Hej znajomi...
Hej znajomi z opowi kiedy mi zależy na opowiadaniu to sie skupiam na ortografi i innych błedach dziś jednak potrzebuje poprostu przeczytania tego tutaj...
Kiedyś była dziewczyna ,która zakochała się i to nie było zwykłe głupie czy tam dziecinne zauroczenie..to była miłość
Pewnego dnia już wiedziałą,że za rok wezmą ślub, obiecywał jej to a ona wiedziała i zawsze sobie wmawiała,że z nikim innym nie pojdzie pod ołtarz tyko z nim a jeśli pójdzie kiedykolwiek z innym to nigdy nie będzie przekraczałą progu kościoła z usmiechem , szczęśliwie...
Pewnego dnia stało się rozstali się to była jego wina, on zdradził kobiete która niby była sensem jedynym sensem jego życia myślicie, ze przesadzam pewnie no własnie o to chodzi,że nie (słuchajcie dalej)
Rozstali się ona nie miałą nikogo oprócz przyjaciół nagle w jej życie wszedł:alkohol, jedynym ratunkiem trzymania przy życiu był papieros i bawienie sie wiecie ona nie patrzyla, niezwracaa uwagi na swoja opinie ona po prostu sie bawila ale bawila jak tylko mogla jak tylko mogla.
Poznala chlopaka zakochala sie teraz ma miec z nim dziecko i mysla nad slubem czy rzeczywiscie myslicie ze powinna wziac ten slub koscielny kiedy nadal chyba kocha tamtego_
Komentarze (17)
cześć Lady :) dawno Cie u nas nie było
Cześć lady :) Nuncjusz ma rację, całe wieki :)
Ty to potrafisz rozwalić człowiekowi czaszkę swoimi pytaniami, ale pytanie rzuciłaś, więc jak zawsze odpowiem szczerze.
Wyjścia są dwa: wziąć lub nie.
Jeżeli się zdecydujesz na pierwsze może okazać się po czasie, że to była Twoja jedyna słuszna decyzja. Dziecko będzie miało ojca, ty męża i w natłoku obowiązków z tym związanych, zapomnisz o byłym. Musisz jednak z siebie dać wszystko, co najlepsze.
Może to też być najgorsze rozwiązanie, jakie podejmiesz. Zawiążesz sobie ręce niekochanym facetem, którego całe życie będziesz oskarżać o wszystkie Twoje niepowodzenia, choć, być może, wcale na to nie zasłużył.
Decyzja na nie też ma dwie perspektywy. Nie wychodząc teraz za mąż możesz stworzyć luźny związek z tym człowiekiem i dać sobie czas na przemyślenia. Może za rok sama tego zapragniesz i zrobisz ten krok z chęcią i bez ponagleń. Wówczas będziesz się czuć szczęśliwa i spełniona.
Może też tak się wydarzyć, że wasze drogi szybko się rozejdą i zostaniesz sam z dzieckiem, co nie jest końcem świata, bo zawsze za rogiem czeka nas nieznane :)
Mówiąc prościej: wszystko, co byś nie zrobiła może mieć dobre lub złe konsekwencje. Powinnaś więc podjąć taką decyzję sama, by po czasie mieć satysfakcję z własnego wyboru lub mieć pretensje do siebie, ale ,,kto pyta nie błądzi'' i pytać możesz zawsze o wszystko.
Serdecznie cię pozdrawiam :)
A więc jest powrót. Opowiadanie słabe. Karola już wskazała błędy, więc nie będę jej powtarzać. 3
A może przeczytaj komentarz Karoli? Bo ja tam widzę tylko rady co do podjęcia decyzji ;D
A tak btw, podpisuję się pod komentarzem Karoli obiema rękami :3
Ups
Przeczytałem bo tekst krótki, gdyby było parę linijek więcej nie czytałbym tego. Dlaczego? Zobacz co napisałeś w pierwszym swoim zdaniu. Dałeś jasno czytelnikowi co o nim myślisz i jak go poważasz. "Zależy mi na opowiadaniu to staram się go pisać poprawnie, bez błędów". Co zostało z twojej deklaracji? Miej trochę szacunku dla czytelników, bo tu jak widać nie jest to twoja niewiedza, tylko lekceważenie czytelnika. Jeżeli chcesz się wyżalić, znajdż gdzie indziej taką osobę, która cię utuli, a jeżeli już koniecznie chcesz zaistnieć na tych stronach, zrób to jak przystało na człowieka.
Lady jest tu od bardzo dawna i w tym co pisze nie należy doszukiwać się żadnych walorów czy poprawności.
Pisze do nas kiedy ma problem lub zwyczajnie chce się wyżalić, a my staramy się jej pomóc.
Ot, coś w rodzaju telefonu zaufania.
Proponuję przyłączyć się, bądź nie czytać.
Lady, po pierwsze witaj ponownie.
Po drugie, podpisuję się pod słowami Karoli. Pozdrawiam : )
Lady jest tu od bardzo dawna i w tym co pisze nie należy doszukiwać się żadnych walorów czy poprawności.
Pisze do nas kiedy ma problem lub zwyczajnie chce się wyżalić, a my staramy się jej pomóc.
Ot, coś w rodzaju telefonu zaufania.
Proponuję przyłączyć się, bądź nie czytać.
Lady, po pierwsze witaj ponownie.
Po drugie, podpisuję się pod słowami Karoli. Pozdrawiam : )
No, to w takim razie trafiłem na fantastyczny portal literacki, jeszcze na takim nie byłem. Piszcie sobie co chcecie z błędami, byle jak i byle co, bo ktoś chce się wyżalić, zrzucić z siebie jakiś ciężar, którego nie może udżwignąć i nie wie co robić. Woła o pomoc. Czy to forum, to telefon zaufania? Kącik kilku zaprzyjażnionych osób znających się od dawna, mających w nosie wszelkie normy taktu, poprawnego pisania i dobrego obyczaju. Zaśmiecajmy dalej te strony byle czym, piszmy byle jak, a przecież chyba piszą tu ludzie, którzy skończyli przynajmniej podstawówkę, Mogliby trochę się wysilić i napisać przynajmniej jak klasówkę w szkole. Jak mają się uczyć inni. Ładny przykład dajecie, nie ma co? Czy na forum nie możecie uprawiać tych pogaduszek?. Dziwię się moderatorowi, który po napisaniu tekstu mówi że go weryfikuje, ale jak widać nie czyni tego. W regulaminie jest wyrażnie napisane jak należy pisać i jakich słów używać. Warto go przeczytać.
Proszę aż tak bardzo się nie oburzać i nie generalizować, umieszczając wszystkich w jednym worku, bo może być ciasno. Tak jak pisałam Lady jest wyjątkiem, cóż, jest dosyć specyficzną istotką, ale tacy ludzie
znajdują się wszędzie. Nie pochwalam jej stylu, jednak z widłami i pochodnią ganiać za nią też nie będę,
czego innym nie polecam.
Każdy robi to co chce, obszernym komentarzem nikogo nie spłoszysz. Jeżeli uznała, że będzie dobrze tutaj napisać to czemu nie? Może znajdą się też ludzie z empatią jak niektórzy, a nie fanatycy gramatyki co by wszystkim błędy wytykali. "Cudze wady widzimy, swoje na plecach nosimy", "czego chwalić nie możesz, nie gań". Radzę się zastanowić zanim coś napiszesz. Osoba pisze o swoich problemach, a ktoś wyjeżdża z gramatyką. Masakra.
Radziłabym luźny związek. Jeżeli nie jesteś do końca pewna, to lepiej nie ryzykować, bo jak podejmiesz błędną decyzję to nie będziesz szczęśliwa. Odpowiedź jest w twoim sercu.
''nie pojdzie pod ołtarz'' - może dlatego panny młode kojarzą mi się zawsze tak jak Ernie z ''Bardzo poszukiwanego człowieka'' :33333
Matko Boska, błąd na błędzie... No ale dobra, co do sercowych rozterek, jestem kobietą, więc poplotkować zawsze chętna bez względu na błędy xD
Zdrady się chyba raczej nie wybacza (?) I jeszcze jak dziecko, omg... Hm, złoty środek Rithy - zawsze można być z ojcem dziecka, niekoniecznie brać ślub (co zmieni ślub???), ale skoro miłości brak to słabo, rozleci się tak czy siak. Z czlowiekiem, który Cię olał (czy tam bohaterkę tego yyy... tekstu) tym bardziej, serionie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki, to powiedzenie banalne ale prawdziwe. Generalnie jak nie jeden, nie drugi to może... trzeci xD Życie nie kończy się dzisiaj. Szukaj prawdziwej miłości:> I jedz kwas foliowy :D
Jakby wyjebać słowo ''foliowy'' to całkiem kontent ; ).
Niemampojecia96 xD
Ja lubie lady, kojarzy mi się ze starym, sielskim opowi :3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania