Ulubione polskie słowa

Ocalić Myśl
tydzień temu
Hej,

chciałabym Was zapytać, jakie są Wasze ulubione polskie słowa. Dlaczego je lubicie? :)
Pan Buczybór
tydzień temu
kurczę, muszę pomyśleć...

"jo", "toć"... Nie wiem, jak sobie przypomnę, to jeszcze napiszę.
Ogólnie takie rozkminy o słowach co jakiś czas mnie nachodzą, pewnie nie tylko mnie, ale żeby w jednej chwili całe te bogactwo języka wyodrębnić... No, ciężkie to, przynajmniej dla mnie.
O, wiem: zadufek, pęto, grajdołek...
Bajkopisarz
tydzień temu
Bardzo lubię słowa-trzony, do których można dodać niemal każdy przedrostek. Oczywiście pierwsze przychodzi na myśl słowo "jebać", które chyba jest najbardziej wykorzystane, ale za przykład podam "bić"
Nabić, ubić, wybić, przebić, zabić, rozbić, obić, wbić, dobić, odbić, zbić, przybić, pobić, wielbić...
Pontàrú
6 dni temu
Ja lubię część starych słów i część nowych. Jakbym miał wskazać to tak: ino, pultać się, pieklić się, diablo (np diablo szybki), ąkły, buńczuczny, makiaweliczny, spanachany
Piotrek P. 1988
6 dni temu
W kontekście zabawnego brzmienia: lafirynda, chędożyć, faza, schiza, ziom
Jak coś mi się przypomni, to napiszę.
Piotrek P. 1988
6 dni temu
Działał, faja, szpadel, bela.
JamCi
6 dni temu
jucha
Targówek
6 dni temu
Militaria
Bajkopisarz
6 dni temu
Konstantynopolitańczykowianeczka
JamCi
6 dni temu
pielucha
JamCi
6 dni temu
psiok
Ellie Victoriano
6 dni temu
Jedzenie.
Onyx
6 dni temu
(Ta zawsze tylko o jednym...)

Od siebie dodam: źdźbło, podpalaczka, globus
DEMONul1234
6 dni temu
Moje ulubione słowo to "gwiazdy" ^^
Onyx
6 dni temu
Też ładne ^^
DEMONul1234
6 dni temu
^^
Ellie Victoriano
6 dni temu
(Ta zawsze tylko o jednym...)

No ok...
Spanie.
Okropny
6 dni temu
Odbyt
Narrator
5 dni temu
Tlen, bo wymawiając to słowo można spokojnie oddychać.

Pierwotnie używano słowa „kwasoród”, tak jak obecnie w języku rosyjskim używa się słowa „кислород”. „Kwasoród”, czyli „to z czego powstaje kwas” wydaje się być odpowiednim terminem, lecz moim zdaniem wywołuje nieprzyjemne skojarzenia. Podobnie w języku angielskim 'oxygen', choć trudno zauważyć tutaj negatywne konotacje, gdyż większość nie zna pochodzenia tego słowa: 'oxy' (ostry, kwasowy) + 'gene' (rodzić). To słowo Anglicy zapożyczyli od Francuzów, Francuzi z łaciny ('oxygeni'), a ta z kolei opiera się na grece.
Szpilka
5 dni temu
A ja właśnie natknęłam się na nowe słówko - CWELEBRYTA, hahahahaha, ależ ludzie mają wyobraźnię, antał gorzałki im się należy 😁

"Usłużny młody poeta dobiegł do drzwiczek samochodu pierwszy. Mówiono po cichutku, że jest cwelem pisarza. Tylko na moment Gruszka położył swoją białą, miękką dłoń na ręce poety. Było to obiecujące dotknięcie, lekkie jak sekunda, i już szedł uściskać żonę."

Krystyna Kofta, Człowiek, który nie umarł, 1990, s. 72

Ciekawym słówkiem jest też - DUPEK, słówko obraźliwe, ale i potoczne w znaczeniu waleta w kartach. Dlaczego ciekawe? Bo nasze tylko, soczyste i wiele mówiące, w niemieckim występuje - arschloch, czyli dosłownie anus, w angielskim też - arsehole.

Nom, vivat dupek 😁
Trzy Cztery
4 dni temu
Lubię słowa, które mają w sobie rytm albo są otoczone mgłą, albo mają te dwie cechy na raz. Stalaktyty, stalagmity, magma, neuryt, dendryt, oddech, euglena, ameba, stodoła, mrówkojad, wróbel, żywopłoty... Żywopłoty brzmią o wile lepiej niż żywopłot, dlatego przedstawiam tu liczbę mnoga, podobnie jest ze stalaktytami i stalagmitami. żywopłoty, stalaktyty i stalagmity w l. poj. tracą swoja "mgłę", jakąś swoją "nieskończoność", albo, po prostu "drogę". Nabierają charakteru "ostateczności", "stempla". To jest tajemnica samogłoski.
Narrator
4 dni temu
Całka, różniczka, liczba zespolona, jednostka urojona — odpowiedniki obcojęzycznej terminologii, znakomicie oddające oryginalne znaczenie, jednocześnie nadające słowom typowo polski smak. Na przykład 'complex number', można by przetłumaczyć jako „złożoną liczbę”, jednak zespolenie dwóch liczb to coś więcej aniżeli złożenie. W tym wypadku polska nazwa pełniej oddaje sens tych liczb. Podobnie 'imaginary unit' Google tłumaczy jako „wyimaginowana jednostka”, co nie brzmi dobrze, ponadto nie odnosi się do faktu, iż rzeczywiście Kartezjusz sobie tę jednostkę uroił, ażeby rozwiązać abstrakcyjny problem. Niestety obecnie zbyt często polegamy na dosłownym małpowaniu obcojęzycznych nazw, nie dbając o polskie brzmienie, ani charakter.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji