Poprzednie części: LBnR 0 - Kiepskawy wierszyczek o niczym szczególnym
LBnR -6 - „Moje ciało murem podzielone”
Bóg mi ojcem Boże za co
bądź mi piekłem bądź mi niebem
nic już nie wiem światło zgasło
mrok zapada całun duszy
bądź mi sercem – chociaż tyle
niech się złączy co Bóg zmącił
//rękopis: https://zapodaj.net/plik-szkYAfDrHQ
Komentarze (9)
Ha! Na mękę pańską, dobrze zamurowane.
trochę się postarałem, by zbudować mur, choć niestety bez rymów, więc trochę niedbale...
zsrrknight Ja mam rymy połamane, jak na moje możliwości ceglane. 😉
Bardzo mocny tekst. Niczym modlitwa wypowiadana w ciemności, kiedy zostaje już tylko pytanie i rozpad sensu.
A ja w to wchodzę trochę jak w obrazy Beksińskiego, nie jako odniesienie dosłowne, tylko jako ciężar i ciszę, która się w tym otwiera. Zostaje to „bądź mi sercem”.
o, interpretacja. Dzięki za komentarz
niepokojący, mroczny rytm, pretensja do Boga i świata, beznadziejna prośba - ale o co? Podoba mi się ten ciemny klimat.
też już nie pamiętam o co xd. Dzięki za komentarz
Widzę, że jest dość popularny ten tekścik, ale ten tu to nie jest moja bajka, więc nie będę się wypowiadał.
Niby w chaosie, ogromie, a jednak jakoś tak duszno... Bardzo podoba mi się wers pierwszy, który w tym wierszu buduje cały ten mur.
Trafia do mnie, bo jest odważny,
Aaa i samo wstawienie jako załącznik rękopisu sprawia, że przynajmniej mi, staje się bliższy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania