LBnR -6 - „Moje ciało murem podzielone”

Bóg mi ojcem Boże za co

bądź mi piekłem bądź mi niebem

nic już nie wiem światło zgasło

mrok zapada całun duszy

bądź mi sercem – chociaż tyle

niech się złączy co Bóg zmącił

 

//rękopis: https://zapodaj.net/plik-szkYAfDrHQ

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 tygodnie temu

    Ha! Na mękę pańską, dobrze zamurowane.

  • zsrrknight 3 tygodnie temu

    trochę się postarałem, by zbudować mur, choć niestety bez rymów, więc trochę niedbale...

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 tygodnie temu

    zsrrknight Ja mam rymy połamane, jak na moje możliwości ceglane. 😉

  • Dusza_boli 3 tygodnie temu

    Bardzo mocny tekst. Niczym modlitwa wypowiadana w ciemności, kiedy zostaje już tylko pytanie i rozpad sensu.
    A ja w to wchodzę trochę jak w obrazy Beksińskiego, nie jako odniesienie dosłowne, tylko jako ciężar i ciszę, która się w tym otwiera. Zostaje to „bądź mi sercem”.

  • zsrrknight 2 tygodnie temu

    o, interpretacja. Dzięki za komentarz

  • Domi123 ponad tydzień temu

    niepokojący, mroczny rytm, pretensja do Boga i świata, beznadziejna prośba - ale o co? Podoba mi się ten ciemny klimat.

  • zsrrknight ponad tydzień temu

    też już nie pamiętam o co xd. Dzięki za komentarz

  • Maurycy Lesniewski ponad tydzień temu

    Widzę, że jest dość popularny ten tekścik, ale ten tu to nie jest moja bajka, więc nie będę się wypowiadał.

  • Roma 6 dni temu

    Niby w chaosie, ogromie, a jednak jakoś tak duszno... Bardzo podoba mi się wers pierwszy, który w tym wierszu buduje cały ten mur.

    Trafia do mnie, bo jest odważny,
    Aaa i samo wstawienie jako załącznik rękopisu sprawia, że przynajmniej mi, staje się bliższy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania