Masz policzki jak chomik
Spal to prześcieradło
Może będzie głośniejsze
Najpierw mnie w nie zawiń
Nie boisz się wysokości
Boisz się spaść
I spać
Wiem
Wszystko wiem
Nienawidzę mnie
Masz policzki jak chomik
W nie będę celować
Powolna rozmowa przed wystrzałem
Znaczy więcej
A później umrzesz
Albo zabiorę cię do Peru
Albo znowu wypieprzą nas z internatu
Znaczy mnie
Ciągle zapominam
Gubię się w moich osobach
Nadal będziesz mówić
Że
Ludzie są dziwni
Będąc najdziwniejszą osobą
Na Ziemi
Nienawidzę mnie
Powinnam chyba mówić
Nas
Gangrena dostanie się nam do mózgu
On zgnije
Zwariujemy będąc wariatami
Szaleńcami
Którzy wszczepili sobie gen
Meduzy mrówki albo szczura
Będziemy słuchać tej przerażającej muzyki
Z wesołego miasteczka
Kiedy będziesz słuchał
Blood On The Dance Floor
Włóż słuchawki
Proszę
Zacznę się śmiać bo to zabawne
Nie powiem ci z czego
Nie powiem sobie
Nie nalegaj
Nazwę cię
Nieważne
Wracam do zabijania
Muszę skończyć po północy
Ale nie wiem po której
Komentarze (16)
5
Dzięki.
Znaczy więcej..
..Gubię się w moich osobach..."
Plus końcówka. Pierdolnik masz w głowie Ren, jak ja. Jaka ocena chyba wiesz :):*
Dziękuje! :*
Miło wpaść na ten jakże zacny portal i ujrzeć jakiś Twój wiersz - jaki by nie był, raczej nie ma szans na to, żeby mnie rozczarował. Te piątki to ja już zostawiam automatycznie z przyzwyczajenia, bo odpowiada mi ten rodzaj jakiegoś takiego kontrolowanego chaosu - czy to myśli, czy emocji, czy jednego i drugiego. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania