Foto-zabawa nr 10 – Dziewczyna i fotograf
– Jeszcze z profilu pstryknę... tak. O, tak! Świetnie – entuzjazmował się fotograf. – Pięknie wyszło! A mogłabyś się trochę uśmiechnąć?
– Nie – mruknęła Eliza i wydęła pogardliwie wargi. – Nie jestem twoją lalką.
– No wiem, wiem. Po prostu masz taką piękną twarz i jeden mały uśmiech mógłby... – mężczyzna złapał spojrzenie dziewczyny i urwał, bo się spłoszył. – No, ale nic nie musisz, oczywiście. Nie złość się.
– Jak mam się nie złościć, skoro nic nie mogę?! – zirytowała się Eliza.
– Jezu, z taka twarzą? – jęknął fotograf. – Dziewczyno, możesz wszystko!
– Taa, jasne. Pozować do zdjęć i uśmiechać się. Rzeczywiście, szczyt marzeń.
– A co byś chciała, właściwie? – zainteresował się mężczyzna.
– Cokolwiek, no. Coś innego.
– Na przykład?
– O rany, no nie wiem. Może bym chciała zostać piratką? Albo naukowczynią? Albo podróżniczką, co odkrywa nowe lądy? Chyba jest mnóstwo możliwości dla dziewczyn, które rodzą się w normalnych rodzinach, nie?
– Przypuszczam, że większość dziewczyn urodzonych w normalnych rodzinach marzy o tym, żeby zamienić się z tobą miejscami.
– Głupie pipki – Eliza znów wydęła wargi i lekceważąco wzruszyła ramionami. – Nie wiedzą chyba, jak to jest, kiedy człowiek zostaje zdefiniowany już na starcie.
– Myślę, że mogą wiedzieć.... – spróbował zaoponować fotograf, ale coraz bardziej wzburzona dziewczyna nie zwracała już na niego uwagi.
– Kiedy rodzisz się w takiej, a nie innej rodzinie i nikt nawet nie pyta, kim chcesz być! Kiedy twoje miejsce zostaje wyznaczone zanim w ogóle przyjdziesz na świat! Wszystkim się wydaje, że wszystko o mnie wiedzą, jak tylko na mnie spojrzą! Co znowu? Czego tak patrzysz?!
– Przepraszam cię, ale światło teraz tak dobrze pada. Mógłbym pstryknąć jeszcze jedno?
– A, rób co chcesz. I tak nie zrozumiesz. – Eliza wyraźnie oklapła i zrezygnowana machnęła ręką. – To gdzie mam położyć tę cholerną płetwę?
Obrazek nr 2 https://zapodaj.net/plik-2RnkpwEG1u
Komentarze (9)
Rodzina.... wyznacza miejsce...rodzimy się z tym.... to fantazja z przeszłości.
Dziś... każde dziecko ma to gdzieś.
Pozdrawiam serdecznie
dzięki :)
Podoba mi się, jak się rozprawiłaś z syrenką!
Kiedyś tzw resortowe dzieci. Teraz to nepo babies. Tylko niewielki procent dziedziczy talent i dorasta do nazwiska rodzica. Większość to po prostu bogate dziecko, które oprócz znanego nazwiska nie ma nic.
Miło, że dołączyłaś do zabawy. Pozdrawiam :)
Jestem wielką entuzjastką bawienia się w zabawy. Więcej, więcej zabaw :)
/– A, rób co chcesz. I tak nie zrozumiesz – Eliza wyraźnie oklapła i zrezygnowana machnęła ręką./ – nie sądzisz, że brakuje kropka przed narracją?
Fotkę zobaczyłem dopiero po przeczytaniu tekstu, którego celem był zaskakujący finał w stylu drabble🐸
cul8r
mówisz, że kropka? Możliwe...
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Podobuje się
cieszę się jak nie wiem
🤗
https://www.opowi.pl/fotozabawa-nr-10-podsumowanie-a126445/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania