LBnD (-6) "Nocny kochanek"
Szedł nocą, nie dotykał gwiazd, miał cel.
Znał zamaskowany podkop, szybko był po drugiej stronie pośród mogił.
Czytając epitafium, odczuwał głód fantomowy. Pamiętał, jak dotykał jej ciała po zapoznaniu w prosektorium.
Namiętnych chwil szał, zanim zabrali ją do placówki pogrzebowej, chłodne ciało w upalny dzień. Tego wtedy potrzebował.
Onanizował się na płytę. Na nagrobku spostrzegł rysę widoczną pod światło blasku świec, rozproszył się, nie doszedł w czas.
Włączył się sygnał alarmu, uciekał, próbował w biegu, przystawał, żeby dokończyć, stało się, biegł, tryskał na cmentarne kwiaty, zgasił świeczkę na jakiejś mogile, przeskoczył płot, gnał przed siebie.
Sygnał alarmu ucichł, nastała cisza.
Komentarze (6)
Dzięki za wizytę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania