LBnD- 4 "Jej oczy"
Kapitulację zimy, rozpoczęły rozszerzone źrenice.
Odkrywały praprawdy, jak gdyby kurczący się śnieg, kulił biały ogon pod siebie.
Później tylko ciąg prawd fibonacciego. Dwie poprzednie, tworzyły następną.
Po zmarłym mężu, Stefanii pozostał, stojący w piwnicy fotel.
Bujał latami jej sens.
Wiosna tego roku, nie kokietowała.
Nabyła praw do pewności wdowy. Większa część Stefanii,
zgadzała się z jej mniejszością.
Prawdziwa odwilż dla skostniałych dłoni.
Stefania coraz częściej wychodziła na spacery bliżej siebie.
Ciężko było przełamać zakaz zerkania w lustro,
bo jak spojrzeć w oczy, które na nas już nie patrzą?
Najtrudniej jest wtedy, kiedy coś nas zabiło i musimy dalej z tym żyć.
Komentarze (26)
Zostawiam 5
swoją drogą, ta stówka, to jak widać na załączonych wpisach jakaś umowna :)))
Jest jak jest. Jedna osoba świata nie zmieni...
Rozumiem, tak tylko zagaiłam :))
Oczy zawsze budzą obrazy, zmętnienia albo zwątpienia w życie.
Odrodzenie nie jest dla wszystkich.
Pozdrawiam
Dziękuję Pasjo
To jest fakt, choć nieznośny.
Dzięki, że wpadłeś
Przypomina mi się to, co Jung mówił o psychicznej konstrukcji człowieka. Porównał ją do piętrowego domu ze strychem i piwnicą. Twój tekst schodzi do piwnicy, gdzie kryją się wyparte wspomnienia i traumy. Zatem fotel w piwnicy jest jak najbardziej na miejscu. Zastanawiam się, czy to celowy zabieg, czy raczej pisałaś podświadomie. Ile w tekście jest rzeczy przemyślanych, a ile dziełem intuicji?
„Później tylko ciąg prawd fibonacciego. Dwie poprzednie tworzyły następną”.
Przerażający jest ten moment, gdy nasze życie staje się zdeterminowane przez przeszłość. Przypomina mi to koszmarny sen, w którym z aktora zmieniamy się w widza.
Powolna, skondensowana beznadzieja prowadzi do śmierci za życia. Stefania jest trupem, który nie może umrzeć – musi trwać pomimo bólu. Są różne rodzaje śmierci. Jedna z nich to ta, gdy gaśnie w nas światło. Nie muszę dopowiadać, kto był jej światłem.
„Najtrudniej jednak, kiedy coś nas zabija i musimy dalej z tym żyć.”
Puenta jest świetna. Zaskoczyłaś mnie, w jaki sposób podeszłaś do tematu drabble. Ja pisałbym o wampirach, nieumarłych i tym podobnych rzeczach, a tutaj tekst pełen ukrytych znaczeń. Zdaję sobie sprawę, że widzę tylko połowę tego, co w nim zawarłaś.
Przeczytałem raz jeszcze. Myślę, że piszesz o miłości.
odpowiem tak, wkleił się, wplótł w tekst znakomicie
fotel (zielona tapicerka) nadal stoi na strychu budynku gosp., zimą śpią na nim bezdomne koty, w tym domu nie było poddasza, tylko piwnica i tak jak zauważyłeś, to miejsce dla fotela bardziej pasowało, tym bardziej, że Stefania bardzo często schodziła do podziemi domu
Skąd wiesz, że od kilku m-cy non stop Junga słucham?
Jak przeczytałam temat, od razu widziałam Stefanię i jej życie...
Bardzo dziękuję
https://www.youtube.com/results?search_query=panteon+prof+piróg
Łączą nas strychy i bezdomne koty. Nawet Twój fotel ma prawilny kolor. Fotele powinny być zielone. Zaraz wejdą u siebie na strych i poszukam drzwiczek do Twojego świata.
wartość sentymentalna przekracza wartość rynkową.
pewne przedmioty niosą emocje, wspomnienia, uczucia, dla kogoś obcego są bezużyteczne, dla właściciela bezcenne.
Dziękuję za komentarz :)
idealna otucha na poniedziałkowy poranek, dziękuję
nawet jeżeli tylko jedna osoba coś tam dla siebie wyciąga, to już warte było pisania :)
powiem szczerze, moje pierwsze w życiu drabble, może ostatnie, bo ja traktuję to raczej zabawowo
ale kiedyś wnuki zapytają; babciu a ty chociaż jedno drabble napisałaś w swoim życiu? ja na to Yes, yes, yes
:D
nie ma najmniejszych przeszkód, aby drabble były pisane również wierszem
przecinki powinny być we właściwych miejscach, później może zerknę, dzięki :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania