Poprzednie częściJeszcze popatrzymy na zachody

jeszcze tylko striptiz

stała na scenie jak dziewczynka z zapałkami

i rzygała poezją. wciąż rozbierała do jednego aktu,

wciąż zrzucała z siebie cały ten twórczy brud,

obnażała przed tandetną widownią.

 

a motłoch szalał. motłoch bił brawa i czekał...

na wypalenie. dla nich była niczym pochodnia,

rozpędzony pociąg, którego nikt już nie mógł

zatrzymać.

 

więc biegła, po ostatnią zapałkę, po ostatni blask

w martwych oczach publiki.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (38)

  • JagVetInte 2 miesiące temu

    Można i tak egzystować... Ale jakim kosztem? I czy warto?

    To jest ciężki kawał tekstu. I treściwie sycący.

    Pojadłem, dziękuję 👌

  • NinjaC 2 miesiące temu

    Dziewczynka z zapałkami i rzyganie poezją robią klimat.

  • JagVetInte 2 miesiące temu

    NinjaC Mnie tu łapie bardziej... Hm... Ta rozpacz. Wszystko dla byle dla kogo. Byle było. Coś, cokolwiek.

  • Jordan Tomczyk 2 miesiące temu

    Scena i poświęcenie podczas występów to zdecydowanie moje klimaty. A odbywające się kosztem emocji i zmysłów, to już w ogóle. Dobrze zbalansowany tekst i... ciężki (w dobrym tego słowa znaczeniu). Pozdrawiam <3

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Sama podpalasz tę ostatnią zapałkę, żeby mieli na co patrzeć. I za ten blask należą się brawa. Bo największą sztuką jest spłonąć na oczach motłochu tak, żeby każdy zauważył, że to bolało naprawdę...

  • Grisza 2 miesiące temu

    "dla nich była niczym."
    albo
    "dla nich była niczym pochodnia, rozpędzony pociąg..."

  • Grisza 2 miesiące temu

    "Tandetna"? Powinienem się obrazić! 😉

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję wszystkim za przeczytanie i komentarze, co prawda niektóre wprawiły mnie w zdumienie swoim odbiorem i zrównaniem autora do roli peela, a portalu do widowni... Nie patrząc jednak na jakieś drobne załamania dyscypliny, życzę każdemu z osobna miłego dnia...

  • Grisza 2 miesiące temu

    Nie dziw się. Kontekst narzuca się sam. Powinien być dopisek: "Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest wyłącznie dziełem przypadku". 😂

  • JagVetInte 2 miesiące temu

    Grafomanka Olej to.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Grisza, myślałam, że tylko grafoman opisuje swoje, a reszta z jakimś pojęciem - opisuje, co widzi, co wokół... i jeszcze myślałam, że dla wszystkich to jasne...

  • Grisza 2 miesiące temu

    Grafka, oczywiście, że jest. Swój pierwszy komentarz zakończyłem emotką z przymrużonym okiem...

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Grisza, a faktycznie... więc możemy żyć w zgodzie, jak na razie... xD

  • Grisza 2 miesiące temu

    Co za ulga! Dzięki Ci, o Pani! 😂😂😂

  • Cain 2 miesiące temu

    Byłem raz w teatrze na adaptacji Mistrza i Małgorzaty. W pewnym momencie aktorka grająca Małgorzatę wyszła na scenę i zaczęła trząść nagimi cyckami przed publicznością. Dodatkowo strasznie darła ryja, chyba w jakiejś ekspresji przeżywanych emocji. Pamiętam wyraz zszokowania na twarzy siedzącej przy mnie starszej pary, a ja sam pomyślałem że tak tandetnego przedstawienia dawno nie widziałem.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Cain, to prawda, sztuka czasami potrafi zejść na psy...

  • Bettina 2 miesiące temu

    Tez tam bylam. 😉

  • Grisza 2 miesiące temu

    Na scenie? 😂

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Czytam w tym coś bardzo kruchego i strasznie samotnego. Jakby ona paliła samą siebie tylko po to, żeby jeszcze przez chwilę zostać zauważoną. Najbardziej mnie boli, że publiczność nie chce jej ocalić, chce patrzeć, jak gaśnie.

  • Grisza 2 miesiące temu

    Dzisiaj publiczność wyciąga telefon i nagrywa czyjś ból, cierpienie, nieszczęście...

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Motłoch żywi się upadkiem, potknięciem, słabością... dlatego nie warto zrzucać z siebie wszystkiego, trzeba zostawić jakąś cząstkę, nienaruszoną, dla siebie, żeby się nie wypalić, nie dać spalić...

    Dziękuję, Duszo, za komentarz

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Tak to bywa, że pisząc niby o kimś innym, odkrywamy siebie i to zauważyli komentujący...

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Tak, szczególnie jeden... ten, który zawsze opisuje siebie xD

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Grafomanka ;)

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    zawsze opisuje siebie

    To tak, nie znoszę o kimś, to takie, jakby obgadywanie... Dlatego ze względów moralnych zawsze o sobie...

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    o nim pseud, no widzisz, a inni, ja, taka niemoralna... z obserwacji życia i ludzi

    Masz piąteczkę ode mnie za ''wyjątkowo'' zacne postępowanie... xD

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Grafomanka a inni, ja, taka niemoralna...

    Duze lustro sobie załatw, będzie łatwiej :)

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    o nim pseud, nie wyglądasz na kogoś, kto patrzy sobie w oczy...

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Aniu, a Ty wyglądasz...
    jak przez okno

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    o nim pseud, to już wszystko czy jeszcze jakieś moje wady dostrzegasz? Myślę, że dobrze byłoby wszystkie je tutaj wymienić... dla potomnych xD

  • o nim pseud 2 miesiące temu

    Grafomanka
    Aniu, to była odp. na "nie wyglądasz na kogoś, kto patrzy sobie w oczy"

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    o nim pseud, ZROZUMIAŁAM i uznałam twoją krytykę mojej skromnej osoby... i zaznaczyłam, że możesz się rozwinąć w tym temacie, bo czemu nie? xD

  • il cuore 2 miesiące temu

    Ogólnie ten ale finał dosyć dziwny, chyba za dużo zawartości zrobiłaś 🐝

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Wydawało mi się, że rozwinęłam i zamknęłam, ale mogłam i przegadać, i dołożyć... Dziękuję, il cuore za przeczytanie i komentarz

  • Roma 2 miesiące temu

    "jeszcze tylko". Po burnout.

    Mocny wiersz i świadomy.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Roma, bardzo mnie cieszy, że jesteś u mnie i czytasz...

  • Jimmy 2 miesiące temu

    „ wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach wódki” 😉😜

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dobre... xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania