kiedy pękają szwy
a w mrowisku wrze
już nie tylko głowy spadają
na bruk
ale szmaty się drą
za chwilę każdy król
będzie nagi
na razie chodzą w rajstopkach
czarnych
pasują do narodowej żałoby
po gilotynie
Następne części: kiedy dusisz się we własnym sosie kiedy przywołam cię paluszkiem
Komentarze (14)
Nie tylko szwy puszczają, Lauro.
Widzę, Jarema.
No i znowu mnie papuguje, tym razem w tekstach?
Tak? W którym miejscu?
Dzień dobry.
Nie rozumiem, ale zostało przeczytane z zainteresowaniem. Mam nadzieję, że umiejętności odczytywania poezji nabędę z czasem.
Dziękuję za przeczytanie, Piecuszku.
Genialny tekst. Mówię ja... kobieta, czyli baba... poobijana przez życie... Pogodzona... Nawet szczęśliwa... Teraz... Kiedy już zostało niewiele czasu...
Smutny Twój komentarz, nawet nie wiem, co napisać. Jeżeli może być to pocieszeniem... nie jesteś sama w tym poobijaniu i pogodzeniu.
Dziękuję.
befanka jeszcze zapomniałaś dodać "stara" baba i jesteś kul.
laura123 a ty zapomniałaś przeprosić starą babę, która ma klasę, a ty masz tylko beton
A co Ty masz, bo niewiele widać?
laura123 hahahahahahah
Żeby ci szew nie pękł... ?
Żałoba po gilotynie to chyba ukryte marzenie,by znów zaczęła działać...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania