Poprzednie częścijesienne obłoki nad przepaścią

jesienne wieczory

strojna pani jesień

pachnie przyjemnie

wokół owocami i lasem

zapachem pól łąk

pełnych barwy życia

 

zagląda do bram w starym parku

latarnia stara jak staruszka

oświetla aleję od lat kolorowe liście

 

miejsce spotkań młodych

kroki niegdyś strzelały

a wino płynęło do głowy i z powrotem

 

pozwoli zanikają smutki

ptaki odleciały gdzieś na południe

 

rodzą się wspomnienia

z zachodem słońca

pozostał czas zadumy i refleksji

w wyczekiwaniu białej zimy

 

gdyby tak samemu odlecieć

choćby jeden raz powrócić

wczesną wiosną

odpłynąć rankiem

szkoda że nic nie gramy

 

po tych samych strunach

nasze piosenki są takie

różne

melodie podobne inny sens

płyniemy po przeciwnych stronach

kołysze łódką ta sama woda

myśli całkowicie inni tylko

czasy te same

te same kołyszą smutki

małe niechciane

w melancholii dźwięku

zanurzone kołnierze

ciepłe płaszcze i palta

te słowa wrednie

odchodząc od siebie

nie pasują do nas

Następne częścijesienne nowości

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Wiktor rok temu
    Bardzo ciekawy i dobrze opisuje jesień :3
  • Yaro rok temu
    Dziękuję za komentarz:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania