Poprzednie częściLBnR - 0 - Bezpary

LBnR - 3 - Blizny od kuchni

Światło z okapu tnie blat na pasy.

Wchodzę po wodę.

Zostaję.

 

Stoisz przy zlewie.

Kran odkręcasz tylko na moment.

Woda zimna.

 

Słoik po sosie zostaje na gwincie.

Odkręcasz bez walki.

 

Widzę twoją dłoń.

Jasną kreskę na palcu, która bieleje od zimna.

Krótki łuk przy kciuku.

 

Mamo.

Chcę wiedzieć, skąd masz te blizny.

 

Nie podnosisz wzroku.

Mówisz z kuchni.

Jakbyś mówiła z pogody.

 

Słoik puszcza.

 

Podaję ci ręcznik.

Moja ręka zatrzymuje się w pół drogi.

 

Te linie nie są historią.

To rutyna.

 

Wychodzę na klatkę.

Zamek trzyma.

Poręcz jest zimna.

Chłód trafia mnie dokładnie tam, gdzie ciebie.

Wiem, co mierzy.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (32)

  • najmniejsza pół roku temu

    Piękne ... głębokie i bardzo duchowe.
    Chciałoby się rozebrać każdy wers z osobna na części pierwsze ale może poczekam na innych..,,czasem ponoć trzeba trochę poczekać" :-)

  • NinjaC pół roku temu

    Dzięki.

  • najmniejsza pół roku temu

    NinjaC 🙂

  • najmniejsza pół roku temu

    No dobra ..widzę że mają czas.:-)
    Za godzinę wychodzę..więc spróbuję podjąć interpretację...za nadinterpretacje tudzież błędne myślenie z góry przepraszam.

    Zwrotka1.
    Światło z okapu brzmi jak obraz, poznanie, tnie na trzy czyli Trójca? z okapu ..para unoszaca się w górę wskazuje na ocieplenie.Góra,niebo ..kierunek.
    Wchodzisz po wodę, wchodzisz w ten obraz, chcesz się napić...napoić serce,Duszę.
    Zostajesz ...brzmi jak spotkanie przy studni że Słowami ,,Daj mi pić".
    Zlew robi tutaj zarówno za studnie jak i miejsce do rytualnych oczyszczeń...w tym wypadku.
    Słoik, gwint,odkręcanie ...próba zrozumienia czegoś ale nie siłowo, nie wytrychem...słoik jak naczynie gliniane.Gwint ma zadzior po łyżce ...jak rana na sercu..na duszy.Ktoś wcześniej był ..ktoś zranił...ktoś próbował siłowo.
    Widzisz dłoń, jasna kreska na palcu wskazuje że to dłoń prawa.Obraczki na niej nie ma ale była długo noszona stąd kreska jasna, zbierała ..blada od braku miłości ...chorą na brak uczuć.Wskazuje na kryzys w małżeństwie...chłód..
    Kciuk ..i miejsce gdzie zakrętki uczą siły ,uścisk hermetyczne zamykanie ...zakręcanie mające za zadanie ochronę przed rozbiciem...uczą siły i wytrwałości.

    ,,Mamo.

    Chcę wiedzieć skąd masz te blizny.

    Nie podnosisz wzroku.

    Mówisz z kuchni."
    Pozwala mi myśleć iż wcześniejszą interpretacja jest trafna.
    Skąd masz te blizny ,brzmi jak próba zrozumienia.
    Kuchnia i pogoda to również wiele mi mówi .
    Kuchnia brzmi jak ,,Marto ..Marto troszczysz się i niepokoisz o wiele a potrzeba tak mało albo tylko jednego.""
    Pogoda kojarzy się ,,potraficie odczytywać..znaki....a nie umiecie"....
    Yyy wiesz o który dokładnie fragment mi chodzi.:-)

    ,,Filiżanka w zlewie pęka – cichy trzask w porcelanie.

    Kropla nie rozlewa się – zostaje punktem.""
    Brzmi jak...skorupa pęka,ale zawartość się nie wylewa ..istota pozostaje nienaruszona.Jedna kropla zaledwie w Duszy pozostaje bezpiecznie.

    ,,Podaję ci ręcznik.

    Moja ręka zatrzymuje się w pół drogi."
    Ten fragment wzrusza najbardziej .
    Już po kąpieli ,już po umyciu :-)
    Podajesz ręcznik żeby otrzeć się z wody ale wyobrażam sobie ręcznik koloru białego jak biała szara która nakłada się na szczęście ecko przy Chrzcie.
    Grzechy zmyte ,Dusza czysciutka .
    Dłoń uniesioną do Błogosławieństwa ale też na znak władzy badanej z góry .Dłoń uniesioną w pół drogi bo to jeszcze nie koniec...Drogą nie ustaje ,stałe trzeba zawracać jeśli się pobłądzić...zdarzy.Cel nie jest jeszcze osiągnięty to zaledwie jeden odcinek.
    Rutyna ,jak rutynowe codzienne czynności...toaleta...
    Wychodzisz na klatkę,schody pod górę,przystanek .Pora odpocząć ,jeden odcinek drogi za nami.Chwila na oddech.
    Zamek trzyma,jest dobrze,jest bezpiecznie.Chlod się nie wdziera choć poręcz zimna jak zimne zewsząd otoczenie paradoksalnie służąca za pomoc do celu.To taki przyrząd choć zimny ale ma za zadanie umocnić...podbudować..wesprzeć...kiedy wydaje nam się że idziemy sami.

    ,,Chłód trafia mnie dokładnie tam, gdzie ciebie.

    Wiem, co mierzy."
    Te słowa też mnie poruszają,wskazują na chłód środowiska,brak uczuć,niezrozumienie .Myślisz i czujesz tak samo.To taki chłód który boli,który trafia prosto w serce ..to taki chłód który mierzy siłę wytrzymałości,cierpliwość...chłód który mierzy miłość..który mierzy ile pokładów miłości mamy w sobie i ile z tego potrafimy wykrzesać...to coś jak ciągle rozpalanie wiary i miłości ,wbrew i pomimo..
    Uff...trafiłam ?:-)))

    Jakbyś mówiła z pogody.

  • NinjaC pół roku temu

    Trafiłaś w chłód i w rutynę. Reszta to już twoja Biblia - i niech pracuje, skoro chce. Trzymaj się.

  • najmniejsza pół roku temu

    NinjaC Biblia nie jest moją własnością,jest dla wszystkich .:-)🙏

  • najmniejsza pół roku temu

    Prawie godzina mi zeszła .

  • NinjaC pół roku temu

    😲

  • najmniejsza pół roku temu

    Przepraszam za literówki

  • najmniejsza pół roku temu

    szata*
    dziecko *
    nadanej*

  • najmniejsza pół roku temu

    ,,jakbyś mówiła z pogody " jak astrolog,mag...? mędrzec?

  • najmniejsza pół roku temu

    Lecę do pracy.
    Dobranoc.

  • TseCylia pół roku temu

    Chyba najbardziej do mnie przemawia spośród Twoich tekstów. Mimo ascetycznosci formy opowiada emocje, relacje... Głęboko ludzki.

  • NinjaC pół roku temu

    Dzięki, Tse. Powoli uczę się wychodzić emocjonalnie - jeszcze bez gadania, bardziej przez gest i chłód.

  • Dusza_boli pół roku temu

    Ból jako coś tak zwykłego jak prognoza. Bardzo dojrzały tekst.

  • NinjaC pół roku temu

    „jak prognoza” biorę do siebie. Dzięki

  • Roma pół roku temu

    Nie wiem jak udaje Ci się tyle emocji poukrywać w tak zwięzłych zdaniach...
    I nie dopytuje :) ważne, że to działa i to bardzo dobrze.
    To "Mamo. Chcę wiedzieć..." jest idealne i jest w idealnym miejscu.

  • NinjaC pół roku temu

    Roma, ja nie chowam emocji - ja je odciążam ze słów, aż zostaje gest i chłód. I przyznam: czekałem, aż to przeczytasz, bo to dla mnie bardzo ważny tekst.

  • Roma pół roku temu

    Wiesz, że są takie wiersze, które szarpią? Łapią za to czego nie chciałbyś pokazać i biorą w siebie. To boli, ale i pomaga...
    Ja nie umiem napisać tego co chcę napisać, więc napiszę tylko, że wiem, że czuje, że jest ważny.

  • NinjaC pół roku temu

    Kropka.

  • JagVetInte pół roku temu

    Flashbacki. Pytanie. Blizny i brak odpowiedzi, rutyna.

    Chłód.

    Rozumiem.

    To jest najlepszy Twój utwór moim zdaniem.

  • NinjaC pół roku temu

    Mam to samo 🥹 Dzięki.

  • JagVetInte pół roku temu

    NinjaC Tekst przepotężny. I delikatny, w jednym.

    A co do komentarza... Nie wiedziałem jak się wziąć za niego. Czuję się niekompetentny w takich momentach.

  • NinjaC pół roku temu

    JagVetInte, jasne, rozumiem. najmniejsza natomiast tego problemu nie posiada 😅

  • JagVetInte pół roku temu

    NinjaC ona to akurat dużo rzeczy nie posiada xD

  • JagVetInte pół roku temu

    NinjaC kilku klepek na pewno

  • Pasja pół roku temu

    Ofiara długo się układa z katem w ciszy swojej "winy"
    I tyle w temacie...
    Pozdr

  • NinjaC pół roku temu

    Ciekawa interpretacja. Fajnie, że zaglądasz.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ pół roku temu

    Najbardziej nieznoszę cięć, noży w innych rękach. Okaleczeń, ran i na końcu tych zamknięć, regeneracji zdarzeń.
    Strasznie bije ten dotyk współodczuwania.

  • NinjaC pół roku temu

    Masz to złapane w punkt. Dzięki Grawi.

  • zsrrknight pół roku temu

    dooobre

  • NinjaC pół roku temu

    Dziękować :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania