Konstruktywna krytyka
Gdyby Twój wiersz był obrazem,
Nazwałbym go bohomazem.
Interpunkcja, gramatyka,
Wiele kwestii Ci umyka.
Twoje rymy bardzo słabe,
Możliwości twórcze małe.
Ciągle gubisz główny wątek.
Gdzież jest koniec? Gdzie początek?
I do tego mało akcji...
Może jest w tym trochę racji?
Konstruktywna to krytyka,
Kiedy błędy się wytyka.
Trzeba jednak tez uważać,
By nikogo nie obrażać.
Wszyscy zatem się szanujmy.
Razem twórczość swą kształtujmy.
Jordan Tomczyk
PS. Tekstu tego nie odnoszę do własnej twórczości, ponieważ bardzo cenię sobie uwagi swoich czytelników. Jest to mój sprzeciw wobec ataków ad personam, jakie dostrzegłem podczas lektury wybranych komentarzy pod niektórymi utworami innych autorów.
Komentarze (39)
Aha....
SUPER!
Dziękuję za pozytywny komentarz.
Z jednej strony spoko, szanuję zabranie głosu w sprawie dla nas, pisarczyków, sprawie, z drugiej strony trochę ironiczne, że akurat taki wierszyk jest dość średnich lotów...
Pozdrawiam
Jak na rymowankę, wyszło całkiem spoko, a i temat zawsze aktualny.
Pozdrawiam.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam.
Bardzo fajne!
Dziękuję i pozdrawiam!
Bardzo średnich lotów...
Sowy też średnio latają ???? pokaż w końcu, co potrafisz mądraliński, tak na to czekam z niecierpliwością...
Dobra wróżka Wejdź sobie na puszczyka lub puchacza i zaspokoisz ciekawość
Dobra wróżka A sowy latają świetnie :)))
pansowa najpierw się z Tobą rozprawię :))))
Dobra wróżka :)))
Daj spokój grafomanio. Nie psuj już powietrza.
pansowa ja psuję powietrze... tu już sową tylko zajeżdża:))))
Fajne, takie sympatyczne ?
Dziękuję, miło mi to słyszeć (a właściwie przeczytać ;) ), pozdrawiam!
Sympatyczny, fakt jest, ale Jordan pomyśl o rymie, żeby nie był taki dokładny, bo to nie bardzo... ale trzy gwiazdki Ci dam.
Pozdrawiam.
No cóż, chyba taki mam po prostu styl rymowania. Lepiej czuję się w prozie, a ten wierszyk ułożyłem dosłownie w ciągu pięciu minut, pod wpływem weny, więc chyba nie było sensu wprowadzać na siłę jakichś większych modyfikacji. Niemniej dzięki za lekturę i pozdrawiam ;)
Bardzo miło i wesoło czytało mi się ten sympatyczny wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję i pozdrawiam!
Bardzo pozytywne!
"Trzeba jednak tez uważać,
By nikogo nie obrażać.
Wszyscy zatem się szanujmy.
Razem twórczość swą kształtujmy."
Podpisuję się pod tym w 100%. Mozemy nawet zrobic wspolnie sztandar :-)
POZDRAWIAM,
Bardzo podoba mi się motyw ze wspólnym sztandarem. Dziękuję za komentarz ;)
Chwalmy wspólnie wszystkie gnioty,
więc mołojcy do roboty.
Wielu już zapewne marzy,
by bezkarnie grafomanić.
W moim utworze nie ma nic na temat chwalenia gniotów i grafomanii. Owszem, wskazujmy innym, gdzie tkwią niedoskonałości, jednak czyńmy to z zachowaniem szacunku wobec autora, doceniając wkład, jaki włożył w swoje dzieło
Treść:
Wiersz mocno dydaktyczny, którego treść zakrawa lekko o truizm. Domyślam się wszelakoż, iż jakbym tylko spojrzał w niektóre sekcje komentarzy pod niektórymi dziełami, to również odczuwałbym potrzebę napisania podobnego utworu.
Co do doboru słów nie mam zastrzeżeń (no może poza użyciem takich czterosylabowych jak: „interpunkcja”, „gramatyka”, „możliwości” oraz „konstruktywna, w wierszu napisanym trochejem, ale do tego przejdę jeszcze), a do tego muszę przyznać, iż dwu-wers: „Ciągle gubisz główny wątek. / Gdzież jest koniec? Gdzie początek?” przez swój przekaz i ogólne brzmienie niezwykle przypadł mi do gustu.
Forma:
Niezmierne było moje zdziwienie, gdy w trakcie czytania zacząłem podświadomie liczyć na opuszkach palców sylaby i się okazało, iż niezmiennie jest ich osiem! Rzadko kiedy tak jest, iż gdy wykonuje mlask na ostatnio dodany tekst na opowi z kategorii wierszy to zachowuje on podobne prawidła oraz więcej, ponieważ muszę zaznaczyć, iż zauważyłem stopę metryczną trocheju.
Atoli w wersie drugim i trzecim stopa metryczna zanika wraz z pierwszą akcentowaną sylabą, ale przynajmniej lokacje podkreślonych dźwięków są w tych dwóch wyjątkach takie same. Wszelako takie odstępstwo lekko psuje rytm całości.
W linijce dziewiątej pierwe „I” jest według mnie nieakcentowane. Byłoby, gdyby tylko sentencja miała charakter wykrzyknienia, które na przykład podsumowuje coś na końcu strofy. Natomiast tutaj „I” użyte jest na początku, w linijce będącej, raczej czymś w rodzaju zawodu wywołanego czegoś stanem i to właśnie przez to nie sądzę, by dałoby się je naturalnie przeczytać równocześnie akcentując sylabę którą tworzy.
Podobnie się sprawy mają ze słowami „Możliwości” i „Konstruktywna” w wersach o numerach 6 i ε. Ich budowa powoduje to, iż akcentowanie w nich pierwej sylaby wydaje się jak najbardziej sztuczne i przez to nie można ich przeczytać kontynuując jednocześnie uprzednio narzucony styl trocheju.
Poza niechlubnym przypadkiem końca piątej i szóstej linijki, gdzie występuje rym niedokładny, wszędzie indziej występuje nie tylko powtarzanie tych samych pojedynczych sylab, ale i samogłosek przed nimi występujących, co skutkuje w tym, iż cały utwór zwyczajnie lepiej brzmi.
Wyjątkowo jestem ukontentowany tym, iż każdy wers, bez wyjątku, można naturalnie podzielić na dwie czwór-sylabiczne części. Niezwykle pozytywnie wpływa to na czytaniu głośno, bądź i cicho, tegoż to utworu.
W tuzin pierwej linijce wkradła się literówka i miast „też” jest „tez”.
Od czytelnika:
Ogromnie jestem rad z przeczytania Twego wiersza, ponieważ napisanie jego recenzji wyrwało mnie ze swoistego twórczego marazmu.
osiem sylab - wręcz to klasyk
tak się pisze w lot po prostu
skomentować da się wszytko
rymem wprost na osiem zgłosek
tak wieszczowie poczynali
my nie gorsi ani trochę
a co psuje metrum trochę
co wymyka się całości
o dokładność mniejsza trochę
ważne co nam mówi przekaz
nadużyłem słów tych samych
przez to czyta się mniej dobrze
za szybko poszło razi więc
słowo trochę powielone
yanko wojownik 1125 przekaz to nie wszystko. Całość się bierze pod uwagę. Zresztą co ja Ci będę tłumaczyć proste rzeczy, kiedy Ty od lat na portalach i pewnie dobrze o tym wiesz.
No - fakt, to proste akurat są, te rzeczy :)
Ależ analiza mojego dzieła! Nie spodziewałem się i bardzo dziękuję za pozytywną ocenę. Cieszę się, że lektura oraz pisanie recenzji umiliły dzień. Pozdrawiam!
yanko wojownik 1125 Komentarz mógłby stanowić osobny utwór! Dziękuję i pozdrawiam ;)
Domyślam się, iż ośmiosylabowe piszę się stosunkowo łatwo, wszelako średnio to widać po ogóle wierszy z opowi a tym bardziej po Twoich jednominutowych wierszach, Yanko. Nie wiesz nawet, jak bardzo bym się ucieszył, gdybym coś takiego zobaczył u Ciebie. A sam przecież przed chwilą udowodniłeś, że zadaniu byś podołał.
Próbuję unikać wierszy rymowanych nadmiernie, to nie są wiersze, które za dużo wnoszą czy wzbudzają szczególne zainteresowanie. Rymować potrafię i szybko piszę równo-zgłoskowce - jeśli bym miał takie pisać za jakieś grosiwo, to mógłbym na zadany temat pewnie je klepać, ale szukam czeguś inszego i czasem, choć bardzo rzadko, mi wychodzi. A rym dokładny - archaiczny na dziś jakoś tak mi się wydaje.
Hmm... ?
W punkt! Wiersz jest świetny, jakbym czytała o swojej nędznej twórczości ?
Całkowicie rozumiem potrzebę wylania emocji. Skromny w środkach, ale z przekazem - i to jest chyba najważniejsze w przesłaniach tekstowych.
Pozdro:)
Dziękuję, za miły komentarz i pozdrawiam :) przy okazji zachęcam też do lektury kolejnych części Mafioso. Wpadnę też później do Ciebie, by poczytać pozostałe teksty ;)
Podoba mi się, bo lubię rymy i sylabiczność - a i przekaz dobry. Ale, co już zostało wytknięte, literówka dalej niepoprawiona.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania