Poprzednie częściLBnR - 2 - Rozpacz Poety

LBnR -4 - Nie było mnie na zdjęciu

Nie było mnie na zdjęciu –

akurat paliłem skręty.

Za garażami śmierdziało benzyną,

wraz z niebem błękitniałem od dymu.

 

Ustawili się grzecznie,

ubrani na pokaz w uśmiechy.

Matka stała za blisko,

ojciec był nieobecny.

Brata nienawidziłem –

w domu nie było miejsca na miłość.

 

Spierdoliłem z rodzinnej fotografii

z kieszeniami pełnymi wiatru.

Jechałem autostopem

przez sierpień i bezsenne noce.

Rozmawiałem z bezpańskimi psami;

mówiły mi o wolności,

mówiłem im, czym dla mnie jest miłość.

 

Zmęczony wolnością, wróciłem.

Na pogrzebie ojca płakałem.

Kiedy odeszła matka – odżyłem.

Brat nadal żyje.

Wiem, czym jest miłość,

dlatego nadal go nienawidzę.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • JagVetInte godzinę temu
    Bo z rodziną się wychodzi najlepiej na zdjęciach... Ta. Życie to szybko weryfikuje.

    Kiedyś... Mieli być wszyscy, miało być "dajcie znać jak będzie trzeba pomóc". Tak naprawdę została jedna osoba.

    Ale za to jaka. Tekstu nie rozumiem, ja go czuję.
  • nie mam talentu godzinę temu
    "tutaj jest wszystko inaczej, inaczej jak na widokówce, zawyły syreny fabryk, ulice są smutne i brudne"

    Nieco sięgnąłem do tego starego obrazka ze starej pieśni bo czterdziestoletniej punkowej.

    Klimat jest się udzielający i niebanalne wdzianko mają wersy.
  • il cuore
    Tam ten,; zawsze jest literacką impresją przecież...
    Chujowo z tym bratem 🚲

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania