Poprzednie części: LBnR 0 - Na zawołanie.
LBnR - (-2) - Panowie w ładnych garniturach
Parady. Blokady. Te wasze fasady.
Układy w gromadach jak tresowane stada.
Kaskady uśmiechów, posady za nic,
milimetr obciachu i runął wizerunek.
Pozowanie jak pacierz, klepane od lat,
każdy tu kimś, a pustka tam gdzie twarz.
Nie trzeba krzyku, wystarczy spojrzenie ,
żeby cała ta powaga spłynęła w zażenowanie.
Stoicie prosto, a śmierdzi na metr,
honor z tektury, sumienie na kredyt.
I tylko ten milimetr, tak mało, tak blisko,
od bycia kimkolwiek do bycia pośmiewiskiem.
Komentarze (31)
a ten hihihi jest na styku
A ten to taki syf na czole. Da się żyć z nim, ale wkurwia.
Może obowiązuje cisza przed głosowaniem :)
To jest dobrze skrojona krytyka. Garnitur trzyma formę, ale szwy puszczają.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania