LBnD – 3 – Wybujałe fantazje
1. Roztkliwienia
Ludzie mają różne zdolności, czasem są niezwykłe i właśnie takie posiadam.
Jeśli ktoś zna życiorys Faustyny Kowalskiej, to akurat tutaj tkwi sedno, geneza, sekret poznawczy tajemnic dostępnych nielicznym i wyjątkowym osobowościom.
Nie chodzi tutaj o Lampę Aladyna ani Latający Dywan, chociaż wiadomo, że są faktem niepodważalnym, ponieważ zaistniały podobnie jak Arka Przymierza, dlatego nie zajmuję się oczywistymi głupotami i nie sięgam do przeszłości, mnie interesi przyszłość: odległa, bezkresna...
Właśnie kopnąłem się bardzo daleko, moim wehikułem świadomości a nawet podstępnej podświadomości – teraz sobie pozwiedzam...
Ależ tu się wszystko pozmieniało.
Żeż w mordę jebane – wsadzono mnie do gablotki z napisem: Artefakt.
Ratunku!
Komentarze (11)
Warczeć i szczekać gdy zobaczy ,że idą ludzie
To jest jego instynkt wyćwiczony
Aby pan w porę był powiadomiony
Za swą wierną służbę dostaje kości
Służąc aż z niego zostanie skóra i kości.
Jak już spełni swoją służebna rolę
To za stodołą spocznie w honorowym dole
Tekst jest nieprzegadany, bez pustosłowia biegnie do zaskakującego finału. Dobre, rasowe drabble.
– ale w szkole pani ucząca polskiego często
mówiła odnośnie moich wypracowań; mogłeś rozwinąć – najwyraźniej nie rozwijam się...👎
5, pozdrawiam 🙂
Dzięki za komentarz😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania