Człowieku, weź no się uspokój. Zaznaczone, że dla dorosłych? Zaznaczone. Ja takich rzeczy normalnie nie piszę. Zdziwisz się, ale takie "cudeńka" są wydawane. I to nie przez płatne wydawnictwa, ale takie normalne. Przykre, prawda?
Elorence To jest totalny pornokicz i w takim wydaniu zaśmieca portal. Wiem że takie rzeczy są wydawane. Wiem ze takie rzeczy ludzie czytają. Jelenie na rykowisku tez ludzie kupują.
Jeden i ciężko to nazwać pornosem. Albo... to bardzo słabe porno. Wstyd to publikować. Nie wiem, jak niektórzy ludzie mogą to wydawać :P
Mnie pisanie tego również przygniotło. Potrzebowałam kilku dni, aby się otrząsnąć.
Kur... Czę Elor???. Przeczytałem ze śmiechem. Już nawet nie trzeba było tego wyjaśnienia. Fajne. A już kiedy on będzie ją "fuckał". No, kurdę, chyba też napiszę jakiegoś zjadliwego pornola.
Gratki??.
Cieszę się, że przeczytałeś ze śmiechem :D
Adam, czekam na niego!
Dzięki :)
Anonim21.07.2019
Ja poTWórzę, co już pisałem.
Czytając to, śmiałem się niemal wniebogłosy. Od razu mi to wyglądało na parodię: od pierwszego słowa.
Tylko końcówka napisana raczej żenująco/smutno??? niż jako parodia, zabrakło przysłowiowej kropki nad i, aby nie było wątpliwości, że to parodia.
Lepiej by mi się czytało, gdyby narracja była w czasie przeszłym, nie teraźniejszym. Ale pornos niczego sobie, z dość plastycznymi opisami. Szkoda tylko, że nie ma budowania atmosfery, jakiejś tajemnicy, napięcia. Czyta się to tylko tak, jakby się oglądało pornosa... w sumie po co, lepsze to drugie.
Niezbyt pracowałam nad tym tekstem. Pisałam wbrew sobie. Gdybym miał to być erotyk po mojemu, wyglądałby zupełnie inaczej.
I masz rację, już lepsze to drugie :P
W życiu bym się czegoś takiego po tobie nie spodziewał. Po względem estetycznym jest to wyjątkowo niesmaczne, ale całe to przerysowanie, określenia budują całkiem niezłą parodię literatury young adult, jak mniemam. Żałuję tylko, że nie pociągnęłaś bardziej greckich tematów - przydałyby się jakieś porównania homeryckie; fajnie mogłoby to rozbudować opisy i nadać im większej warstwy absurdu. No, i w sumie napisałaś to wystarczająco wulgarnie i "prawdopodobnie", że opko w zasadzie balansuje na granicy prześmiewczości, co może być trochę minusem. Tak czy siak jest to ciekawe i niecodzienne podejście do tematu.
Ja też się tego po sobie nie spodziewałam. Nie doszukiwałabym się tutaj jakiś przemyśleć autora czy coś. Był pomysł, więc go zrealizowałam :D
Jest wulgarnie i jest niesmacznie, bo taka jest teraz moda wśród autorek. Prawdopodobieństwo, że w ręce wpadnie coś takiego jest zbyt duże... Mam dość, stąd tekst.
Komentarze (34)
Kolejny pornol dla ubogich. Prześmiewcze toto nie jest. (Znamy te metody Bruner) Do spadu. Mam nadzieję ze admin to szybko odpowiednio potraktuje.
Człowieku, weź no się uspokój. Zaznaczone, że dla dorosłych? Zaznaczone. Ja takich rzeczy normalnie nie piszę. Zdziwisz się, ale takie "cudeńka" są wydawane. I to nie przez płatne wydawnictwa, ale takie normalne. Przykre, prawda?
Elorence To jest totalny pornokicz i w takim wydaniu zaśmieca portal. Wiem że takie rzeczy są wydawane. Wiem ze takie rzeczy ludzie czytają. Jelenie na rykowisku tez ludzie kupują.
piliery, ale Ty myślisz, że ja z tego tekstu jestem dumna? Nie jestem. Ani trochę.
Elorence Ja naprawdę chyba śnię. Tu jest jakiś pokręcony świat. Nie mogę w to uwierzyć.
Wiem,, nie ogarniasz, dlaczego opublikowałam ten tekst skoro nie jestem z niego zadowolona. Ciężki temat.
To tylko projekcja autorki jej własnych braków w przedmiotowym temacie.
Oj puszczyk, puszczyk... Zniżyłam się do poziomu co poniektórych autorów, ale nic więcej.
Elorence Myślę, że udało ci się nawet zejść niżej, a to doprawdy "sztuka"".
ELO
RENCE!
To ty pisałaś cały czas pornosy?!
Kuczę, myślałam, że to jest seria miłych, grzecznych opowiadań, typu:
Poznali się, a po roku pocałowali, po trzech przypadkiem bzyknęli się w skafandrach.
A to jest Hardcore!
Nie, no jestem w szoku normalnie.
I chyba długo się nie otrząsnę...
Rany julek przygniotło mnie.
Jeden i ciężko to nazwać pornosem. Albo... to bardzo słabe porno. Wstyd to publikować. Nie wiem, jak niektórzy ludzie mogą to wydawać :P
Mnie pisanie tego również przygniotło. Potrzebowałam kilku dni, aby się otrząsnąć.
Aaaaaaaa
Aaaaaaaa
Aaaaaaaa
Aaaaaaaa
Ryneczek dynda xD
Udało się? Git
Udało. Trochę podstępem, ale jednak :D
Elorence, jak?
Przywróciłam niektóre stare teksty. Obyło się bez potrzeby zatwierdzenia.
Elorence, czyli więcej płaczu niż trudu. Git
OMG
Idealne podsumowanie :D
Kur... Czę Elor???. Przeczytałem ze śmiechem. Już nawet nie trzeba było tego wyjaśnienia. Fajne. A już kiedy on będzie ją "fuckał". No, kurdę, chyba też napiszę jakiegoś zjadliwego pornola.
Gratki??.
Cieszę się, że przeczytałeś ze śmiechem :D
Adam, czekam na niego!
Dzięki :)
Ja poTWórzę, co już pisałem.
Czytając to, śmiałem się niemal wniebogłosy. Od razu mi to wyglądało na parodię: od pierwszego słowa.
Tylko końcówka napisana raczej żenująco/smutno??? niż jako parodia, zabrakło przysłowiowej kropki nad i, aby nie było wątpliwości, że to parodia.
Ale większość takich historii ma właśnie taką żenującą końcówkę :D Ale fakt, mogłam pociągnąć do końca w tym "zabawnym" tonie :D
Dzięki!
Elorence Na końcu mógłby wpaść jakiś szaleniec i rzucić w nich granatem :D Przynajmniej byłoby zaskoczenie
spirytysta, tak, granat zrobiłby robotę :D
Elorence!!!! Padłam !!!! :D
Nie wiem czy to dobrze :D
Lepiej by mi się czytało, gdyby narracja była w czasie przeszłym, nie teraźniejszym. Ale pornos niczego sobie, z dość plastycznymi opisami. Szkoda tylko, że nie ma budowania atmosfery, jakiejś tajemnicy, napięcia. Czyta się to tylko tak, jakby się oglądało pornosa... w sumie po co, lepsze to drugie.
Niezbyt pracowałam nad tym tekstem. Pisałam wbrew sobie. Gdybym miał to być erotyk po mojemu, wyglądałby zupełnie inaczej.
I masz rację, już lepsze to drugie :P
Ale to już było ...
Było, ale na moim drugim koncie :D
Elorence, oto Twój zestaw:
Postać: Ognista kochanka
Zdarzenie: Uwodzenie oprawcy
Gatunek (do wyboru): Western lub Romans/erotyk lub (pod kątem Antologii) Horror i pochodne
Czas na pisanie: 4 sierpnia (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
W życiu bym się czegoś takiego po tobie nie spodziewał. Po względem estetycznym jest to wyjątkowo niesmaczne, ale całe to przerysowanie, określenia budują całkiem niezłą parodię literatury young adult, jak mniemam. Żałuję tylko, że nie pociągnęłaś bardziej greckich tematów - przydałyby się jakieś porównania homeryckie; fajnie mogłoby to rozbudować opisy i nadać im większej warstwy absurdu. No, i w sumie napisałaś to wystarczająco wulgarnie i "prawdopodobnie", że opko w zasadzie balansuje na granicy prześmiewczości, co może być trochę minusem. Tak czy siak jest to ciekawe i niecodzienne podejście do tematu.
Ja też się tego po sobie nie spodziewałam. Nie doszukiwałabym się tutaj jakiś przemyśleć autora czy coś. Był pomysł, więc go zrealizowałam :D
Jest wulgarnie i jest niesmacznie, bo taka jest teraz moda wśród autorek. Prawdopodobieństwo, że w ręce wpadnie coś takiego jest zbyt duże... Mam dość, stąd tekst.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania