Pokaż listęUkryj listę

LBnP nr XXVI- Kocham, nienawidzę.

Wszyscy byli na czarno. Ceremonia miała zaraz się zacząć. Zaproszono nas do środka. Od razu co się rzucało w oczy to ciemna, drewniana trumna. Usiedliśmy na swoich miejscach. Wpatrywałem się ciągle w jego zdjęcie, które stało obok bukietu kwiatów. Z nerwów zacząłem drapać rękę aż zrobiła się czerwona. Ksiądz zaczął swoją przemowę. ,,Wszyscy kochaliśmy…’’ Słyszałem tylko urywki zdań, jakby nie docierało do mnie, że nie żyje, że leży w tym drewnianym pudle martwy. ,,…szczęśliwe życie…’’ .Zadawałem sobie ciągle pytanie dlaczego mnie zostawił. ,,…zawsze był pomocny…’’ Dlaczego musiał to zrobić? ,,…będą tęsknić…’’ .Nienawidzę go za to. ,,W imię Ojca…’’. Nie wybaczę mu. ,,…i Syna i Ducha Świętego…’’. Kretyn. ,,Amen’’.

Jedyne co mi po nim pozostało to jego czerwona gitara. Grał w zespole. Miałem teraz przed sobą wspaniałe wspomnienie. Zawsze przychodziłem na próby posłuchać ich. Siadałem i widziałem go. Był skupiony na grze, ale jednocześnie się do mnie uśmiechał. Widziałem to w tej chwili. Jakby naprawdę był. Wszyscy na Sali płakali, ale ja do tej pory nie uroniłem ani jednej łzy, bo nadal odczuwałem złość. Chciałbym zamienić się z nim miejscami.

Nadeszła kolej mojej przemowy. Popatrzyłem na chwilę na kartkę, którą ściskałem w dłoniach. Wstałem i ruszyłem w kierunku mikrofonu

,,Co powiem? Przecież ćwiczyłem to''.

Robiło mi się coraz bardziej gorąco.

,,Co im powiem o nim? Nie chce czytać tego''.

Zgniotłem kartkę i schowałem ją do kieszeni. Liczyłem kroki. Szedłem wolno. Z mojego czoła spływały strużki potu.

,,To będzie dla ciebie, to co powiem będzie dla ciebie''.

Stanąłem przed mikrofonem. Uregulowałem go do mojego wzrostu. Patrzyłem przed siebie. Widziałem go.

,,Kocham cię''.

Z mojego policzka popłynęła łza. Wziąłem wdech. Otworzyłem usta…

Następne częściLBnP nr.40 Do złotóweczki

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • JamCi dwa lata temu
    Wszyscy na Sali płakali - sali
    Ciekawy tekst. Tak z jednej strony na spokojnie. A jednak wypełniają się emocje. Fajnie, ze bez dosłowności, ze zostaje miejsce, niedopowiedziane, można sobą wypełnić.
  • sisi55 dwa lata temu
    Dziękuję :3
  • dorota brzózka dwa lata temu
    Tekst chyba mógłby wziąć udział w Bitwie o tematyce Pamięć. Autorka może spróbować, bo opowiadanie jest piękne. Tylko proszę poprawić wcześniej błędy, bo w trakcie Bitwy jest to zakazane. Pozdrawiam.
  • sisi55 dwa lata temu
    Dziekuję. Jakie konkretnie błędy?
  • sisi55 dwa lata temu
    Co nieco poprawiłem mam nadzieję, że o te chodziło.
  • Pan Buczybór dwa lata temu
    "do tej pory nie uroniłem ani jednej łzy bo nadal odczuwałem złość." - przed "bo" przecinek
    Ej, biorąc pod uwagę twoje pierwsze tu na portalu opka to trochę się wyrobiłeś. Niezła historyjka, bez większych błędów, poprawadzona z wyczuciem i dobrą narracją. No, i dobre podejście do tematyki homo. Dobre opko.
  • Witamy kolejne opowiadanie w Bitwie.
    Prosimy o zaznaczenie w tytule: LBnP nr XXVI + tytuł. Oraz zmienić kategorię z miłosne na Bitwy.
    Literkowa
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    Końcówka jak w życiu: rządzą nami wspomnienia i uczucia, nie potrafimy skupić się i wypowiedzieć przygotowaną mowę. Bohater wypowiada jedyne prawdziwe przesłanie, które może nieco szokować, ale jego słowa są prawdziwe.
  • Zapraszamy Autorkę!
    Obowiązkowo do zagłosowania na Forum:
    http://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/
    Głosujemy według zasad 3 - 2 - 1 plus uzasadnienie.

    Życzymy przyjemnego czytania i pozostawienia komentarza pod tekstami.

    Literkowa
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Sisi55→Tak prawdziwie na ''rozdrożu myśli'' napisane, tyczące takiej chwili. Bardzo na Tak! Pozdrawiam↔5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania