List
W pierwszych słowach mego listu, chcę Cię serdecznie pocałować i korzystając z chwili wolnego czasu, skreślam do Ciebie tych kilka słów z więzienia. U mnie cisza aż piszczy. Dobrze karmią, trzy razy dziennie. Raz w tygodniu prysznic.
Chciałbym wiedzieć, czy dobrze się bawisz, czy chodzisz na imprezy do "Eda" Chyba się nie gniewa za ostatnią demolkę, połamane krzesła. Nie otrzymuję od Ciebie listów, różnie myślę, może masz innego. Wierz mi! Jeśli tak, to kosa w słońcu zabłyśnie.
Powiem ci teraz jak było:
Wparowało dwóch naganiaczy i proponowali ludziom biały proszek, oraz inne jakieś gówno. Więc ja z Miśkiem do nich z początku grzecznie, ale zaczęli się stawiać, więc dostali oklep i wypadli z lokalu na kopach. Pech chciał, że przejeżdżała właśnie suka.
Dalej już wiesz. Misiek w zawiasach, ja recydywa.
U mnie rozrywek mało, jedynie książki, ale czytać nie lubię, jak i ty zresztą. Przyjedź
do mnie na widzenie, ale dopiero w przyszłym miesiącu. Ja teraz siedzę w kabarynie. Poturbowałem frajera, zadzierał. Wiem, mam trudny charakter, to temat do dyskusji.
Wiesz! opowiadał jeden facio. Nazywają jego tutaj profesor, bo tak dziwnie nawija że niekiedy go nie rozumiem. Jak jedna laska czekała na swojego dwadzieścia lat. Pewnie musiała go bardzo kochać. Zaraz, zaraz, jak jej było? Chyba Penelopa. Dziwne, nie znam żadnej, by po mieście śmigała jakaś o takiej ksywie.
Mam mały teatrzyk pod celą. Pająk i mucha mają kryjówkę przy kracie. Bawią się w chowanego i w berka. On czatuje na nią, ona bzyczy, ucieka. Najciekawszy będzie ostatni akt. Egzekucja. Obym był przy tym.
Pożółkła ściana niemalowana od lat, przypomina globus. Pęknięcia i rysy wyznaczają morza i lądy. Gdybym miał wyobraźnię, poszedłbym teraz na szczyty niezdobyte, może są takie jeszcze, zapomnieć na chwilę o slumsach.
Napisz co u Ciebie. U chłopaków z doliny księżyców. Czy dobrze buców kroją, czy któryś się powalił. Wiesz przecież, że nikomu tego nie życzę.
Raz dziennie jest spacer, godzinę. Nie idę, mówię. Klawisz na to, musisz. Kręcę się jak wariat, zgrzytam zębami, kopię kamyczki, pluję.
Muszę na chwilę przerwać. Jest dzwonek na apel. Wchodzi ekipa z drewnianym młotkiem i wali w kratę. Cela numer jeden, stan jeden, melduję. Niby czym miałbym przepiłować, mam dwa razy dziennie kipisz.
Za chwilę klawisz zgasi światło "żeby ci życie zgasło gadzie " Tak się tutaj mówi, nie słyszy, ale wie.
Jedna mała żarówka za siatką przy suficie ćmi, żeby trafić do bardachy w nocy. Klawisz patrzy przez judasz, czy się nie powiesiłem. Nie twoje doczekanie, ty psie na łańcuchu.
Kończę już Mój kwiatuszku. Myślę, że mi się przyśnisz. Twój na zawsze Odys.
Ps. Czy wiesz? Ten przydupnik od Penelopy miał ksywkę Odys.
https://www.youtube.com/watch?v=z-2mO3KTVHg
Komentarze (21)
Dobrze się czyta, przekonująco.
Bez odrobiny nadziei na zmianę, by było lepiej, normalniej, łagodniej.
Pzdr.
dobre
Kapitalne, wygląda jak list prawdziwego garusa :)
Jednak Woźny napisał na konkurs, kto by pomyślał, że tak dobrze mu wyjdzie...
Zamiast "nawija" wpleć "bajera" bądź "grypsera".
Dobry tekst
Lekko wchodzi, czyta się jak bekowy list z celi, ale to raczej zabawa niż realny przeciwnik ;)
Dla niektórych więzienie są na jakiś czas DOMEM.
no!
Dom domem, ale tu pachnie raczej świetlicą po apelu.
Festyn „patrz, znam słówka z celi”.
Czego się plujesz gnojku. Nie pasi ci tekst to nie głosuj.
Ty żadnym dla mnie przeciwnikiem.
NO!
Spokojnie, Woźny — komentuję tekst, nie twoje ego.
Jak brak oklasków tak boli, to łatwiej poprawić utwór niż widownię.
NinjaC ,
Już ci powiedziałem! NIE GŁOSUJ NA TEN TEKST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tO WSZYSTKO
NO!
Woźny, ty się tak nie drzyj capslockiem, bo jeszcze ktoś pomyśli, że to on tu za ciebie pisze. ;)
NinjaC ,
Cużeś się z rana przyczepił do mnie psycholu.
o co ci chodzi.
NO!
Przyczepiłem się do tekstu, nie do twojej historii choroby.
Napisałem o „świetlicy po apelu”, a ty od razu wyjeżdżasz z „gnojkiem” i „psycholem” – trochę proporcji. Masz rację. Kończymy wątek.
No z tą ścianą i globusem bardzo mnie ujęło. Ale i całość bez zarzutów. Płynęło się, choć nadziei nie uświadczono
Wzruszył mnie
Nic dodać, nic ująć — całość dobrze skomponowana -:)
Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie! https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-glosowanie-w935/#reply Zapraszam do oddania głosów. Przypominam również, że uczestnicy głosują obowiązkowo - w przeciwnym razie ich teksty otrzymają punkty minusowe (dokładnie -3)
Epistolografia o charakterze rozrywkowym. Ciekawe miejsce akcji.
"Powiem ci teraz jak było:" - chyba brak przecinka przed "jak".
"Wiesz! opowiadał jeden facio." - przed "opowiadał" kreska (-) albo z dużej litery.
"bo tak dziwnie nawija że niekiedy go nie" - brak przecinka przed "że".
"profesor, bo tak dziwnie nawija że niekiedy" - brak przecinka przed "że".
"żeby ci życie zgasło gadzie " - odspacjował się cudzysłów.
*Zdublowało było mi się z nawijką.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania