Boga nie ma
Powiada głupiec, że Boga nie ma,
pomimo tego nadal jest zły,
dobrym być zatem wcale nie trzeba,
sam chce ustalać reguły gry.
Chociaż w istnienie stwórcy nie wierzy,
impertynencji daje pokaz.
W wierzących ludzi pragnie uderzyć,
nowe obelgi ciągle miota.
I tak plugawie czas swój przeoczył,
świadomie gardząc życiem świętym,
a kiedy zamknął już swe oczy,
stanął przed sądem … ostatecznym.
Padł na kolana, chwycił różaniec,
krzycząc: O Panie! Chcę być w niebie.
- Ty wielokrotnie mnie obrażałeś,
dziś ja nie przyznam się do ciebie.
Komentarze (61)
Bardzo ładne rymy :)
Dzięki, za "ładne rymy", serdecznie pozdrawiam.
Morus
Nie dziękuj, bo łoizok się nie zna, na pierwszy rzut oka widzę gramatyczny, brzydki czasownikowy, a nawet brak rymu - majestatem i razy ?
gramatyczne też są ładne
byle się czytało składnie
Morus
Trącą Częstochową ?
Kielce to czy Częstochowa,
byle wszystkim się podobał.
Nie dziękuję bez przyczyny,
pięknie brzmią te wszystkie rymy.
No i jakby się ktoś pytał,
to się bardzo płynnie czyta.
a szacunek do czytacza?
portal nie ma nic ze sr@cza /sorry/,
w którym każdy i intymnie
sobie z ulgą w klozet rymnie ?
Szpilka Krzysztof Kościelski w jednym z wywiadów bardzo ciekawie mówi o tego typu rymach: "Takie praktyki to polowanie na czarownice uprawiane przez ignorantów, którzy powinni zajmować się co najwyżej analizą semantyczną tak zwanych wierszy białych. Nie przypominam sobie, żeby wybitni teoretycy literatury kiedykolwiek używali tego sformułowania. Co innego samozwańczy eksperci, którzy uzbroili się w ten termin, wypaczyli go i teraz machają nim jak cepem, podczas gdy nie mają pojęcia, co to jest pantum, vilanella, o czym pisali Dłuska i Krzyżanowski, a samo brzmienie słowa proparoksytoniczny powoduje, że muszą pić olej z anapestu." :D
a dokładniej miał na myśli osoby które czepiają się częstochowskich rymów ;)
łoizok
Doprawdy? To pisz częstochowskimi, jaki problem? Tylko nie dorabiaj filozofii do ubożuchnego warsztatu twórczego. ZnaFco, zaprezentuj więc pantum, villanellę, gębować każdy potrafi, ale coś po dorobku twórczym znawstwa nie widać ?
łoizok nie wiedziałem że ten zawodnik MMA jest tak otrzaskany :O
Szpilka
Moim zamiarem było tylko pokazanie, że może nie warto tak bardzo czepiać się tych częstochowskich rymów, bo w twórczości według mnie to sprawa drugorzędna, a pierwszoplanowe są emocje jakie niesie tekst. Przepraszam, bo może poczułaś się urażona tym poprzednim komentarzem, nie taki był mój cel. Znawcą poezji od technicznej strony nie jestem i wcale się za niego nie uważam?
łoizok
OK, wszystko jest ważne i treść, i rama, na slamach dostawałam łomot właśnie za kiepskie rymy, mimo dobrej treści. Nie czepiam się, próbuję pomóc w szlifowaniu warsztatu, ale się nie narzucam, gdy ktoś nie chce albo uważa, że już świetnie pisze ?
Szpilka
No tak no wiadomo przyjemniej się pewnie czyta jeśli wszystko do siebie pasuje :)
gdy niewierny przed nim stanie,
się przywita - hejo, panie!
złoży panu ukłon niski
i zamówi trzy huryski ?
nie ma hurysek
są aniołki
Allah daje siedemdziesiąt dwie — dziewice czarnookie, wiecznie młode i piękne. Dlatego opłaca się przejść na muzułmanizm :)
ja tłumaczę swojemu małemu dziecku że każdy ma swojego aniołka stróża który go pilnuje
Morus, już sobie sam piątaków nastawiałeś? Hahahhahaha, ale Ty dziecinny jesteś ???
Zepsuć mu średnią? Nie zepsuć, zepsuć, nie zepsuć, zepsuć, nie zepsuć, zepsuć, no to zepsowam, bo tak wyszło ?
Od ściemniacza ta jedynka,
a piątkę mi dała Szpilka?
Morus
Nom ?
To ja mu średnią zepsułem piątakiem. Za pobożność gorliwszą od tej komtura ze Szczytna, Zygfryda de Löwe.
Narrator
Aha ?
Narrator a dziękuję, dziękuję, pięknie. Pozdr.
Morus w Niebie, Pan Bóg na Ziemi. Hallelujah!
Przypowiastka stara jak świat i niegłupia a rymowanka? Jak to rymowanka. :)
Gratsy, piliery, tym razem chyba się nie pomylę z odpowiedzią. Pozdro.
Za odpowiedź niech posłuży wiersz najwybitniejszego poety.
Cyprian Kamil Norwid
Fraszka (!)
Dewocja krzyczy: „Michelet wychodzi z Kościoła!”
Prawda; Dewocja tylko tego nie postrzegła,
Że za kościołem człowiek o ratunek woła,
Źe kona-że ażeby krew go nie ubiegła,
To ornat drze się w pasy i związuje rany.
*
A faryzeusz mimo idzie zadumany…
Cóż, drogi Erneście, nie każdy umie udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej, niektórzy mdleją na widok krwi. A w tamtych czasach jeszcze chyba nie było pogotowia ratunkowego.
Dzięks za ciekawy koment. Pozdro.
Jak mawia Marylin Manson w jednym ze swoich utworów: "I'm not a slave to a god that doesn't exist". I właśnie tej zasady się trzymam. Bez oceny.
Pozdrawiam.
On nie jest żadnym autorytetem w tej dziedzinie.
Targówek
A Morus jest?
No właśnie o tym jest wiersz. Gratsy za koment, również ciepło pozdrawiam.
Nyksiu, no masz, śmiesz wątpić?
Morus
Tak, żadnym autorytetem nie jesteś
Nyksiu, powinnaś posiąść umiejętność oddzielenia dzieła od jego autora.
Morus posiadam, stwierdzam fakt, żeś Bogumił
Nyksiu, dla Ciebie mogę być nawet Brucem Willisem, a co mi tam. Pozdro.
Morus nie nazywaj mnie "Nyksią"
Onyx Nie daj mu się sprowokować. Ja już swoje powiedziałem, Ty swoje powiedziałaś, na tym zakończmy swoją obecność tutaj. Pamiętaj, że Boguś i Bordo żyją w swoim świecie.
TheRebelliousOne Bordo nie żyje w takiej bańce
ten wiersz to bardzo słaby pokaz tekstu autoterapeutycznego, rebeljus Twój komentarz jest lepszy niż ten wiersz, gratuluję
Wiersz sam w sobie nie powala. Poza tym, tematyka zbyt Bogumiłowata, żebyśmy dalej uważali, żeś Morus, a nie Bogumił...
Bardzo celinopodobne.
Które toby było twoje konto Bogumił, dwunaste? piętnaste?
Dzięks za merytoryczny koments, pozdr.
nie zachwyca
Dzięki za koments, pozdrawiam serdecznie.
No właśnie, a jak potem się okaże, że jednak jest Bóg? Lepiej na wszelki wypadek żyć tak, jakby był... bo potem można żałować. Ja tam wierzę i się tego nie wstydzę. Dobry tekst.
Dzięks, za dobry tekst. Faktycznie jest niezły. Daje do myślenia i to jest jego głównym celem. Być może nawet szarpie nerwy, ale to jedna, wcale nie oboczna, z funkcji dzieła artystycznego. Jak do tej pory nic piękniejszego od chrześcijańskiej filozofii życia nie wymyślono. I pewnie nie powstanie.
Pozdrawiam serdecznie. Nawet, gdyby Bóg nie istniał, warto byłoby żyć po chrześcijańsku, bo to kwintesencja humanizmu.
Morus
Nie jest, nie pochlebiaj sobie, bo to grzech pychy ?
„Obrzydłe Panu serce wyniosłe, z pewnością karania nie ujdzie” – Księga Przysłów 16,5
Nawet ciekawy wiersz, chociaż oczywiście nie mam oceniać, czy ktoś będzie potępiony czy nie. Do dyskusji nie odnoszę się, gdyż nie jest merytoryczna. Pozdrawiam 4
Dzięki, Marku, nawiązałem tu w poincie do słów, "Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą", a każdy się już do nich może sam ustosunkować. Nie podejmuję się, żeby kogokolwiek oceniać.
Pozdrawiam i dziękuję za koments.
Nie odwazylabym się wchodzić w rolę Boga i wygłaszać Jego kwestie w z Nim dialogach.
My, czlowieczki, mamy do tego jakieś niezdrowe inklinacje.
Zostawiam bez oceny.
Dzięks za koment, TseCylio. Tylko cytuję fragment wypowiedzi Jezusa, odnośnie osób, które ze stuprocentową pewnością będą potępione. Nie ja ich będę rozliczał, to mogę stwierdzić również ze stuprocentową pewnością;)))
Morus dodam jedynie, że "niezbadane są wyroki" :-)
Owszem, też się pod tym podpisuję. Pozdr.
Lo matko, ale to cienkie, Morus. Boga własnymi kryteriami tu nasycasz. Znam wspaniałych, szlachetnych ludzi, którzy Boga winią za świat pełen cierpienia. Bo nie doceniają faktu, że Rzeczywistość Jest. I to różna.
Uwielbienie za to, że dostanie się nagrodę Po, czyni wiarę płytką, użytkową, to niemal towar za towar.
No ale na tej samej zasadzie możemy skrytykować sportowca, że tyra, nie raz latami, dla zdobycia jakiegoś medalu, pucharu, nagrody pieniężnej. I wyśmiać. Bo po co tak tyrać. A podziwiamy. Wiec dlaczego nie podziwiać kogoś, kto stara się naśladować Jezusa. A choćby i dla nagrody. Skoro jest dobry, to jego sprawa, dlaczego taki model życia wybrał.
Możemy skrytykować każdego, kto pracuje dla kasy, podlizuje się szefowi/szefowej, kierownikowi/kierowniczce, żeby na koniec miesiąca pooglądać parę nędznych cyferek na koncie. Tylko tutaj w grę wchodzi praca przez całe życie. Wbrew pozorom to bardzo trudne, wszędzie pełno pokus, złud, krętych i fałszywych ścieżek. Bycie chrześcijaninem to heroizm.
Mnie osobiście żadne nagrody pośmiertne niepotrzebne, napisałem o tym wyżej, chrześcijaństwo, filozofia chrześcijaństwa to kwintesencja humanizmu. Niczego lepszego żaden system filozoficzny nie wynalazł, marksizm próbował, rewolucja francuska próbowała, a wyszło z tych założeń wielkie g. Dzisiejsze święto narodowe Francji to obchody dekapitacji miliona własnych obywateli i ludobójstwa w Wandei.
meh
???
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania