...

...

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Marta Sadownik pół roku temu

    Tego się nie spodziewałam

  • Aisak pół roku temu

    Czy to twoje konto:
    https://www.opowi.pl/profil/adam1999/
    ❓️❓️❓️

  • SandraR pół roku temu

    No właśnie nie

  • SandraR pół roku temu

    Ktoś mnie wyprzedził dziwne trochę

  • Aisak pół roku temu

    SandraR
    No, bardzo dziwne.

  • SandraR pół roku temu

    Nawet trochę niepokojące

  • Aisak pół roku temu

    I specjalnie założył konto...😱

  • SandraR pół roku temu

    Aisak no ludzie tu są dziwni

  • Aisak pół roku temu

    SandraR
    Jak wszędzie :)

  • Anonim pół roku temu

    Oj tam, się przelogować zapomniało userce/userowi.

  • JagVetInte pół roku temu

    Po co tworzyć monstra, strzygi, potwory i jumpscary?

    Czasem, najbardziej przerażającym horrorem potrafi być coś, co niszczy. Nie daje spać po nocach. Co wraca z traumą.

    Tym demonem jest przeszłość.

    Wow.

  • Notopech pół roku temu

    Długi tekst i ciekawy , momentami sprawiał mi trochę kłopotu.
    ''Dotknął ją'' , ''Piłka nie zatrzymała się przy nodze — po prostu prześlizgnęła się po jego stopie, jakby była pokryta lodem.'' , ''Miał czerwone skarpetki i czerwone buty.'' : Tu, na bank musiała zadziałać inna fizyka, pytając mnie, jaką funkcję pełniła piłka -:)

    Całość dobrze prowadzi czytelnika od początku do końca, dając mu możliwość eksploracji treści.

  • SandraR pół roku temu

    Masz rację co do tych fragmentów z nielogiczną fizyką, poprawię je, żeby brzmiały naturalniej. Cieszę się, że mimo tego tekst dobrze się czytało.

  • Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie! https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/#reply Zapraszam do oddania głosów. Przypominam również, że uczestnicy głosują obowiązkowo - w przeciwnym razie ich teksty otrzymają punkty minusowe (dokładnie -3)

  • Aleks99 pół roku temu

    Ładnie wpleciony temat i podanie. Ujęło mnie

  • droga_we_mgle pół roku temu

    O cholera.
    Na początku myślałam, że gość po prostu nie żyje i nie zdaje sobie z tego sprawy, ale potem ten twist na końcu... rzeczywistość jest jeszcze "mocniejsza".

    A potem wracasz się do początku i "czerwone buty i skarpetki"...

    Jak widać, zrobiło wrażenie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania