LBnR -7 moje myśli poruszają się stadnie
rats!
coś skrobie mi sen od spodu
rats!
pod żebrami tłoczy się futro
noc ma mokre zęby
i gryzie kable w mojej głowie
biegną
biegną
biegną
jakby na końcu tunelu
ktoś obiecał im światło
budzę się o czwartej rano
w pokoju ciasnym jak sumienie
i nagle wiem
że moje myśli poruszają się stadnie
najmniejszy lęk
natychmiast rodzi następne
słyszę ich parlament
pod podłogą
małe łapy
debatują nad moim ciałem
który organ odda się pierwszy
w lustrze
twarz drży mi drobnym futrem
zęby stają się zbyt długie do modlitwy
matka powiedziałaby:
wyjdź do ludzi
ale ludzie również pachną piwnicą
i wszyscy biegną
biegną
biegną
z kawałkiem spleśniałego światła
w pyskach
Komentarze (5)
Dałaś wysoko poprzeczkę, nie wiem czy nie schować się w piwnicy.
C₁₂H₂₂O₁₁, mnie Twój chwycił za gardło. Serio.
Zostawiłam sobie przyjemność oceny jak będą wszystkie teksty. Oby jak najwięcej :)
Dusza_boli Ja spadam, uwielbiam szczury. Dzięki, że zdążyłaś. 😉
ale jazda
ode mnie 10. Żal, że wskoczy tylko 5
ps ładne to 3x biegną i...puenta
Jeżeli chodzi o wbicie w temat, to powiedziałabym, że idealnie Ci się to udało... a przy tym zrobiłaś to tak poetycko, że dłonie same składają się do braw... świetny wiersz!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania