Poprzednie części: Jebór
Jebór
nie pytałem czy oprócz siedliska ojciec przekazał mu rodową łyżkę do felg
lubiłem dachowaną przyczepność otuliny Kampinosu sąsiedztwo taryfiarza którego
żona z salonu miała dobrą rękę do cieniowania moich włosów i zaplatania cebuli
kiedyś gdy zabrakło nam płynu do wycieraczek od wewnątrz
i ruszył z ambitem po dolewkę pierwszy raz postawiła mu się sztorcem
w poprzek ścieżki do furtki odrzucił rower
i odpowiedział kobiecie grzebiącej z uniesioną motyką
Jadzia na chuj mi twoja miłość
to jeszcze nie była ta śmierć która ich rozdzieli
Następne części: Jebór
Komentarze (6)
słabe
Samobójcze słowa, bez umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Znam ten wiersz. Wciąż uważam za bdb.
Dzięki za ..pamięć, znasz w gorszej wersji bez dachowanej przyczepności
Kocham to słowo! Poznałem oczywiście o hrabiego Olka Fredry
Nie wiedziałem. ,,To niezły Jebór" - miała powiedzieć księżna Diana o jednym z kochanków..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania