LBnDrabble#6 - Nic takiego

Nic wielkiego. Lekki ból w krzyżu, metaliczny posmak w ustach. Gdzieś w głowie wciąż szumi dźwięk gazrurki lądującej na jego głowie. Ciężko zapomnieć. Gdybym potrafił malować… Te sine pasy na niebie, jak koce dogaszające płonący zachód. I dwie postaci w bitewnych pozach. Jedna przegra wszystko. Teraz mam więcej pewności. Faktycznie. Nie oddychał. Sobota, mnóstwo śmiechu i schłodzony desperados. Coś próbowałem, coś dostałem. Raczej nie żałuję. Deficyt współczucia udzielał się wszystkim. Potem już z nim nie walczyłem. Nikt nie walczył. Przed świtem refleksja. Ktoś wyjmuje komórkę. Wybiera alarmowy. Ktoś inny odchodzi. Widzę jego plecy. Idzie spokojnie. Reszta to mgła. Sygnał, cisza.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • NinjaC 4 godz. temu
    Miło cię widzieć w bitwie. Do tekstu podejdę przy głosowaniu. Pozdro.
  • marok 4 godz. temu
    Dzięki, udało się coś skrobnąć
  • Sucre 2 godz. temu
    Marok, masz moje trzy punkty jak w banku, o ile nie prześpię głosowania.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania