Poprzednie części: List miłosny nr 1
List miłosny nr 17
Swoją drogą to ciekawa strategia weryfikowania ziomków - sprawdzasz, czy ziomek jest w stanie Cię zniszczyć, a jak jest, to znaczy, że nadaje się na ziomka. Brawo, Gabi. Tytuł Przypeksiary Dnia wędruje do Ciebie. Ochłapy siebie możesz oddać potrzebującym, bo mi się do niczego nie przydają.
Komentarze (5)
https://youtu.be/38H9BOkulcI
Nie czytywałem Twych listów miłosnych, bo myślałem, że będzie ckliwie i mdło od wyznań. Teraz myślę, że powinienem to nadrobić.
Po co powinieneć, gdy się nie obiecywało?
NihiluśSmurf Z pobudek egoistycznych. Polega to na tym, że chcę się znaleźć w fajoszczym stanie oderwania od śwuiatu poprzez kontenpalcję, abstrakcyjnosci stosowanej, absurdu klasycznego i półprzewodników ruchomo-stałych.
Ciekawe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania