Poprzednie części: Jeszcze popatrzymy na zachody
jeszcze tylko striptiz
stała na scenie jak dziewczynka z zapałkami
i rzygała poezją. wciąż rozbierała do jednego aktu,
wciąż zrzucała z siebie cały ten twórczy brud,
obnażała przed tandetną widownią.
a motłoch szalał. motłoch bił brawa i czekał...
na wypalenie. dla nich była niczym pochodnia,
rozpędzony pociąg, którego nikt już nie mógł
zatrzymać.
więc biegła, po ostatnią zapałkę, po ostatni blask
w martwych oczach publiki.
Komentarze (38)
Można i tak egzystować... Ale jakim kosztem? I czy warto?
To jest ciężki kawał tekstu. I treściwie sycący.
Pojadłem, dziękuję 👌
Dziewczynka z zapałkami i rzyganie poezją robią klimat.
NinjaC Mnie tu łapie bardziej... Hm... Ta rozpacz. Wszystko dla byle dla kogo. Byle było. Coś, cokolwiek.
Scena i poświęcenie podczas występów to zdecydowanie moje klimaty. A odbywające się kosztem emocji i zmysłów, to już w ogóle. Dobrze zbalansowany tekst i... ciężki (w dobrym tego słowa znaczeniu). Pozdrawiam <3
Sama podpalasz tę ostatnią zapałkę, żeby mieli na co patrzeć. I za ten blask należą się brawa. Bo największą sztuką jest spłonąć na oczach motłochu tak, żeby każdy zauważył, że to bolało naprawdę...
"dla nich była niczym."
albo
"dla nich była niczym pochodnia, rozpędzony pociąg..."
"Tandetna"? Powinienem się obrazić! 😉
Dziękuję wszystkim za przeczytanie i komentarze, co prawda niektóre wprawiły mnie w zdumienie swoim odbiorem i zrównaniem autora do roli peela, a portalu do widowni... Nie patrząc jednak na jakieś drobne załamania dyscypliny, życzę każdemu z osobna miłego dnia...
Nie dziw się. Kontekst narzuca się sam. Powinien być dopisek: "Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest wyłącznie dziełem przypadku". 😂
Grafomanka Olej to.
Grisza, myślałam, że tylko grafoman opisuje swoje, a reszta z jakimś pojęciem - opisuje, co widzi, co wokół... i jeszcze myślałam, że dla wszystkich to jasne...
Grafka, oczywiście, że jest. Swój pierwszy komentarz zakończyłem emotką z przymrużonym okiem...
Grisza, a faktycznie... więc możemy żyć w zgodzie, jak na razie... xD
Co za ulga! Dzięki Ci, o Pani! 😂😂😂
Byłem raz w teatrze na adaptacji Mistrza i Małgorzaty. W pewnym momencie aktorka grająca Małgorzatę wyszła na scenę i zaczęła trząść nagimi cyckami przed publicznością. Dodatkowo strasznie darła ryja, chyba w jakiejś ekspresji przeżywanych emocji. Pamiętam wyraz zszokowania na twarzy siedzącej przy mnie starszej pary, a ja sam pomyślałem że tak tandetnego przedstawienia dawno nie widziałem.
Dziękuję, Cain, to prawda, sztuka czasami potrafi zejść na psy...
Tez tam bylam. 😉
Na scenie? 😂
Czytam w tym coś bardzo kruchego i strasznie samotnego. Jakby ona paliła samą siebie tylko po to, żeby jeszcze przez chwilę zostać zauważoną. Najbardziej mnie boli, że publiczność nie chce jej ocalić, chce patrzeć, jak gaśnie.
Dzisiaj publiczność wyciąga telefon i nagrywa czyjś ból, cierpienie, nieszczęście...
Motłoch żywi się upadkiem, potknięciem, słabością... dlatego nie warto zrzucać z siebie wszystkiego, trzeba zostawić jakąś cząstkę, nienaruszoną, dla siebie, żeby się nie wypalić, nie dać spalić...
Dziękuję, Duszo, za komentarz
Tak to bywa, że pisząc niby o kimś innym, odkrywamy siebie i to zauważyli komentujący...
Tak, szczególnie jeden... ten, który zawsze opisuje siebie xD
Grafomanka ;)
zawsze opisuje siebie
To tak, nie znoszę o kimś, to takie, jakby obgadywanie... Dlatego ze względów moralnych zawsze o sobie...
o nim pseud, no widzisz, a inni, ja, taka niemoralna... z obserwacji życia i ludzi
Masz piąteczkę ode mnie za ''wyjątkowo'' zacne postępowanie... xD
Grafomanka a inni, ja, taka niemoralna...
Duze lustro sobie załatw, będzie łatwiej :)
o nim pseud, nie wyglądasz na kogoś, kto patrzy sobie w oczy...
Aniu, a Ty wyglądasz...
jak przez okno
o nim pseud, to już wszystko czy jeszcze jakieś moje wady dostrzegasz? Myślę, że dobrze byłoby wszystkie je tutaj wymienić... dla potomnych xD
Grafomanka
Aniu, to była odp. na "nie wyglądasz na kogoś, kto patrzy sobie w oczy"
o nim pseud, ZROZUMIAŁAM i uznałam twoją krytykę mojej skromnej osoby... i zaznaczyłam, że możesz się rozwinąć w tym temacie, bo czemu nie? xD
Ogólnie ten ale finał dosyć dziwny, chyba za dużo zawartości zrobiłaś 🐝
Wydawało mi się, że rozwinęłam i zamknęłam, ale mogłam i przegadać, i dołożyć... Dziękuję, il cuore za przeczytanie i komentarz
"jeszcze tylko". Po burnout.
Mocny wiersz i świadomy.
Dziękuję, Roma, bardzo mnie cieszy, że jesteś u mnie i czytasz...
„ wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach wódki” 😉😜
Dobre... xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania