LBnDrabble nr 19 _Ogień odnowiciel
(Temat: "Apokastaza")
*********
– Tato, możemy stracić dopłaty, po co to robić?
– Tak mój dziad i dziad mojego dziada gospodarzył i ja tak robić będę. Ogień wypali suche resztki, chwasty, użyźni glebę.
– Zabobony! Niczego nie użyźni, azot się ulotni, fosfor wraz z popiołem rozwieje wiatr! A trawy spłoną razem z całym życiem!
– Tak! Z myszami – szkodnikami i zapchlonymi jeżami. A może żal ci biedronki czy ślimaka? Śmierć jednych przynosi życie drugim. Tak odnawia się świat, to naturalny cykl. Ogień oczyszcza ze zła i szykuje miejsce nowemu. Podpalaj i wracamy.
***
– Tato! Wstawaj! Palimy się! Wszędzie żar! Syczy podłoga, gorąco... Już nie uciekniemy... Zjedzą nas płomienie.
Komentarze (34)
Brawo! Witamy w Bitwie i życzymy fajnej zabawy z Drabbelkami
Literkowa
Dziękuję, Drabbelkowa/y. Skorzystałam z zaproszenia, zanim przed gośćmi zamknięto drzwi ?.
Tjeri zawsze można wyważyć ?
LBnDrabble
Zapamiętam! ;)
Przepraszam, ale przypomniał mi się dowcip podczas czytania Twojego drabbla:
-- Tato, choinka się pali.
-- Nie mówi się pali, tylko świeci.
Za chwilę.
-- Tato, a teraz to i firanki się świecą ;)
A co do Twojego drabble'a. Cóż, nie tylko tatko jeden...
Podoba mi się, fajne, nieoczywiste, a zarazem jednotorowe, a to najważniejsze dla mnie przy niejednoznaczności.
Pozdrawiam
:)) Dzięki, Antła. Też pamiętam ten dowcip. Co do tekstu, jak dla mnie jest jednoznacznie, tyle że symbolicznie. Jeszcze raz dziękuję!
Dobrze, że coraz rzadziej to wypalanie...
Tjeri→Przesłanie to chyba rozumiem, na ile rozumu mam. Dalej ani rusz:))
Jednakowoż rzeknę↔hmm stare=złe / nowe=dobre↔lub↔stare=dobre / nowe=złe
A zatem zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa i metaforycznie,
równie dobrze mógł ich nie spalić.
Po prostu mieli pecha.
Siedząc na gałęzi, podcinając od strony pnia, zleci się.
Jeżeli człek przeżyje, to swojej głupocie zawdzięcza życie,
zakładając, że z góry skradał się jadowity wąż, chcąc go ugryźć.
Pozdrawiam:)↔5
DD, przesłanie jest powiązane z zadanym tematem - znaczy tak odautorsko, bo poza tym, każda interpetacja mile widziana. :)
Dziękuję za koment!
Ech, wypalanie traw... Widziało się pary razy - niezbyt mądry proceder. Tutaj kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie albo zwyczajnie zuchwalec dostaje pstryczka w nos. Dobre drabble.
Pozdro
Ano, Bucz. Aż dziwne, że ten relikt pierwotnej gospodarki żarowej przetrwał do naszych czasów i są ludzie, którzy wciąż wierzą w jego dobroczynność. Masz rację - z tym mieczem. Można też powiedzieć, że przewrotnie spełniły się słowa "tatka". Zło zostało wypalone.
Dzięki za komentarz!
Jak na Twoje możliwości, to cieniutko...
Dziękuję za komentarz.
Znakomicie ugryzłaś temat i ciekawa przenośnia z trawy na podłogę. wypalić, bo nie wiadomo czy będą dopłaty z Uni.
Ogień jednak ma siłę. Dobry i mocny mianownik- dobra i zła
Pozdrawiam
To prawda. Ciekawe czy będzie co zbierać jak ogień zgaśnie...
Ślicznie dziękuję za komentarz, Pasjo!
Tak czytam odpowiedź dla Ciebie i wyszło mi, że moje "to prawda" to potwierdzenie dla pochwały ugryzienia tematatu, a było do ognia i jego siły :)))
Podoba mi się. W tak krótkiej formie zawrzeć bardzo ciekawy przekaz i to jeszcze tak, by był perfekcyjnie wymowny... naprawdę trzeba to umieć. Ciekawe ukazanie, jak bardzo szkodzi brak rzeczowej wiedzy i trzymanie się starego, które niestety tak często wydaje się "lepsze", choć niekoniecznie musi tak być. No i właśnie ten koniec, przez który całość jest tak wymowna - pytał syna, czy szkoda mu biedronki czy ślimaka, że umrze w ogniu i da życie innemu. Teraz płoną oni. Ale czy na pewno to odda komuś życie? Wniosek nasuwa się sam.
Pozdrawiam.
Tradycja jest ważna, ale trzeba ją rozumieć, wiedzieć co i dlaczego. Bezmyślne kopiowanie, magiczne myślenie, niezbyt dobrze o nas świadczy.
Wielkie dzięki za wizytę, Clariosis.
Specyficzny humor. 5, pozdrawiam :-)
Myślę, że im do śmiechu nie było i czarnego humoru nie docenili... :))
Ślicznie dziękuję za wizytę, Piotrku :)
Jak u Flauberta — słowa spadają pewnie, jak kot na cztery łapy.
Dzięki, Narratorze! To jeno trzyminutowiec na odczarowanie niemocy twórczej.
No cóż, seniorów trudno przekonać do novum, aczkolwiek zdarzają się też trendy, podobuje ?
Ano, Szpilko. Choć i młodsi to robią/robili. Głupota nie ma wieku. Na szczęście coraz tego mniej - groźba straty kasy jest najlepszym nauczycielem. Dziękuję za odwiedziny.
Tak bywa, że coś, czego bronimy, obraca się przeciwko nam.
Fajny drabble.
:)))
Ano. A może Ziemia się zasłuchała w słowa tatka... ;)
Dzjękuję, Kigjo!
Oglądałem serial Polskie drogi, w którym chłop z pacyfikowanej wsi zostaje zabity przez jeszcze żywego szkopa, bo podpala zabudowania.. Powiedział onemu, bo to moje - ba, nawet mnie to zainspirowało. Napisałem lepiej spalić dom, bo na tym można coś odbudować.
Grain, ja czasem mam wrażenie, że całe budowanie wokół zaczyna się punktem: 1.Zniszczyć istniejące...
Dziękuję za wizytę!
ZAPRASZAMY!
Rozpoczynamy po raz 19 głosowanie: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Czytamy wszystkie drabbelki, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 07 grudnia /poniedziałek/ godz. 23.59
Literkowa pozdrawia
Tu żem była i tu też jest Apokastaza, hmmm...
Kto ogniem wojuje od ognia zginie. Ale zgodnie z własnym przekonaniem, dzięki temu zostanie oczyszczony i powróci jako nowe, na przykład jako mysz lub jeż. A jak kiedyś powróci znów jako tatko, to się może zastanowi, czy aby na pewno podpalać ?
Takich tatków sporo. Czynią sobie śmiało "ziemię poddaną". Bez refleksji.
Dziękuję za koment, Bajko!
Heh, przewrotna historia. Ojcu nie żal było biedronki, czy ślimaka, to dlaczego płomieniom ma być ich żal? Można powiedzieć dopadła ich sprawiedliwość dziejowa. Co prawda przez głupotę ojca i niebezpieczny proceder wypalania, ale jednak.
Cóż, jak wiemy, ogień nie przepuści żadnej okazji, aby "powstać" i oczyścić "środowisko".
Tak też było i w tym przypadku.
Pozdrawiam :)
Sho, może ogień przed spaleniam domu mówił podobnie do "tatka". :)
Dziękuję za wizytę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania