.

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • xxECxx 22.07.2016
    '(..)zawsze dostrzegam słodki pyszczek pieska i nikt poza mną gonie widzi?' - go nie widzi :)
    Powiem szczerze - jakbym widziała siebie, próbującą wytrzeźwieć w kiblu, ale już tupiącą nóżką, bo właśnie puścili mój ulubiony kawałek... a po 6 kolejkach, każdym jest tym ulubionym :) No i makijaż, zoom na lustro, majstersztyk w Twoim wydaniu :)
    Piękny tekst, na początku miałam wrażenie, że śnisz, ale później wszystko się wyjaśniło, zgrabnie przeszłaś od opisu sytuacji do zadumy nad otaczającym Cie światem, co tak naprawdę liczy się w życiu, trafiłaś słowem w sedno. Każdą częścią pokazujesz jakimi prawami rządzi się korpo. Yhym, chcę więcej :)
  • Ritha 22.07.2016
    Dzięki xxECxx, już poprawiłam błąd. Zawsze mi miło słyszeć, jeśli się podoba :)
    Ale wiesz co? Przeraziło mnie, bo mogłabym pisać o stanie upojenia i pisać i pisać, omg, to straszne xD Zoom na lustro, jeee :) I ja też mam milion ulubionych kawałków :D A historii będzie ciąg dalszy, jak mnie znowu wena najdzie :)
  • Okropny 22.07.2016
    Jak dziwnie... Jakby czytać kogoś obcego, a jednocześnie bardzo znajomego. V.
  • Ritha 22.07.2016
    Czary ;)
  • reksio 22.07.2016
    Woow...jestem pod wrażeniem, fantastyczne oddanie atmosfery klubowej, stanu emocjonalnego w stanie nietrzeźwości i w to jeszcze wpleciony wątek "zawodowy". Pełna paleta przeżyć i daję główę, że nie jest to tylko fikcja literacka. Ten kawałek to swoistą perełka w twoim wykonaniu i wcale nie kadzę ci, to fakt. Pozdro
  • Ritha 22.07.2016
    Dziena. To real, 100 % :) Pozdrawiam :)
  • Neurotyk 22.07.2016
    "To zmęczenie jest niczym, jest zupełnie nieistotnym szczegółem, który zamierzam zignorować i pokonać o poranku końska dawką kawy. To jest moja recepta na młodość, TA PRZEWAGA NASTROJU CHWILI nad codziennymi, przyziemnymi sprawami."

    No bo jak śpiewał Dżem, w życiu są piękne tylko chwile. A Grechuta dodawał: ważne są dni, których jeszcze nie znamy.


    "I udało się nabrać sił na dalszą pracę, polegającą na udawaniu, że... nie mam uczuć. Tak, dam radę. Jeszcze trochę dam radę."

    Niewdzięczna praca. Pracuj i równocześnie myśl, jak się uwolnić może? Jest tyle możliwości.

    No, mieszanie raczej zawsze nie służy:)


    Opis libacji nie podobał mi się, bo tego typu rzeczy łatwo sobie wyobrazić i ciężko zatem barwnie opisać, opisałaś typowo, za to podobało mi się od momentu tego: " Musiało padać, bo ulice są mokre, jest ciepło, klimatycznie, cicho. Kiedy przechodzimy obok podziemnego parkingu słychać tylko stukot moich obcasów i bzyczenie świetlówki. Jest tutaj niedaleko całodobowa piekarnia, kupimy sobie ciepłe drożdżówki, bo hot dog nie zdołał zaspokoić żądzy." – do końca, czyli część bardziej refleksyjna i za nią 5 :)
  • Ritha 22.07.2016
    Neuro niewdzięczna praca, ale to daleeeka przeszłość, od której już dawno się uwolniłam :)
    Stan upojenia łatwo sobie wyobrazić i być może opisałam typowo, bo u każdego jest w jakiś sposób podobny, tak myślę. Dzięki za opinię i cieszę, się że chociaż część przypadła do gustu :)
  • Neurotyk 22.07.2016
    Sory, od tego momentu podobało mi się: Przy stoliku zauważam po oczach znajomych i narzeczonego, że nie są świadomi jak mocny odlot zaliczyłam. I dobrze. Dobór repertuaru przez DJ’a sygnalizuje, że ta noc powoli dobiega końcowi
  • Ritha 22.07.2016
    Neuro to jeszcze lepiej ;)
  • Neurotyk 22.07.2016
    Ritha bo od tego momentu jest refleksyjnie. Poprzednia część jest opisowa i - jak powiedziałaś - każdy identycznie wiruje w toalecie, nie mogąc dorwać papieru ... :) Napisałaś fajnie, z kilkoma metaforami, porównaniami, fajnie słowa pulsowały w rytm yc, yc, yc, i to było bardzo dobre no i typowe dla tego typu relacji z wydarzeń z klubu. Ogarnęłaś typowy opis majstersztykiem - tak powiem: dobre rzemiosło typowego nastroju.

    Za to druga część jest bardzie Twoja!, bo ta pierwsza opisowa część dotyczy kilku miliardów ludzi, tak samo przezywających upojenie, natomiast część refleksyjna jest TYLKO twoja i niepowtarzalna, również dzięki opisowi nastroju, młodości, melancholii, radości, poranka wilgotnego, szczegółów jak drożdżówka... Za to 5 właśnie :)

    I pytanie:
    Czyli już dawno się wyswobodziłaś? A teraz korpo, ale mniej niewdzięczne, czy można wiedzieć?
  • Ritha 22.07.2016
    Toś mi teraz posłodził, aż sobie przeczytam jeszcze raz te moje wypociny :) Nie no, żartuję, miło mi bardzo, zwłaszcza przez zauważenie tej mojej części :) Wyswobodziłam się jakieś cztery lata temu, a teraz cóż, dzień w biurze zaczynam od spokojnej kawy i sprawdzenia co na opowi, wiec jest zdecydowanie lepiej, bez porównania :)
  • Neurotyk 22.07.2016
    Ritha świetnie :) Tyle Ci powiem :)
  • KarolaKorman 23.07.2016
    Świetnie się czytało :) Wszystko opisałaś tak realistycznie, że miałam wrażenie, że jestem tam z Tobą :) Dużo w Tobie empatii, to się chwali! Wielka piątka :)
  • Ritha 23.07.2016
    Dziękuję za komentarz, chociaż z tą empatią to chyba niekoniecznie, na codzień słyszę, że raczej nie jestem empatyczna, a jak już to empatia tylko w teorii... Odsyłam do tekstu Aspołeczna, bezdzietna:) Wracając, miło mi, że się podobało:)
  • Angela 29.07.2016
    Czytając zdałam sobie sprawę, jak bardzo stara jestem : ( Te szalone imprezki i praca tuż po ... : ) 5
  • Ritha 29.07.2016
    Ja już też coraz częściej ciepłe kapcie i internety zamiast drinków ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania