzie). I kolejna, poniekąd odrębna opowieść, w której bohaterowie, krok po kroku doświadczają swoistego deja vu, w tym samym miejscu, o innym czasie. Zero tabu. Uwaga – nie czytać podczas jedzenia. Polecam, dla odważnych z zaznaczeniem, że lektura będzie się z człowieka spłukiwać długo.

Ostatnio nie udało mi się doczytać…
„Święty Leibowitz i Dzikokonna” Walter M. Miller – poddałam się po dwustu stronach, nadal nie wiedząc kto jest kto, gdzie oni podążają i po jaka cholerę? Autor upchał za dużo naraz, a dodatkowo okrasił to mozolną, ślimaczą, nudną narracją.
Przeczytałam te 200 stron i nadal nie umiem odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie – „ale o co chodzi?” I o ile pierwsza część „Kantyk dla Leibowitza” była całkiem spoko (jakoś się rozkręciła), to tutaj nie dałam rady. Sama tematyka, niby postapo, ok, pomysł dobry, ale zrypany po całości nudnym językiem. I ci zakonnicy wszędzie, kompletnie nie mój klimat.
Także no… nie polecam.

Ostatnio przeczytałam…
„Szkieletowa załoga” Stephen King – autora nie trzeba przedstawiać i tutaj żadnych ostrzegawczych transparentów z czaszkami podsuwać, choć wiadomo opowiadania horrorowate. Zbiór jest fe-no-me-nal-ny. Tyle chciałam rzec. Fenomenalny. Co druga historia to lepsza. I krótka psychodela „Lament paranoika” <3 Zakochałam się.
Polecam cały zbiór.

Tyle merytoryki na dziś :D
Canulas
dwa lata temu
Patrzę z nieba i płaczę :)
Ritha
dwa lata temu
:)
Tera bede tu kazda receznować. A poza tym dziękuję. Juz Ty wisz za co.
Ps. płacz gdzie indziej :p
jagodolas
dwa lata temu
Bajki robotów Lema. Kurcze jak dawniej nie lubiłem fantastyki i różnych takich to kurcze po tej książce zmieniłem zdanie i kurwa naprawde, niby taka znana chyba wszystkim rzecz a kurcze cieszy
jagodolas
dwa lata temu
Oj sorry za bluzga, dopiero zaauważyłem
Ritha
dwa lata temu
Wszyscy o tym Lemie piszą. Muszę się kiedyś skusić.
JamCi
dwa lata temu
ja chcę ja chcę pożycz,, nie bądź wiśniia
jagodolas
dwa lata temu
Byłaś przecie, trza bylobrać kurcze mać
JamCi
dwa lata temu
kurcze nie mogłam bo miałam za dużo klamotów i Bieszczady. Nie bydź wiśnia... :-)
Ritha
dwa lata temu
Nikt nic nie czyta? Na portalu literackim? Analfabetyzm!
:c
JamCi
dwa lata temu
Jak okularów ni ma, głłupiej instrukcji ile minut makaron gotować nie przeczytam.
Ritha
dwa lata temu
:DDD Okej, jesteś usprawiedliwiona :D
fanthomas
dwa lata temu
Jeśli ktoś ma ochotę na trochę literatury niepokojącej polecam zbiór Teattro grotesco ligottiego
Tom Bordo
dwa lata temu
a ja polecam książki Patryka Vegi i Wojciecha Sumlińskiego
Adelajda
dwa lata temu
Ostatnio w przypływie niewiadomego uczucia kupiłam książkę "Czerń i purpura" Wojciecha Dutki. Trochę ciężko mi było przebrnąć przez początek, bo trochę się dłużył i autor zastosował wiele powtórzeń odnośnie postaci. Sama historia oczywiście ciekawa, nie jest to romans jakby można pomyśleć z opisu, ciężko mi również jest nazwać to miłością, niemniej tekst oparty na faktach i dlatego ciekawość prowadzi do końca.
Ogólnie podobała mi się, jednak niektóre zdania powtarzane po kilka razy dość ciężko strawne.
Adelajda
dwa lata temu
"Dziecko z darów" - Justyna Bargielska. Zdecydowanie. Świetne utwory.
dorota brzózka
dwa lata temu
"Z nienawiści do kobiet" Justyna Kopińska
Jared
dwa lata temu
Komiks "Tam gdzie jest wola" bodaj z 1989, w którym gościnnie występuje - DRAMATYCZNA PAUZA - Lech Wałęsa w roli epizodycznej, bo akcja przez chwilę jest na schyłku komuny. Nom, i dość zabawnie wygląda w jednym komiksie Superman, Zielona Latarnia i Wałęsa :D
sisi55
dwa lata temu
,,Dziewczyna z sąsiedztwa'' Jack Ketchun. Jest to horror o chorej kobiecie, która wraz ze swoimi synami znęca się nad dziewczyną. Emocje jakie mi towarzyszyły przy czytaniu tej książki to złość, nie odczuwałem w ogóle strachu pomimo tego, że ta książka była zamieszczona w rankingu horrorów. Po stu stronach pitolenia o życiu głównego bohatera (Wkurzający człowiek) w końcu zaczyna się coś dziać i nie można się oderwać.
dorota brzózka
dwa lata temu
Czytam Kult Orbitowskiego.
Książka napisana gawędziarskim, bardzo luźnym, potocznym językiem o objawieniach Maryjnych w Oławie na początku lat 80tych. Na faktach. Jestem w połowie, ale serdecznie polecam.
Jared
dwa lata temu
2019 zmierza ku końcowi, więc robię ranking arcydzieł poznanych w tym roku, najwyższa półka, te księgi niepozorne, które po ostatniej stronie zostawiają cię innym człowiekiem. Nie ma tego wiele - raptem sześć powieści.

Haruki Murakami - Kronika ptaka nakręcacza.
Amos Oz - Judasz
John Steinbeck - Grona gniewu
Philip Dick - Trzy stygmaty Palmera Eldritcha
Orhan Pamuk - Śnieg
Philip Roth - Amerykańska sielanka

A Wy natrafiliście na jakieś arcydzieło w tym roku? :D
Neurotyk
dwa lata temu
Johan Petersson, "Drobny element gazu".

Polecam
jagodolas
dwa lata temu
O, ja też polecę, Ivana Sajko, "Rio bar".
bogumil1
dwa lata temu
Dzięki Neurotyk, że skutecznie wczoraj zareagowałeś. Szacun dla Ciebie.
Neurotyk
dwa lata temu
Chodzi o wątek? Wszystko można, trzeba tylko chcieć na poważnie.

BAJ
bogumil1
dwa lata temu
Tak czy owak jeszcze raz dziękuję
Joanna Gebler
dwa lata temu
Ja uwielbiam książki Anne Bishop, a najbardziej zapadła mi w pamięć jej Trylogia Czarnych Kamieni, bardzo ciekawa fabuła :)
sisi55
dwa lata temu
Czytałem ostatnio ,,Milczenie owiec". Jest bardzo znane, wszyscy polecają i wszystko było by ok gdyby nie to, że jest cholernie nudne! Zrobili z głównej bohaterki taką najlepszą ze wszystkiego na tym ich uniwerku, wszyscy ją podziwiają co mnie wkurza. Przez 150 stron( Bo tyle byłem w stanie przeczytać na 300str.) nic się kompletnie nie dzieje, jedynie znajdują jakiegoś robaka w gardle ofiary. Sytuacja, którą zapamiętałem była wtedy gdy jakiś facet uderzył dziewczynę swoim gipsem i to tyle z interesujących rzeczy. NIEPOLECAM.
AlaOlaUla
dwa lata temu
Nie polecam - nie z czasownikami, czy czego nie robimy - piszemy rozłącznie.
sisi55
dwa lata temu
Nie wierze, że taki błąd zrobiłem.
kigja
7 miesięcy temu
To chyba nie ten wątek...
Ellie Victoriano
7 miesięcy temu
Data tak bardzo xd
Zaciekawiony
7 miesięcy temu
Jestem jeszcze w trakcie czytania, ale już mogę polecić: Robert M. Sapolsky -"Dlaczego zebry nie mają wrzodów?: Psychofizjologia stresu". Omówienie wpływu stresu na organizm, zarówno tego psychicznego jak i fizycznego (wbrew popularnemu rozumieniu stres to nie tylko denerwowanie się czymś, ale też reakcja organizmu na takie czynniki jak zimno czy hałas).
Kavita
pół roku temu
Ostatnio przeczytałam dwie książki Guillaume Musso - "Uratuj Mnie" i "Wrócę Po Ciebie". Nie jakaś górnolotna lektura, za to bardzo wciągająca

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji