ja promuję zboczenia

begonie zakwitły wcześniej tego roku

rok po moim odejściu z poprzedniej pracy

dwa lata po wypadku samochodowym

trzy lata od ostatniego razu

kiedy byłem na sycylii

cztery lata od kiedy cię nie ma

 

sadziliśmy je razem na twój właśnie kaprys

stałeś z niezadowoloną miną obok

a ja zastanawiałem się jaki rodzaj ziemi

nie będzie im przeszkadzał

teraz już wiem że ten sam co tobie

bo ziemia ci lekką

 

uparłeś się o te głupie kwiaty zaraz po tym

kiedy dowiedziałem się że brakuje nam czasu

ładne i kolorowe w szarej wielkiej płycie

nasz balkon było widać z drugiego końca ulicy

ale to ja musiałem je podlewać

kiedy nie mogłeś wyjść z łóżka

 

kochałeś begonie i kamieniste plaże

nocne spacery nad wisłą

ciepłe lody

bo był z ciebie dziwak

i leń

i podła melepeta

a ja kochałem ciebie

 

i te głupie begonie

w których właśnie gaszę peta

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo godzinę temu

    Trochę trenów tu się przewaliło, ale nadto ciosane na emocje. Ten wydaje się być autentycznym żalem peela po utracie przyjaciela.
    Czyta się płynnie, konsekwentny brak wielkich liter nazw własnych mógłby sugerować tekst dla słuchacza, mniej czytelnika. I przemawia wśród innych najlepiej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania